Krótkoterminowa presja na notowania złota wynika z utrzymujących się wysokich stóp procentowych, relatywnie silnego dolara amerykańskiego oraz napięć geopolitycznych, zwłaszcza wokół cieśniny Ormuz. Zdaniem analityków BNP Paribas czynniki te mogą w najbliższym okresie ograniczać potencjał wzrostowy kruszcu, jednak nie zmieniają jego korzystnych perspektyw w dłuższym terminie.
Złoto po 5 tys. dolarów. Bank prognozuje mocne odbicie
Autorzy analizy wskazują, że silne wzrosty cen złota w 2025 r. napędzały przede wszystkim zakupy banków centralnych oraz napływ kapitału do funduszy ETF. Po wybuchu konfliktu amerykańsko-irańskiego pod koniec lutego 2026 r. część banków centralnych zdecydowała się jednak na sprzedaż części rezerw złota, aby stabilizować krajowe waluty w warunkach wzrostu cen ropy naftowej. Największą transakcję przeprowadziła Turcja, która w pierwszej połowie roku sprzedała około 80 ton złota, praktycznie równoważąc zakupy dokonane łącznie przez Uzbekistan, Chiny, Kazachstan i Czechy.
Srebro "nowym złotem"? Ekspert patrzy na sygnał z banków centralnych
Według BNP Paribas nie oznacza to jednak trwałej zmiany nastawienia banków centralnych do złota. Z danych wynika, że jedynie marzec przyniósł ujemny bilans zakupów netto, natomiast w kolejnych miesiącach aktywność ponownie wzrosła. Szczególnie silny sygnał napłynął z Chin, gdzie zakupy Ludowego Banku Chin zwiększyły się w czerwcu do 15 ton, osiągając najwyższy poziom od drugiej połowy 2023 r.
Słabiej wygląda natomiast aktywność inwestorów detalicznych. Napływy do funduszy ETF opartych na złocie były ujemne w marcu, maju i czerwcu, a niewielkie odbicie odnotowano jedynie w kwietniu. Analitycy oceniają jednak, że w drugiej połowie 2026 r. zainteresowanie inwestorów detalicznych może stopniowo odbudowywać się wraz ze spadkiem krótkoterminowych stóp procentowych oraz osłabieniem dolara.
Zdaniem autorów analizy realizacja takiego scenariusza będzie uzależniona od deeskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, która mogłaby przyczynić się do obniżenia oczekiwań inflacyjnych i spadku stóp procentowych. BNP Paribas podtrzymuje jednocześnie prognozę stopniowego osłabienia dolara wobec euro.
W dłuższym terminie złoto powinno pozostawać wspierane przez utrzymującą się niepewność dotyczącą polityki gospodarczej USA, spowolnienie globalnego wzrostu oraz pogarszającą się sytuację fiskalną największych gospodarek. Rosnące zadłużenie i wysokie deficyty państw Zachodu mogą – według BNP Paribas – skłaniać banki centralne do dalszej dywersyfikacji rezerw w kierunku złota.
W ciągu ostatnich 12 miesięcy kurs złota zaliczył dynamiczny okres, po czym wszedł w fazę konsolidacji. Od jesieni 2025 r. do stycznia 2026 r. trwał silny trend wzrostowy. Zakupy banków centralnych (m.in. Chińskiego) oraz niepewność geopolityczna i rynkowa wywołały ostrą hossę. Apogeum nastąpiło pod koniec stycznia 2026 r., gdy cena kruszcu osiągnęła historyczny rekord na poziomie ponad 5,5 tys. dolarów za uncję. Od lutego do maja tego roku nastąpiła realizacja zysków przez inwestorów i schłodzenie rynku. Kurs systematycznie spadał w rejon 4,5 – 4,7 tys. dolarów. Od czerwca tego roku kurs przebywa w trendzie bocznym (konsolidacja), oscylując głównie w przedziale 3,9 - 4,2 tys. dolarów za uncję.