- Jest to wynik naszych 11-letnich starań dotyczących przygotowania warunków do tego, aby właśnie tutaj, w Kazimierzy, powstało nowoczesne uzdrowisko - powiedział PAP Jan Nowak, starosta kazimierski.
Choć o występowaniu wód siarczkowych w tym regionie wspominano już w latach 50. i 60. ubiegłego wieku przy okazji poszukiwań ropy naftowej, przełom nastąpił w 2015 roku.
Wykonany przez powiat odwiert potwierdził obecność ogromnych pokładów wód mineralnych o składzie siarczkowym, które zdaniem balneologów mogą być nawet lepszej jakości niż te w słynnym Busku-Zdroju. Już teraz działające od dwóch lat baseny mineralne przyciągają około 12 tysięcy osób miesięcznie.
WIDEODemograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Atutem gminy jest blisko 100 hektarów tzw. dziewiczej strefy A - terenów przygotowanych pod inwestycje. Przetarg na użytkowanie wieczyste gruntów (około 12 hektarów) wygrała firma Złoty Kłos Binkowscy, znana z prowadzenia obiektów hotelowych i spa w Kielcach. Podpisanie aktu notarialnego zaplanowano na początek września. Zgodnie z przedstawioną koncepcją w Kazimierzy Wielkiej ma powstać jeden z największych kompleksów uzdrowiskowych w południowej Polsce.
Inwestycja, której koszt szacuje się na co najmniej 250 milionów złotych, obejmie budowę czterech dużych hoteli sanatoryjnych z bazą na około 500 miejsc. W strefie rekreacyjnej znajdą się trzy baseny zewnętrzne (siarkowy, solankowy i mineralny), duży basen kryty, strefa pod kopułą dla dzieci oraz sieć saun wkomponowanych w naturalne wzniesienia terenu.
Całość uzupełnią podziemne parkingi na ponad tysiąc samochodów. Kompleks ma specjalizować się w leczeniu schorzeń reumatologicznych, kardiologicznych oraz osteoporozy.
Powstanie uzdrowiska to przede wszystkim szansa na nowe miejsca pracy.
Szacujemy, że sam główny kompleks będzie potrzebował około 400 pracowników. Będą potrzebni m.in. kelnerzy, ludzie do sprzątania, będą potrzebni ratownicy, i rehabilitanci - podkreślił w rozmowie z PAP zastępca burmistrza Kazimierzy Wielkiej Łukasz Maderak.
Dodał, że pod nowe potrzeby zaczynają profilować się już lokalne szkoły średnie, wprowadzając kierunki hotelarskie i uzdrowiskowe.
"Dla nas to ogromna szansa rozwojowa"
Zapowiedź inwestycji już teraz nakręca lokalną gospodarkę. Maderak poinformował, że deweloper budujący bloki w Kazimierzy Wielkiej odnotował ogromne zainteresowanie - mieszkania w pierwszej fazie "rozeszły się jak świeże bułeczki", co skłoniło go do planowania kolejnych ośmiu budynków.
Nowak zauważa także zainteresowanie mniejszych inwestorów, którzy chcą lokować w sąsiedztwie swoje firmy. - Widzimy, że dla nas jest to ogromna szansa, szansa rozwojowa dla nas, dla naszych dzieci, dla naszych wnuków - podkreślił starosta.
Przedstawiciele lokalnych władz przyznają, że realizacja tak dużej wizji wymaga czasu i nakładów na infrastrukturę. Gmina musi wybudować drugi zbiornik na wodę pitną (koszt ok. 2 mln zł), aby zabezpieczyć potrzeby zarówno mieszkańców, jak i przyszłego kompleksu.
Konieczna będzie również zmiana planu zagospodarowania przestrzennego oraz ścisła współpraca z konserwatorem zabytków ze względu na znajdujące się w gminie prehistoryczne megality. - U nas, gdzie się nie wbije łopatę, to zawsze coś się wykopie - przyznał zaznaczył Maderak.
Zgodnie z przyjętym harmonogramem proces projektowania i uzgodnień potrwa około dwóch lat. Faktyczne rozpoczęcie budowy kompleksu przewidywane jest na rok 2029. Inwestor planuje etapowanie prac, zaczynając od części basenowej, która najszybciej zacznie przynosić dochody, a następnie przechodząc do budowy zaplecza hotelarskiego. Sam obiekt będzie miał charakter prywatny, natomiast zadaniem publicznym pozostanie stworzenie parku zdrojowego oraz niezbędnej infrastruktury drogowej.