Marynarze ranni. Statki uszkodzone. Turcja traci cierpliwość

Ankara wezwała Rosję i Ukrainę do zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym . W poniedziałek statek towarowy "Nadieżda" należący do tureckiego armatora został zaatakowany w rejonie Noworosyjska. Trzech członków załogi zostało rannych.

ANKARA, TURKIYE - JULY 15: Turkish President Recep Tayyip Erdogan delivers a speech during the 'July 15 on its 10th Anniversary: Our Will, Our Victory' event at the Baskent Nation's Garden in Ankara, Turkiye, on July 15, 2026. (Photo by Utku Ucrak/Anadolu via Getty Images)Preydent Rsident Recep Tayyip Erdogan
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Przemysław Ciszak

Resort spraw zagranicznych Turcji wyraził zaniepokojenie eskalacją konfliktu między Rosją a Ukrainą na Morzu Czarnym, "która pomimo naszych licznych ostrzeżeń wpływa na żeglugę cywilną.

Jeśli środki zapobiegawcze nie zostaną podjęte, ta eskalacja będzie miała wiele negatywnych konsekwencji, w szczególności dla bezpieczeństwa żywnościowego" – dodało ministerstwo, wzywając strony do "pilnego wdrożenia konkretnych środków w celu zagwarantowania bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym".


WIDEO
"Pierwszy raz w historii". W tym kraju ludzie "sami nałożyli na siebie sankcje"


Rosja i Ukraina od kilku tygodni nasilają ostrzał statków handlowych, szczególnie na Morzu Czarnym - przypomniała agencja AFP.

Wcześniej do ataku na turecki statek rybacki doszło na Morzu Czarnym pod koniec czerwca.

W maju Turcja ostrzegła przed "niekontrolowaną eskalacją" w regionie Morza Czarnego po ataku dronów na turecki statek towarowy. Ukraińska marynarka wojenna twierdziła, że atakował rosyjski dron.

Wybrane dla Ciebie