Według doniesień Reutersa zaufany wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew ma rozmawiać na o ewentualnym powrocie rosyjskiego gazu do Niemiec z współprzewodniczącymi AfD Alice Weidel i Tino Krupallą.
Spotkanie, o którym pisze agencja w oparciu o informacje z dwóch źródeł, miałoby odbyć się w marcu 2027 r., ale tylko po uzgodnieniu ramowego porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Jako możliwe lokalizacje spotkania źródła wskazały Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie lub Indie.
Chcą powrotu
Rosja nie pierwszy raz stosuje tę metodę. Wątek powrotu dostaw gazu do Europy wraca w związku z unijnymi decyzjami dotyczącymi całkowitego uniezależniania się od rosyjskich dostaw.
Bruksela już zakazuje europejskim operatorom udziału w transakcjach dotyczących eksploatacji, konserwacji i użytkowania Nord Stream 1 i 2, a zmiana przepisów wymagałaby zgody wszystkich 27 państw UE.
Analitycy Vector Capital zwracali uwagę, że "ciekawie będzie zobaczyć, w jaki to sposób Polska i kraje bałtyckie miałyby zostać do tego przekonane".
Dodatkowo Unia Europejska przyjęła plan całkowitego wstrzymania zakupów rosyjskiego gazu do października 2027 r., niezależnie od tego, kto byłby właścicielem infrastruktury.
Problemem pozostają również ograniczenia techniczne: z czterech nitek Nord Stream trzy wysadzono we wrześniu 2022 r., a pozostały Nord Stream 2 nie uzyskał certyfikacji w Niemczech.
Wątpliwości dotyczą także ewentualnego uruchomienia Jamał-Europa przez Polskę. Poseł Partii Zielonych Michael Kellner podkreślał, że "Niemcy nie mogą ponownie popaść w zależność od Rosji", przypominając, że kryzys energetyczny w 2022 r. kosztował kraj 50 mld euro.
Źródło: Reuters