W ostatnich miesiącach wokół klubu trwał proces due diligence, czyli szczegółowy przegląd finansów i działalności Legii Warszawa. Potencjalnym nabywcą miałby być fundusz amerykański, choć nie wskazano jeszcze wielkości sprzedawanego pakietu.
Obecnie Dariusz Mioduski posiada 100 proc. akcji Legii, ale ten stan ma się zmienić po wejściu inwestora. Serwis podkreśla, że od dawna pojawiały się sygnały, iż 62-letni biznesmen szuka partnera gotowego objąć część udziałów klubu.
Mioduski jest związany z Legią od 2012 r., a w marcu 2017 r. został jedynym właścicielem i prezesem. Wcześniej zarządzał funduszem Kulczyk Investments. Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli i traci pięć punktów do prowadzącego Górnika Zabrze.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Pod koniec 2024 r. w "Biznes Klasie" Łukasza Kijka Mioduski zdradził, że od początku w klub włożył "powyżej 100 mln zł". Pytany był wówczas o to, czy zamierza kiedyś sprzedać Legię. – Ja mam takie oferty cały czas. Kręcą się nie tylko ludzie, ale instytucje, ale nie interesuje mnie to – stwierdził.
Jedyny scenariusz
Już wtedy mówił, że według niego jedynym scenariuszem do rozważenia jest współpraca z wartościowym partnerem, który chciałby pomóc zrealizować długoterminową wizję budowy klubu, ale warunkiem jest pełne zaufanie.
– Na taką rozmowę jestem otwarty, ale mam doświadczenia w tym biznesie i niestety kwestie osobowości, ego, interesów itd. są tutaj bardzo silne, pewnie bardziej niż w takim normalnym biznesie – dodał.
Źródło: Meczyki.pl