Złożenie tego projektu zapowiedział w czwartek szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. Powiedział wówczas o "ustawie PKN – Paliwo kosztuje normalnie". W praktyce chodzi o projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw.
Projekt przewiduje możliwość podjęcia przez Radę Ministrów działań w sytuacji wystąpienia nadzwyczajnych zakłóceń na rynku paliw.
"Projekt definiuje te zakłócenia poprzez odwołanie się do wzrostu średniej ceny rozliczeniowej ropy naftowej gatunku Brent, notowanej na giełdzie ICE Futures Europe, z okresu 14 dni notowań bezpośrednio poprzedzających dzień dokonywania oceny, o co najmniej 20 proc. w porównaniu ze średnią ceną rozliczeniową z analogicznego okresu roku poprzedniego" – wskazano w uzasadnieniu.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Marżę rafineryjną, importową i sprzedażową zdefiniowano w projekcie jako wielkości kwotowe, a nie procentowe. "Ograniczenie kwotowe pozwala oddzielić kontrolę marży od wahań cen surowca, pozostawiając pełne odzwierciedlenie w cenie detalicznej zmian kosztów zakupu ropy naftowej, podatków i opłat" – wyjaśniono.
Łatwiej o urzędowe ceny maksymalne na stacjach paliw
Zaproponowano też rozszerzenie przesłanek obowiązywania ceny maksymalnej paliw ciekłych na stacjach – obok dotychczasowego okresu obowiązywania obniżonych stawek podatku od towarów drugą przesłanką ma być wydanie rozporządzenia Ministra Energii. "Rozwiązanie to powiązuje ze sobą oba instrumenty osłonowe – ograniczenie marż i cenę maksymalną – umożliwiając ich uruchomienie niezależnie od tego, czy w danym momencie obowiązuje obniżony VAT na paliwa" – wskazano.
Projekt przewiduje, że takie rozporządzenie będzie mogło obowiązywać nie dłużej niż miesiąc, z możliwością przedłużania na kolejne okresy, ale łącznie nie dłużej niż 12 miesięcy. Przewidziano też stworzenie systemu sprawozdawczości dotyczącej marż rafineryjnych i kary administracyjnej za stosowanie marży rafineryjnej, importowej lub sprzedażowej wyższej niż maksymalna marża określona w rozporządzeniu.
Akcyza na paliwo i zawieszenie podatku VAT
Prezydencki projekt zakłada też, że akcyzę na paliwa będzie można obniżyć w drodze rozporządzenia w związku z kryzysową sytuacją na rynku paliw.
Jednocześnie projekt przewiduje czasowe zwolnienie sprzedaży detalicznej benzyny, diesla i biokomponentów od podatku od sprzedaży detalicznej. "Celem proponowanej regulacji jest ograniczenie kumulacji obciążeń publicznoprawnych wpływających na cenę detaliczną paliw oraz stworzenie warunków do skuteczniejszego przeniesienia efektów obniżek podatkowych na odbiorców końcowych" – dodano.
"Ze względu na udział paliw w koszyku inflacji CPI (ok. 5,5 proc.), ich obniżenie o ok. 2 zł wpłynie bezpośrednio na wskaźnik inflacji ogółem. Przy obecnym poziomie cen paliw (olej napędowy ok. 9 zł/l, benzyna ok. 8 zł/l we wrześniu 2026 r., po zakończeniu okresowej obniżki VAT), spadek ceny o ok. 2 zł/l odpowiada spadkowi cen paliw o ok. 22–25 proc., co przekłada się na obniżenie wskaźnika CPI o ok. 1,2 pkt proc. Przy ostatnim odczycie inflacji za sierpień 2026 r. na poziomie 3,4 proc., tak obliczony efekt mógłby sprowadzić inflację w okolice lub poniżej celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5 proc" – wskazano także w uzasadnieniu.
Projekt prezydenta pod lupą. Ekspert ostrzega
Dawid Czopek, ekspert rynku paliw z Polaris FIZ, w opinii dla money.pl ostrzegał, że proponowany przez Pałac prezydencki ustawowy limit na marże koncernów paliwowych, może doprowadzić do braków paliwa na stacjach.
"Dla importerów paliw może to oznaczać stratę w wysokości ponad 1 zł na każdym litrze. Oczywiście takiej straty nie będą chcieli ponosić, zatem zrezygnują ze sprowadzenia paliwa do Polski. W takiej sytuacji nie będzie paliwa importowanego, czyli zostaniemy wyłącznie z krajową produkcją zaspokajającą 2/3 potrzeb" - napisał.
Rząd szuka pieniędzy w zyskach koncernów paliwowych
W piątek Sejm uchwalił ponownie ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pieniądze z tej daniny mają sfinansować program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej". Nowe przepisy mają objąć okres od marca br. do końca pierwszego kwartału 2027 r. To druga próba koalicji rządowej wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Kancelaria prezydenta argumentowała, że ustawa łamała zasadę niedziałania prawa wstecz.
Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Polegała na czasowym obniżeniu VAT-u i akcyzy na benzyny i olej napędowy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej ogłaszanej przez Ministra Energii. Obowiązywała ona do końca czerwca (obniżka akcyzy obowiązywała do połowy czerwca). Z kolei w okresie wakacji od 17 do 31 sierpnia wprowadzono drugą odsłonę programu CPN – bez obniżki akcyzy.
Źródło: PAP