Historyczna podwyżka stóp w Japonii. Jen mocno traci

Decyzja władz monetarnych w Tokio wywołała na rynkach walutowych reakcję odwrotną do podręcznikowych założeń ekonomii. W piątek japoński jen zanotował wyraźne spadki względem amerykańskiego dolara, zbliżając się do poziomu 158 jenów za dolara, mimo ogłoszenia przez bank centralny kluczowej podwyżki stóp procentowych.

CHINA - 2026/03/29: A Japanese 10,000-yen banknote with Fukuzawa Yukichi in the foreground, partially obscuring a 1,000-yen note featuring Hideyo Noguchi. (Photo Illustration by Sheldon Cooper/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Jen w kryzysie
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images
Robert Kędzierski

Obecnie kurs stabilizuje się w okolicach 157 jenów za dolara, co stanowi wyraźne osłabienie w porównaniu do sytuacji sprzed tygodnia, kiedy to za amerykańską walutę płacono około 153 jenów. Zmienność ta pokazuje, jak skomplikowana jest obecnie sytuacja makroekonomiczna w trzeciej co do wielkości gospodarce świata.

Trudna walka z presją cenową

Bank Japonii (BoJ) zdecydował się na podniesienie docelowej stopy procentowej o 0,25 punktu procentowego. W wyniku tego ruchu koszt pieniądza w Japonii wzrósł do poziomu około 1,25 proc., co jest najwyższą wartością od trzydziestu jeden lat. Decyzja ta wpisuje się w szerszą strategię instytucji, która ma na celu ustabilizowanie sytuacji cenowej w kraju po długim okresie nietypowych, jak na standardy globalne, uwarunkowań gospodarczych. Podwyżka miała w teorii stanowić jasny sygnał dla rynków finansowych o determinacji banku w walce z presją inflacyjną.

Głównym motywem dla władz monetarnych pozostaje dynamika wzrostu cen, która wymusza dostosowanie parametrów polityki pieniężnej.

Musimy zapobiec sytuacji, w której inflacja bazowa trwale przekroczy nasz dwuprocentowy cel – komunikuje Kazuo Ueda, prezes Banku Japonii.

Szef instytucji zasygnalizował jednocześnie, że w przypadku utrzymywania się presji cenowej, możliwe są kolejne ruchy w górę na krzywej stóp procentowych. Retoryka prezesa miała na celu utwierdzenie inwestorów w przekonaniu, że cykl zacieśniania nie został jeszcze ostatecznie zakończony, a bank centralny zachowuje czujność w monitorowaniu danych makroekonomicznych.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Gołębia podwyżka uderza w jena

Mimo stanowczych deklaracji prezesa Uedy, rynek skupił się na wewnętrznej dynamice decyzyjnej w łonie samego banku. Głosowanie nad piątkową podwyżką nie było jednomyślne, a stosunek głosów 7 do 2 wśród członków zarządu ujawnił pęknięcia w konsensusie dotyczącym tempa normalizacji polityki. To właśnie ten brak pełnej zgody co do konieczności podnoszenia kosztu pieniądza stał się głównym katalizatorem wyprzedaży japońskiej waluty. Inwestorzy zinterpretowali taki rozkład głosów jako sygnał, że wewnątrz instytucji rośnie opór przed dalszym zacieśnianiem, co może ograniczyć przestrzeń do kolejnych podwyżek w nadchodzących miesiącach.

Reakcja rynku walutowego była natychmiastowa i bezwzględna dla japońskiego pieniądza. Wątpliwości co do apetytu banku centralnego na dalsze restrykcje monetarne przyspieszyły spadek wartości jena o 1,3 proc. w trakcie jednej sesji. Zjawisko to, nazywane w żargonie finansowym "gołębią podwyżką", występuje w sytuacji, gdy sam fakt podniesienia stóp zostaje przyćmiony przez łagodny komunikat lub brak jednomyślności decydentów. W efekcie kapitał, zamiast napływać do Japonii w poszukiwaniu wyższych stóp zwrotu, zaczął z niej odpływać, wywierając dodatkową presję deprecjacyjną na lokalną walutę.

Koniec ery ultraluźnej polityki pieniężnej

Piątkowa decyzja o podniesieniu stóp do poziomu 1,25 proc. to kolejny, niezwykle istotny etap w procesie odchodzenia od wieloletniego eksperymentu monetarnego. Przypomnijmy, że Japonia przez dekady zmagała się z problemem deflacji i anemicznego wzrostu gospodarczego, co zmuszało bank centralny do utrzymywania ekstremalnie łagodnych warunków finansowania. Historyczny zwrot w tej polityce nastąpił stosunkowo niedawno, bo w marcu 2024 roku, kiedy to Bank Japonii oficjalnie zakończył erę ujemnych stóp procentowych, zamykając tym samym najdłuższy w nowożytnej historii finansów okres stymulowania gospodarki darmowym pieniądzem.

Decyzja z marca 2024 roku była punktem zwrotnym, który zapoczątkował powolny proces normalizacji. Wcześniej, przez osiem lat, japońskie stopy procentowe utrzymywane były poniżej zera, a bank centralny aktywnie kontrolował krzywą dochodowości obligacji skarbowych.

Źródło: Anadolu Agency

Wybrane dla Ciebie