W ubiegłym miesiącu do Chin trafiły 173 tony złota. To najwyższy wynik od marca 2024 r. Wzrost importu nastąpił po spadku ceny uncji o około 500 dol., co wyraźnie poprawiło warunki zakupów na największym rynku złota na świecie - informuje "Puls Biznesu".
Chińczycy wykorzystali spadek cen
Na wzrost importu wpływały nie tylko zakupy inwestorów indywidualnych. Chińskie banki komercyjne gromadziły zapasy, aby zapewnić dostępność kruszcu dla klientów detalicznych. Chodziło m.in. o obsługę oferowanych im planów akumulacji złota.
WIDEOUSA-Chiny i nowy układ świata. "Nadal będzie rywalizacja"
Popularną wśród Chińczyków formą inwestowania w złoto pozostają również fundusze ETF. Od początku roku zwiększyły one swoje zasoby netto o 28 ton kruszcu.
Znaczenie miał również kurs walutowy. Umocnienie juana wobec dolara sprawiło, że zakup złota wycenianego na rynku międzynarodowym stał się dla chińskich nabywców korzystniejszy.
Rosja wyprzedaje złoto
W zupełnie innym momencie jest Rosja. Bank Rosji sprzedał od początku roku około 44 ton złota ze swoich rezerw – wynika z danych banku centralnego. To największa wyprzedaż od co najmniej blisko ćwierć wieku.
W samym czerwcu rezerwy skurczyły się o kolejne 0,3 mln uncji, czyli 9,3 tony. Na początku lipca rosyjski bank centralny posiadał 2283 tony złota – najmniej od lutego 2020 r.
Według danych Światowej Rady Złota podobną skalę sprzedaży Bank Rosji odnotował wcześniej jedynie w 2002 r., kiedy w ciągu sześciu miesięcy rezerwy zmniejszyły się o 36,1 tony - opisuje "Rzeczpospolita".