Znaleźli dowód na wspieranie rosyjskiej wojny przez Chiny. Dziennikarze ujawniają

Chińska firma państwowa wysłała Rosji dziesiątki ton chemikaliów do produkcji włókna węglowego do dronów bojowych Gerań – wynika ze śledztwa "The Telegraph" i Politico. Chiny oficjalnie zaprzeczają, jakoby dostarczały jakąkolwiek broń stronom konfliktu w Ukrainie, i zapewniają o rygorystycznej kontroli eksportu towarów podwójnego zastosowania.

Na kolażu przywódcy Chin i Rosji - Xi Jiping i Władimir Putin - i dron Shahed, którego produkowana w Rosji wersja znana jest pod nazwą GerańNa kolażu przywódcy Chin i Rosji - Xi Jiping i Władimir Putin - i dron Shahed, którego produkowana w Rosji wersja znana jest pod nazwą Gerań
Źródło zdjęć: © China Pool Getty Images, NurPhoto via Getty Images, Ukrinform | DANYLO ANTONIUK | ZipZapic.com, Maxim Shemetov
Tomasz Sąsiada

"The Telegraph" i Politico w swoim śledztwie dziennikarskim powołują się na wyciek wewnętrznych rosyjskich dokumentów przewozowych i celnych, przekazanych rządom Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii przez ukraiński think tank Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy (USCC).

Z dokumentów tych wynika, że chińskie przedsiębiorstwo Jilin Chemical Fiber Group dostarczyło od początku roku 46 ton prekursorów poliakrylonitrylowych (PAN) spółce Alabuga-Volokno w Tatarstanie. Substancja ta stanowi kluczowy surowiec do wytwarzania lekkiego i wytrzymałego włókna węglowego, wykorzystywanego w kadłubach, skrzydłach i zbiornikach paliwa dronów kamikadze Gerań, czyli rosyjskiej wersji irańskich Shahedów. Są one wykorzystywane przez Rosję do zmasowanych ataków na ukraińską infrastrukturę i obiekty cywilne.


DLA CIEBIE
Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 


Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel rządu USA oświadczył w rozmowie z pracującymi nad sprawą dziennikarzami, że specjalna komisja Izby Reprezentantów USA ds. Chin przeanalizowała dokumenty i uznała je za autentyczne. Podobnie uczynił ukraiński urzędnik.

David Albright z Instytutu Nauki i Bezpieczeństwa Międzynarodowego (ISIS) w Waszyngtonie szacuje, że dostarczona ilość surowca wystarcza do wyprodukowania kompozytów dla nawet 1,3 tys. dronów uderzeniowych.

Dokumenty wskazują, że państwowa firma z Chin świadomie fałszowała kody celne, zgłaszając wojskowy surowiec podwójnego zastosowania jako cywilne włókna syntetyczne – poliester i nylon. Działanie to miało na celu ominięcie zachodnich sankcji nałożonych na spółkę zależną Rosatomu i specjalną strefę ekonomiczną Jełabuga (rosyjski obszar przemysłowy w Tatarstanie, który obecnie służy jako główny kompleks produkcji militarnej).

- To jest niepodważalny dowód na bezpośrednie zaangażowanie chińskich firm państwowych w łańcuchy dostaw surowców dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego – skomentował szef think tanku Ukrainian Security and Cooperation Centre Serhij Kuzan.

Dennis Wilder, były zastępca dyrektora CIA ds. Azji Wschodniej i Pacyfiku, podkreślił, że operacja o tej skali nie mogła odbyć się bez wiedzy i cichego przyzwolenia władz w Pekinie. - Robią to, wiedząc, że chiński rząd ich za to nie ukarze. Twierdzenie, że chińskie przedsiębiorstwa państwowe mogą coś ukrywać przed chińskim rządem, po prostu nie ma sensu – powiedział.

Doniesienia te pojawiają się w kluczowym momencie – na wrzesień w Waszyngtonie zaplanowany jest szczyt z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Może to nasilić naciski amerykańskiego Kongresu na nałożenie sankcji wtórnych na chińskie podmioty.

Chiny oficjalnie zaprzeczają, jakoby dostarczały jakąkolwiek broń stronom konfliktu w Ukrainie, i zapewniają o rygorystycznej kontroli eksportu towarów podwójnego zastosowania. Jednak według danych Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) Pekin odpowiada obecnie za ponad 60 proc. komponentów i surowców niezbędnych do funkcjonowania rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego.

Pekin mocno wspiera też Iran

Jak podawał pod koniec sierpnia "Wall Street Journal", powołując się na amerykańskich i ukraińskich urzędników oraz analityków, Chiny stały się też najważniejszym węzłem logistycznym dla irańskiego programu bezzałogowców. Chińskie firmy dostarczają nie tylko autorskie silniki, ale też serwomechanizmy, żyroskopy i elementy obudowy. Z ustaleń amerykańskiego Departamentu Skarbu wynika ponadto, że zachodnie komponenty – w tym mikrosterowniki z USA czy Szwajcarii – trafiają do Iranu i Rosji głównie za pośrednictwem chińskich firm z fikcyjnymi adresami siedziby w Hongkongu.

- Przez długi czas produkcja Shahedów opierała się na pozyskiwaniu części z Zachodu. Teraz ten ciężar przesunął się na Chiny, które opanowały produkcję tej technologii – zauważyła była urzędniczka Departamentu Skarbu USA Kerri Bitsoff.

Ewolucja tej broni doprowadziła do pojawienia się w ostatnich miesiącach nad Ukrainą nowych wersji Shahedów, wyposażonych w silniki odrzutowe zamiast tradycyjnych śmigłowych. Pozwala im to rozwijać prędkość do niemal 500 km/h – trzykrotnie większej niż w przypadku starszych modeli. Według ukraińskich służb, które zbadały szczątki aparatów użytych podczas zmasowanych ataków na Kijów w lipcu 2026 r., komponenty te zostały wyprodukowane przez chińską firmę Telefly Telecommunications Equipment z Shenzhen.

Nowe modele stanowią poważne wyzwanie dla ukraińskiej obrony powietrznej - podkreślił "WSJ". O ile starsze wersje niszczono ze skutecznością przekraczającą 90 proc., nowe modele uciekają ukraińskim dronom przechwytującym i wymagają użycia droższych rakiet lub myśliwców.

Wybrane dla Ciebie