Jak podaje Bankier, na koniec czerwca 2026 r. pozycja "złoto monetarne" w rezerwach NBP była wyceniona na ponad 81,6 mld dol., czyli o ok. 7,5 mld dol. mniej niż miesiąc wcześniej. Spadek wartości wynikał z przeceny złota w czerwcu o blisko 12 proc.; w tych danych NBP pokazuje wartość, ale nie podaje ilości posiadanego kruszcu.
Z wyliczeń serwisu – na podstawie ceny z porannego fixingu LBMA z ostatniego dnia roboczego czerwca – wynika, że NBP mógł w czerwcu kupić 587 tys. uncji, czyli ok. 18,3 t. Taki wynik oznaczałby wzrost rezerw do 632,1 t, ale to szacunek, a nie dane oficjalne; "twarde" statystyki mają pojawić się 21 lipca, gdy NBP opublikuje zestawienie płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych.
"Przełom nas jeszcze czeka". Mówi, dlaczego kupił złoto
Złoto w rezerwach NBP
Na razie wiadomo, że w czerwcu złoto stanowiło 27,8 proc. rezerw walutowych Polski, mniej niż m.in. 30 proc. raportowane na koniec maja. Od początku 2026 r. NBP miał zwiększyć zasoby złota o prawie 82 t; do realizacji celu 700 t brakuje już niespełna 68 t.
W materiale przypomniano też, że podobną politykę zakupów prowadzi Ludowy Bank Chin. – To jest historyczny moment, jesteśmy w dziesiątce krajów na świecie, które mają największe zasoby złota – komentował niedawno Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.
Źródło: Bankier.pl