WAŻNE
TERAZ

Było już 0:2! Niesamowite, co zrobiła Argentyna!

Złoto traci, NBP zyskuje. Taktyka zakupów Glapińskiego

Narodowy Bank Polski w czerwcu wykorzystał spadek cen złota i najpewniej dokupił kolejną partię kruszcu. Szacunki Bankier.pl wskazują, że bank centralny ma już ok. 632 ton i zbliża się do celu 700 ton ogłoszonego w styczniu.

Adam Glapiński w skarbcu NBPProf. Adam Glapiński w skarbcu Narodowego Banku Polskiego
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | NBP
Marcin Walków

Jak podaje Bankier, na koniec czerwca 2026 r. pozycja "złoto monetarne" w rezerwach NBP była wyceniona na ponad 81,6 mld dol., czyli o ok. 7,5 mld dol. mniej niż miesiąc wcześniej. Spadek wartości wynikał z przeceny złota w czerwcu o blisko 12 proc.; w tych danych NBP pokazuje wartość, ale nie podaje ilości posiadanego kruszcu.

Z wyliczeń serwisu – na podstawie ceny z porannego fixingu LBMA z ostatniego dnia roboczego czerwca – wynika, że NBP mógł w czerwcu kupić 587 tys. uncji, czyli ok. 18,3 t. Taki wynik oznaczałby wzrost rezerw do 632,1 t, ale to szacunek, a nie dane oficjalne; "twarde" statystyki mają pojawić się 21 lipca, gdy NBP opublikuje zestawienie płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych.

"Przełom nas jeszcze czeka". Mówi, dlaczego kupił złoto

Złoto w rezerwach NBP

Na razie wiadomo, że w czerwcu złoto stanowiło 27,8 proc. rezerw walutowych Polski, mniej niż m.in. 30 proc. raportowane na koniec maja. Od początku 2026 r. NBP miał zwiększyć zasoby złota o prawie 82 t; do realizacji celu 700 t brakuje już niespełna 68 t.

W materiale przypomniano też, że podobną politykę zakupów prowadzi Ludowy Bank Chin. – To jest historyczny moment, jesteśmy w dziesiątce krajów na świecie, które mają największe zasoby złota – komentował niedawno Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.

Źródło: Bankier.pl

Wybrane dla Ciebie