We wtorek na ekranie M1 wyświetlono komunikat skierowany do odbiorców. "Media publiczne nie mogą kłamać. Przepraszamy za to, że przez lata to robiły. Media państwowe przechodzą obecnie reorganizację, aby w przyszłości mogły być niezależne i wiarygodne. Serwis informacyjny zostaje tymczasowo zawieszony. Prosimy o cierpliwość" - brzmiała treść przekazu.
Nowo mianowany tymczasowy prezes MTVA Andras Horvath tego samego dnia pojawił się w siedzibie nadawcy wraz z wybranym przez siebie zespołem zarządzającym. Według doniesień medialnych do działu kadr wezwano część pracowników, a kilka osób, w tym na stanowiskach kierowniczych, zawieszono w obowiązkach ze skutkiem natychmiastowym.
Węgry "leżą na łopatkach". Nowy premier szuka ratunku?
Zadania dla tymczasowych władz MTVA
Jak podał portal Telex, tymczasowe władze holdingu dostały zadania związane z kompleksowymi zmianami w węgierskich mediach publicznych. Wśród nich wymieniono:
- przeprowadzenie pełnego przeglądu działalności mediów publicznych,
- pokierowanie procesem zmian organizacyjnych,
- zaprzestanie działań propagandowych,
- reformę serwisu informacyjnego tak, by media publiczne na Węgrzech stały się "wiarygodną, obiektywną i niezależną instytucją".
Co dalej po okresie przejściowym
W oświadczeniu MTVA przekazano, że tymczasowe kierownictwo ma nadzorować okres przejściowy. Po jego zakończeniu władze instytucji mają zostać wyłonione w drodze otwartej rekrutacji, poprzedzonej konsultacjami eksperckimi i społecznymi.