WAŻNE
TERAZ

Ostre słowa, potem cisza. Polska leciała na szczyt NATO pokłócona

Premier Danii stanowczo odpowiada Trumpowi ws. Grenlandii. Temat wraca

Premier Danii Mette Frederiksen potwierdziła stanowisko Kopenhagi w sprawie suwerenności Grenlandii, zapewniając, że wyspa nie jest na sprzedaż. Oświadczenie padło podczas szczytu NATO w Ankarze i nawiązywało do słów Donalda Trumpa, za sprawą których temat powrócił.

 Mette Frederiksen i Donald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images | Bloomberg, Kristian Tuxen Ladegaard Berg, SHAWN THEW | ZipZapic.com, NurPhoto
Paweł Gospodarczyk

Odpowiadając na pytania dziennikarzy na początku spotkania z prezydentem Turcji Tayyipem Recepem Erdoganem przed szczytem NATO, Trump przyznał, że kwestia Grenlandii zaszkodziła jego relacjom z Sojuszem. Powtórzył przy tym swoje roszczenia do wyspy.

- Dania nie wydaje żadnych pieniędzy, a to ważna część (świata) dla Stanów Zjednoczonych. Jest otoczona przez chińskie statki i rosyjskie statki i nie pozwolimy, by to się stało. Grenlandia (...) powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, nie Danię - dodał. - Oni nie chcieli na to pójść, a przy wszystkich tych pieniądzach, które wydajemy, by ich bronić przed Rosją. Nie musimy wydawać żadnych pieniędzy. Moglibyśmy wycofać wszystkich żołnierzy z Europy, bo, jak pewnie zauważyliście, Europa to zupełnie inne miejsce niż 20 lat temu - dodał.

Magierowski: Trumpowi należy się bukiet kwiatów od Belgów

- Grenlandia nie jest na sprzedaż - odpowiedziała obecna w Ankarze premier Danii Mette Frederiksen, mocno podkreślając zaangażowanie Kopenhagi w utrzymanie suwerenności wyspy.

Tymczasem rząd Danii ogłosił we wtorek decyzję o zakupie od USA dwóch samolotów rozpoznawczych Poseidon P-8, które będą patrolować arktyczne obszary Grenlandii oraz północnego Atlantyku. Maszyna zwana jest łowcą okrętów podwodnych.

Jak komentują duńskie media, rząd w Kopenhadze chce wykorzystać szczyt NATO w Ankarze do zademonstrowania, że Dania jest krajem wzorcowym pod względem spełniania wymogów Sojuszu. "Po półtora roku gróźb ze strony (prezydenta USA Donalda) Trumpa szczególnie ważne jest pokazanie woli obrony Grenlandii" – zauważyła telewizja TV2.

Wybrane dla Ciebie