Rekordowe sankcje UE. Na liście aż 250 osób

Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas ogłosiła w poniedziałek, że na czarną listę trafi kolejne 250 osób i podmiotów zaangażowanych w wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Będzie to najwyższa kiedykolwiek zatwierdzona liczba. Według Kallas wciąż nie ma porozumienia w sprawie 21. pakietu sankcji.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der LeyenPrzewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen
Źródło zdjęć: © Getty | KRISZTIAN BOCSI
Malwina Gadawa

Największe rozszerzenie czarnej listy

Wśród unijnych stolic nie ma jednomyślności w tej sprawie. Jak informowała PAP, kolejne spotkanie poświęcone 21. pakietowi, które odbyło się w niedzielę, nie przyniosło przełomu, a sprawa jest pilna, ponieważ nowe obostrzenia mają zapobiec złagodzeniu sankcji energetycznych na Rosję, co może nastąpić już w środę.

Tak Rosja nas podgląda. Ekspertka o flocie cieni

- Mam nadzieję, że dzisiaj uda się zatwierdzić 250 nowych pozycji na liście sankcyjnej. Będziemy też nadal pracować nad 21. pakietem, w sprawie którego jeszcze nie osiągnęliśmy jednomyślności - powiedziała Kallas przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli.

Jak podkreśliła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych, nowe sankcje indywidualne obejmą osoby w różny sposób zaangażowane w wojnę przeciwko Ukrainie. Umieszczenie na unijnej czarnej liście pozbawia te osoby możliwości wjazdu do UE, a ich aktywa zostają zamrożone. Podmioty nie mogą prowadzić żadnej aktywności gospodarczej na terenie Wspólnoty.

Nowe sankcje mają być wymierzone m.in. w ośrodki detencyjne, w których przetrzymywani są zarówno jeńcy wojenni, jak i ukraińscy cywile.

Od kwestii ukraińskich cywilów więzionych przez Rosję rozpocznie się poniedziałkowe posiedzenie ministrów spraw zagranicznych. Na spotkanie zostali zaproszeni obrońcy praw człowieka w Ukrainie: Ołeksandra Matwijczuk i Maksym Butkewycz. Według międzynarodowej organizacji pozarządowej IPHR (International Partnership for Human Rights), która przygotowała raport na ten temat, od momentu pełnowymiarowego ataku na Ukrainę w 2022 r. Rosja dokonuje arbitralnych zatrzymań ukraińskich cywilów na terenach okupowanych. Są oni przetrzymywani w długotrwałej izolacji, bez dostępu do prawników i kontaktu z bliskimi.

Natomiast 21. pakiet sankcyjny, w sprawie którego nie ma wciąż porozumienia, przewidywał odsunięcie w czasie aktualizacji limitu ceny na rosyjską ropę transportowaną morzem.

Spór o limit ceny rosyjskiej ropy

Stosowany przez UE limit ceny na rosyjską ropę jest ustalany na podstawie średniej ceny rynkowej za ostatnie sześć miesięcy - rosyjski surowiec może być sprzedawany jedynie po cenie o 15 proc. niższej niż średnia rynkowa. W ten sposób ograniczane są zyski Rosji z jego sprzedaży.

Problem polega na tym, że mechanizm ten nie został stworzony z myślą o szokach rynkowych, takich jak ten spowodowany zamknięciem cieśniny Ormuz, które wywołało wzrost cen ropy na światowych rynkach. Dlatego ogłaszając nowy pakiet sankcyjny w czerwcu, Komisja Europejska zaproponowała wstrzymanie aktualizacji limitu cenowego do stycznia przyszłego roku.

Jeśli krajom członkowskim nie uda się porozumieć w sprawie 21. pakietu, to w środę limit cenowy może skoczyć z obecnych 44 do 58 dolarów za baryłkę.

Sprzeciw wobec wstrzymania aktualizacji ceny rosyjskiej ropy zgłosiły Grecja, Cypr i Malta, których firmy nadal świadczą usługi transportowe wobec Rosji. Jak jednak powiedział jeden z unijnych dyplomatów po niedzielnej naradzie, największy opór wobec tej propozycji stawiają właściwie już tylko Ateny. Spróbują go przełamać ministrowie spraw zagranicznych na posiedzeniu w poniedziałek.

Wybrane dla Ciebie