Jak informuje dziennik, Komisja Europejska przygotowuje największą od 2022 r. korektę dyrektywy o ochronie tymczasowej. Prawo do tej formy pobytu w UE ma przysługiwać obywatelowi Ukrainy tylko wtedy, gdy pokaże dokument potwierdzający brak obowiązku mobilizacji, wydany przez władze Ukrainy.
"Prace nad zmianami są na ukończeniu. Polska je popiera" - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji odpowiedzialny za politykę migracyjną.
Zaznacza też, że nowe wymogi mają objąć również Ukrainki.
WIDEORosjanie zbudowali robota. Podczas pokazu coś poszło nie tak
Ukraina sama poprosiła o ograniczenia
Ograniczenia mają obowiązywać nie tych, którzy już ochronę tymczasową w państwach Unii posiadają, ale tych, którzy chcieliby o nią wystąpić - precyzuje wiceszef MSWiA. Sama dyrektywa ma zostać przyjęta w lipcu, ale wejść w życie dopiero w marcu 2027 r.
Na zmiany mają zgadzać się państwa UE, a impuls - co może zaskakiwać - miał wyjść z Kijowa. Jak informuje "Rzeczpospolita", na początku czerwca Ukraina sama poprosiła o ograniczenia w przyjmowaniu obywateli Ukrainy na specjalnych zasadach ochrony tymczasowej, które dają m.in. legalny pobyt oraz dostęp do rynku pracy, edukacji i służby zdrowia.
Rok wcześniej, decyzją prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zdjęto zakaz wyjazdów z kraju młodych Ukraińców w wieku 18-22 lat. W pierwszych trzech miesiącach do Polski wjechało ponad 121 tys. mężczyzn z Ukrainy w wieku 18-22 lat, a najwięcej z nich miało kierować się do Niemiec. W kilkanaście tygodni 50 tys. obywateli Ukrainy wystąpiło w Polsce o tzw. status ochronny - przypomina "Rz".
Zmiany w UE ws. Ukraińców nie wpłyną na Polskę
Według danych Eurostatu z ochrony tymczasowej w całej UE korzysta 4,3 mln Ukraińców, najwięcej w Niemczech (1,2 mln) i w Polsce (960 tys.). Z kolei według danych Ministerstwa Cyfryzacji, przytaczanych przez "Rzeczpospolitą", w rejestrze PESEL jest ponad 218 tys. mężczyzn ze statusem cudzoziemca UKR w wieku 18-65 lat (stan na 15 czerwca).
Polska zmieniła już przepisy wobec obywateli Ukrainy, wygaszając specustawę, więc zmiany, jakie chce wprowadzić UE nie mają znaczenia dla naszych krajowych przepisów - wyjaśnia w rozmowie z "Rz" prof. Duszczyk.
Przypomnijmy - polski rząd na początku tego roku zdecydował o stopniowym wygaszaniu specjalnych regulacji dla uchodźców z Ukrainy, przy jednoczesnym zachowaniu ochrony tymczasowej do 4 marca 2027 r. W lutym podpis pod ustawą złożył prezydent Karol Nawrocki.
Według informacji "Rzeczpospolitej" MSWiA kończy także prace nad nowelizacją ustawy o obywatelstwie, która w największym stopniu dotknie obywateli Ukrainy. To oni od lat stanowią największą grupę narodowościową występującą o polskie obywatelstwo. Obecnie posiada je już ponad 40 tys. Ukraińców.
Źródło: "Rzeczpospolita"