Iran znów walczy ze Stanami Zjednoczonymi, a sytuacja w Cieśninie Ormuz jest niepewna. Teheran nie próżnował jednak po czerwcowym rozejmie. Jak podał "WSJ", Iran wykorzystał kilkutygodniowe "okno", by wyeksportować przez Ormuz miliony baryłek ropy.
"Pod koniec czerwca około 20 irańskich tankowców zaczęło przybywać na wody u wschodnich wybrzeży Malezji. Stany Zjednoczone zniosły blokadę irańskich statków około 10 dni wcześniej, a Teheran był zdeterminowany, aby wydostać z kraju zgromadzone zapasy ropy. Najpierw pojawiła się (tankowiec) Diona, potem Hero II i Sonia 1. 13 lipca dotarł Stream. Analitycy twierdzą, że ostatecznym miejscem przeznaczenia ropy będą Chiny" - poinformował dziennik branżowy.
W drugiej połowie lipca mówimy już o ponownej eskalacji - Irańczycy twierdzą, że blokują cieśninę, a Amerykanie raportują o kolejnych uderzeniach w cele wojskowe. Dowództwo wojsk USA (CENTCOM) przekazało w niedzielę, że podczas ósmej nocy amerykańskich operacji celem były irańskie instalacje radarowe, jednostki obrony powietrznej, siły morskie oraz magazyny rakiet i dronów. W gotowości pozostaje 50 tys. żołnierzy Ameryki stacjonujących na Bliskim Wschodzie.
Piwo tańsze niż woda. Ujawnia, jak to możliwe
Tankowce w Ormuzie zdane na łaskę Iranu
Sytuacja w Ormuzie pozostaje napięta. Serwis morski Lloyd'slist.com podał, że Indie - które importowały irańską ropę już w czasie wiosennej blokady - nakazały właścicielom statków, menedżerom i agencjom rekrutacyjnym zaprzestanie wysyłania swoich marynarzy na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz. Źródło dodaje, że przestrzeganie tego zakazu przez operatorów floty cieni może być niewykonalne, biorąc pod uwagę ich tendencję do lekceważenia konwencjonalnych praktyk.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował w niedzielę, że dwa statki zostały unieruchomione, a dwa inne zrezygnowały z próby przepłynięcia "niebezpieczną trasą" w cieśninie Ormuz. Informację przekazała półoficjalna irańska agencja Tasnim. "Kilka godzin temu cztery statki naruszyły zasady. Przy wsparciu sił amerykańskich wyłączyły swoje systemy nawigacyjne i zignorowały ostrzeżenia z bazy kontroli IRGC w cieśninie Ormuz" – poinformowała marynarka wojenna Korpusu.
Iran, który usiłuje wymusić na przewoźnikach korzystanie wyłącznie z kontrolowanej przez siebie północnej trasy w cieśninie, określa alternatywny południowy szlak, biegnący wzdłuż wybrzeży Omanu, jako "niebezpieczny".
Iran: nie przepłynie ani jedna kropla ropy i gazu bez zgody
IRGC dodał, że Teheran zachował pełną kontrolę nad cieśniną, a statki mogą bezpiecznie przepływać tylko trasą wyznaczoną przez siły irańskie.
"Ani jedna kropla ropy naftowej, gazu ani nawozów sztucznych nie zostanie przetransportowana przez Ormuz bez koordynacji i pozwolenia" – oświadczyła marynarka wojenna Korpusu. "Statki, które poddadzą się wpływom Amerykanów i wpłyną na niebezpieczne trasy, z pewnością będą narażone na wypadki" – ostrzegł IRGC w oświadczeniu przytoczonym przez niezależny portal Iran International.
Źródło: iranintl.com, PAP.