Kilku najbogatszych Rosjan, w tym osoby zaliczane do najbliższego otoczenia Władimira Putina, w ostatnim roku przeniosło za granicę aktywa warte miliardy dolarów – informuje Bloomberg. Według agencji powodem są rosnące obawy o sytuację rosyjskiej gospodarki, kondycję sektora bankowego oraz ryzyko przejęcia majątku przez państwo.
Jak wynika z relacji sześciu zamożnych Rosjan i osób znających decyzje inwestycyjne tamtejszych miliarderów, w ostatnich miesiącach przyspieszył odpływ kapitału do kryptowalut, złota, zagranicznych nieruchomości oraz prywatnych funduszy inwestycyjnych, szczególnie w państwach Zatoki Perskiej.
Dubaj, złoto i kryptowaluty zamiast Rosji
Bloomberg podaje, że choć po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę wielu rosyjskich oligarchów było zmuszonych sprowadzić część aktywów z powrotem do kraju z powodu zachodnich sankcji, obecnie trend ponownie się odwraca.
Polskie rafinerie gotowe na ewentualny atak Rosji? Minister odpowiada
Wpływ mają mieć m.in. głośne przejęcia prywatnych aktywów przez państwo oraz spowolnienie rosyjskiej gospodarki. Według źródeł agencji ostrożne szacunki wskazują, że tylko w tym roku poza oficjalnym systemem finansowym z Rosji mogły wypłynąć dziesiątki miliardów dolarów.
Część kapitału trafia do Dubaju, który stał się ważnym centrum obrotu kryptowalutami, a także do Turcji, Cypru, Arabii Saudyjskiej czy Monako. Niektórzy rosyjscy przedsiębiorcy inwestują również w Afryce.
Obawy po działaniach Kremla
Bloomberg przypomina, że od 2024 r. rosyjskie władze nasiliły przejmowanie aktywów należących do prywatnych przedsiębiorców. Według rosyjskiej prokuratury tylko w ubiegłym roku państwo odzyskało majątek wyceniany na ponad 4 bln rubli.
Niepokój wśród rosyjskiej elity miało dodatkowo wywołać zamknięte spotkanie z Władimirem Putinem w marcu. Według źródeł Bloomberga podczas rozmów padła propozycja, aby najbogatsi przedsiębiorcy wnieśli znaczący wkład finansowy na rzecz państwa. Kreml zaprzeczył jednak, by prezydent oczekiwał od miliarderów takich wpłat.
Agencja zwraca również uwagę na narastające obawy dotyczące rosyjskiego sektora bankowego. Już od ubiegłego roku przedstawiciele części banków alarmowali o rosnącym poziomie zadłużenia, a w maju prorządowy think tank Center for Macroeconomic Analysis and Short-Term Forecasting ostrzegł przed oznakami możliwego systemowego kryzysu bankowego.