Paliwo jądrowe w technologii Rosatomu. Niemcy: nie ma ryzyka szpiegostwa

Ministerstwo środowiska niemieckiego landu Dolna Saksonia wydało w środę zgodę na produkcję w Lingen zespołów paliwowych rosyjskiego typu, przeznaczonych dla elektrowni jądrowych. Decyzja została obwarowana rygorystycznymi wymogami bezpieczeństwa.

Elektrownia Emsland napołudnie od Linden / Widok na elektrownię Elektrownia Emsland napołudnie od Linden / Widok na elektrownię Linden francuskiego koncernu Framatome
Źródło zdjęć: © Wikiemedia Commons | Wikimedia
Przemysław Ciszak

Rząd Dolnej Saksonii zezwala na produkcję zespołów paliwowych rosyjskiego typu do elektrowni jądrowych

Zezwolenie dotyczy rozbudowy zakładu w Lingen francuskiego koncernu Framatome. Spółka chce w tym miejscu wytwarzać zespoły paliwowe dla reaktorów rosyjskiego typu. Z wykorzystaniem technologii koncernu TVEL, należącej do państwowego rosyjskiego koncernu Rosatom.


WIDEO
Tysiące kurierów do zwolnienia. Jest reakcja władzy. "Skandaliczne działanie"


Minister środowiska Dolnej Saksonii Christian Meyer podkreślił, że zależność Niemiec od Rosji powinna być ograniczana, zwłaszcza w tak wrażliwym sektorze jak energetyka jądrowa. Jak jednak wyjaśnił, władze kraju związkowego nie mogły odrzucić wniosku na podstawie obowiązującego prawa atomowego.

Nie ma ryzyka szpiegostwa? Zakaz wstępu pracownikom TVEL i Rosatomu

Rząd RFN po przeprowadzeniu analizy uznał, że nie ma wystarczających przesłanek wskazujących na ryzyko szpiegostwa lub sabotażu. Władze Dolnej Saksonii są zobowiązane do zastosowania się do oceny rządu federalnego.

Zgoda na rozbudowę powiązana jest m.in. z zakazem wstępu do zakładu dla pracowników TVEL i Rosatomu. Rosyjskie maszyny i oprogramowanie mają być poddawane kontrolom i odseparowane od pozostałych systemów informatycznych zakładu.

Wybrane dla Ciebie