Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
jurgiel
11.02.2006 11:08

Minister rolnictwa zachował się poprawnie, winni są dziennikarze "Faktu"?

Z wnioskiem do ministra sprawiedliwości o wszczęcie postępowania karnego w związku z prowokacją dziennika "Fakt" wobec ministra rolnictwa Krzysztof Jurgiela wystąpili eurodeputowani wybrani z list LPR: Urszula Krupa, Bogdan Pęk, Bogusław Rogalski i Witold Tomczak.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Z wnioskiem do ministra sprawiedliwości o wszczęcie postępowania karnego w związku z prowokacją dziennika "Fakt" wobec ministra rolnictwa Krzysztof Jurgiela wystąpili eurodeputowani wybrani z list LPR: Urszula Krupa, Bogdan Pęk, Bogusław Rogalski i Witold Tomczak. *

Tekst wniosku z datą 10 lutego został zamieszony na stronie internetowej Urszuli Krupy.

"Fakt" we wtorek opisał, jak jego dziennikarz podając się za asystenta ojca Rydzyka poprosił telefonicznie ministra Jurgiela o użyczenie duchownemu samochodu, gdyż jego auto zepsuło się. Minister zgodził się i wysłał służbowe auto na wskazane miejsce w Warszawie.

"Dziennikarze dziennika Fakt dopuścili się prowokacji wraz ze znieważeniem ministra Rzeczypospolitej Polskiej. Był to już drugi incydent z udziałem dziennikarza tej gazety, który w ubiegłym roku podszywając się pod urząd ministra odbył wizytację w Urzędzie Miasta Ostródy" - napisali eurodeputowani we wniosku do ministra Zbigniewa Ziobry.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego podkreślili, że wraz ze znieważeniem funkcjonariusza - przedstawiciela władzy wykonawczej - doszło do naruszenia godności człowieka, gwarantowanej w konstytucji.

"Metody stosowane przez dziennik "Fakt" są zaprzeczeniem rzetelnego dziennikarstwa, łamią prawo i zasady etyki, a ich nadrzędnym celem jest ośmieszanie rządu Rzeczypospolitej Polskiej oraz przedstawicieli Kościoła katolickiego" - wskazali europosłowie.

"Istniejące przepisy prawne dają podstawę do stanowczej reakcji wymiaru sprawiedliwości, jednak nie są one wykorzystywane. Prowadzi to do gwałtownej erozji autorytetu państwa i osłabienia kluczowych urzędów oraz bezkarnego atakowania instytucji publicznych. Nie da się odbudować państwa bez racjonalnej ochrony rządu i instytucji państwowych" - dodali.

Na wtorkową publikację "Faktu" od razu zareagował premier Marcinkiewicz, który upomniał szefa resortu rolnictwa i przeprosił "wszystkich Polaków za to, że minister Jurgiel poddał się prowokacji".

Współczucie ministrowi rolnictwa w związku z dziennikarską prowokacją wyraził ojciec Tadeusz Rydzyk. "Bardzo dziękuję za jego życzliwość, to świadczy o klasie człowieka, że chce pomóc potrzebującym" - powiedział duchowny w nocy z wtorku na środę w Radiu Maryja.

Problem dziennikarskiej prowokacji nagłośnił piątkowy "Nasz Dziennik" pisząc, że "dziennikarze brukowca "Fakt" wielokrotnie wprowadzali w błąd organy państwa, podejmując próby przeprowadzenia dziennikarskich prowokacji. W konsekwencji ministerstwa uszczelniają dostęp do informacji w obawie przed wykorzystywaniem ich w niewłaściwy sposób".

Gazeta przypomina, że zgodnie z obowiązującym prawem, prowokacji mogą dokonywać funkcjonariusze policji i służb czuwających nad bezpieczeństwem obywateli. Według "ND", dziennikarze stosujący prowokację naruszają art. 24 kk, mówiący o podżeganiu w celu skierowania postępowania karnego przeciwko innej osobie.

Tagi: jurgiel, wiadomości, gospodarka, polityka, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz