Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
11.02.2006 01:02

Niektórzy posłowie nie lubią mówić

W Sejmie jest kilkudziesięciu posłów, którzy dotąd ani razu nie pojawili się na sejmowej mównicy. Jak donosi "Życie Warszawy", wielu z nich nadrabia statystyki poselskiej aktywności składając - tak jak chociażby członkowie PO: syn byłego prezydenta Jarosław Wałęsa czy były piłkarz Roman Kosecki - na piśmie interpelacje i zapytania.

Podziel się
Dodaj komentarz

*W Sejmie jest kilkudziesięciu posłów, którzy dotąd ani razu nie pojawili się na sejmowej mównicy. Jak donosi "Życie Warszawy", wielu z nich nadrabia statystyki poselskiej aktywności składając - tak jak chociażby członkowie PO: syn byłego prezydenta Jarosław Wałęsa czy były piłkarz Roman Kosecki - na piśmie interpelacje i zapytania. *

Jednak przy kilkunastu nazwiskach widnieje okrągłe zero, co oznacza, że te osoby nie wykazały się w tej kadencji żadną aktywnością na posiedzeniach plenarnych. "Życie Warszawy" przytacza tłumaczenia niektórych parlamentarzystów.

Piotr Misztal z Samoobrony powiedział, że zabierze głos, gdy będzie miał coś mądrego do powiedzenia i zaznaczył, że do mikrofonu rwą się głównie ci, którym zależy na pokazaniu się w telewizji.

Według dziennika sejmową trybunę omija również z daleka dwoje innych działaczy partii Andrzeja Leppera - blondynka Sandra Lewandowska oraz pochodzący z Bangladeszu Hubert Costa.

Jeden z najbogatszych Polaków Janusz Palikot z Platformy twierdzi, że nie było jeszcze tematu, który by mu szczególnie pasował. Dodał, że skupia się na pracy w komisjach.

Podobne argumenty wysuwa Małgorzata Bartyzel z PiS-u - dowiadujemy się z "Życia Warszawy".

Tagi: wiadomości, gospodarka, polityka, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz