Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

PiS gra na przedterminowe wybory?

0
Podziel się

PO chce, aby posłowie jak najszybciej zajęli się budżetem. PiS gra na zwłokę.

PiS gra na przedterminowe wybory?
(PAP/Tomasz Gzell)
bDAjLAmt

RządJarosława Kaczyńskiegonie zamierza składać do Sejmu projektu budżetu. Platforma boi się, że przez to nie zdąży uchwalić najważniejszej ustawy. Jeśli rzeczywiście zabraknie jej czasu, to prezydent będzie mógł rozwiązać parlament i czekają nas kolejne wybory.

Jan Dziedziczak, rzecznik rządu, jednoznacznie dziś oświadczył, że rząd złożył już projekt budżetu na rok 2008. "Nie widzimy żadnego powodu, by składać go ponownie" - mówi Dziedziczak.

Dziedziczak podkreśla, że rząd Kaczyńskiego wypełnił swój obowiązek, a teraz wszystko w rękach nowej Rady Ministrów, która niebawem powstanie. Projekt budżetu przygotowany przez rząd Kaczyńskiego trafił do Sejmu we wrześniu.

bDAjLAmv

_ Zgodnie z konstytucją, Rada Ministrów przedkłada Sejmowi projekt budżetu do 30 września. Jeżeli ustawa budżetowa nie wejdzie w życie 1 stycznia, rząd prowadzi gospodarkę finansową na podstawie projektu budżetu. _

Problem jednak w tym, że nowy Sejm nie może pracować nad projektem ustawy złożonym w poprzedniej kadencji. Obowiązuje zasada dyskontynuacji.Zbigniew Chlebowskiz PO mówi, że 14 listopada powstanie sejmowa komisja finansów publicznych i mogłaby zająć się budżetem. Jednak musi on zostać złożony w Sejmie.

Dlatego PO apeluje do premiera Jarosława Kaczyńskiego, aby projekt budżetu jak najprędzej mógł znaleźć się w Sejmie. Chlebowski argumentuje, że po 1989 roku praktyką stało się, że rząd składał w Sejmie w ustawowym terminie (do końca września) projekt budżetu, a kiedy rozpoczynała się nowa kadencja Sejmu każdorazowo ustępujący premier ponownie przesyłał projekt Sejmowi.

_ Konstytucja mówi też, że jeżeli ustawa budżetowa nie będzie przekazana do podpisu prezydenta w ciągu 4 miesięcy od złożenia projektu do Sejmu, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. _

bDAjLAmB

Rząd Kaczyńskiego przyjął projekt budżetu na 2008 r. z dochodami 281,8 mld zł, wydatkami - 310,4 mld zł, przy deficycie 28,6 mld zł. Projekt trafił do Sejmu przed upływem konstytucyjnego terminu, czyli przed 30 września.

W październiku Jakub Lutyk, rzecznik resortu finansów, powiedział, że nowy Sejm nie będzie mógł pracować nad tym projektem ze względu na zasadę dyskontynuacji. "Formalnie parlament nie może pracować nad projektem, który nie został do niego skierowany. Prace legislacyjne "zerują się" po upływie kadencji" - mówił wówczas.

bDAjLAmW
wiadomości
gospodarka
Źródło:
KOMENTARZE
(0)