Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
rosati
16.06.2006 16:57

Rosati: Unia jest bezsilna w sprawie konstytucji

Zakończony w piątek w Brukseli szczyt Unii Europejskiej ujawnił bezsilność Wspólnoty w kwestii Traktatu Konstytucyjnego, ale dał też sygnał, że nie grozi to wstrzymaniem procesu integracji - uważa eurodeputowany Dariusz Rosati (SdPl).

Podziel się
Dodaj komentarz

*Zakończony w piątek w Brukseli szczyt Unii Europejskiej ujawnił bezsilność Wspólnoty w kwestii Traktatu Konstytucyjnego, ale dał też sygnał, że nie grozi to wstrzymaniem procesu integracji - uważa eurodeputowany Dariusz Rosati (SdPl). *

"Ten szczyt niczego nowego nie przyniósł. Jest stwierdzeniem dalszej bezsilności Unii, ale też dał świadectwo tego, że nie ma mowy o zatrzymaniu integracji. Trzeba przekonać nieprzekonanych, ale nie ma mowy, żeby się cofnąć" - powiedział Rosati PAP.

Podczas dwudniowego szczytu UE w Brukseli, przywódcy państw UE uzgodnili, że w pierwszej połowie 2008 roku podejmą decyzję, w jakim stopniu zmienić obecny projekt unijnej konstytucji. W dokumencie przyjętym na zakończenie obrad przewiduje się, że Niemcy (których przewodnictwo w UE przypada na pierwsze półrocze 2007 roku) przygotują raport na temat "możliwych przyszłych rozwiązań" w sprawie unijnej konstytucji.

Do tego czasu ma trwać tzw. okres refleksji, przemianowany obecnie na "okres rezultatów". Zmiana określenia (z "okresu refleksji" na "okres rezultatów"-PAP), ma - zdaniem polityka SdPl - pokazać, że Unia cały czas pracuje i czas do połowy 2008 roku "nie będzie czasem straconym".

"W obliczu niezdolności do podjęcia wspólnej decyzji przedłużono czas refleksji" - podkreślił Rosati. Według niego, UE liczy na to, że w przyszłym roku sprawę eurokonstytucji "posunie do przodu" prezydencja niemiecka, a zamknie ją prezydencja francuska w drugiej połowie 2008 roku.

Również on sam przewiduje, że w ciągu tych dwóch lat dojdzie do porozumienia w sprawie Konstytucji, chociaż - jak zastrzegł - nie będzie to Traktat Konstytucyjny w obecnej formie.

"Są różne pomysły. Można przyjąć konstytucję, która się ograniczy do 20 stron i będzie jedynie zbiorem zasad i kompetencji unijnych. Do tego można będzie dołączyć Kartę Praw Podstawowych. A cały techniczny dokument, który zajmuje 70 proc. (obecnej wersji Traktatu - przyp. PAP) przyjmować w innym trybie, pozaratyfikacyjnym" - zaznaczył europoseł SdPl.

Rosati uważa, że znacznie wcześniej Unia powinna rozwiązać kilka ważnych problemów, m.in. wdrożyć dyrektywę o liberalizacji usług, przyjąć Bułgarię i Rumunię w poczet członków i zwiększyć kompetencje unijnego ministra spraw zagranicznych, "tak, żeby mógł sprawnie pracować".

"Nawet bez konstytucji Europa powinna się skupiać na rozwiązywaniu konkretnych problemów, w różnych dziedzinach. Konstytucja nie jest celem samym w sobie, ale dokumentem, który umożliwia podejmowanie decyzji i rozwiązywanie problemów" - podkreślił.

Rosati uważa, że "dalsze rozszerzenie UE, nawet niezależnie od konstytucji, jest teraz bardzo odległe", a jedynym krajem, który w niedługim czasie może wejść do Unii - poza Rumunią i Bułgarią - jest Chorwacja.

Zastrzegł jednak, że do tego potrzebna jest reforma instytucjonalna. "Myślę, że jeśli Rumunia i Bułgaria wejdzie w przyszłym roku, to Chorwacja może wejść najwcześniej w roku 2010" - ocenił eurodeputowany. Jego zdaniem, dalsze rozszerzenie np. o Ukrainę czy Turcję może trwać nawet 20 lat.

Tagi: rosati, unia, wiadomości, gospodarka, polityka, najważniejsze, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz