Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Sejm przyjął budżet. Deficyt - 27 mld

0
Podziel się:

Projekt poparło 239 posłów, przeciw było 191, a 2 wstrzymało się od głosu.

Sejm przyjął budżet. Deficyt - 27 mld
(PAP/Paweł Kula)

Sejm przyjął budżet na 2008 rok z deficytem 27,09 mld zł, dochodami 281,80 mld zł i wydatkami 308,89 mld zł. Za głosowało 239 posłów, przeciw było 191, a 2 wstrzymało się od głosu.

Projekt budżetu, który został przygotowany jeszcze przez rząd PiS, zakładał dochody na poziomie 281,8 mld zł, a wydatki - 310,4 mld zł, przy deficycie 28,6 mld zł. Nowy rząd z braku czasu wniósł do Sejmu ten sam projekt, z zamiarem wprowadzenia zmian w trakcie prac sejmowych.

PremierDonald Tusk, po głosowaniu na budżetem, powiedział, że wprawdzie uchwalony budżet jest daleki od marzeń, ale wynik głosowania jest imponujący.

"Ten budżet jest bardzo daleki od naszych marzeń. Mogę obiecać, że za rok będzie on znacznie lepszy, o wiele bardziej oszczędny, jeśli chodzi o władzę i łaskawszy dla różnych grup zawodowych" - powiedział Tusk dziennikarzom w czwartek.

"Akcja składania wielu poprawek, które miały zrujnować budżet mnie nie dziwi, takie jest prawo posłów. Jedyną odpowiedzią na to mogła być zwarta i zdyscyplinowana koalicja. Takiej odpowiedzi udzieliliśmy. Głosowanie nad budżetem to zawsze egzamin dla koalicji. Obroniliśmy taki kształt budżetu, jaki zaplanowaliśmy w komisji. Wynik głosowania jest imponujący. Wskazuje na to, że w koalicji będzie spokojniej i nie będzie żadnych niespodzianek na przyszłość" - dodał.

W drugim czytaniu posłowie zgłosili 148 poprawek do projektu oraz 52 wnioski mniejszości. Większość z nich została odrzucona w trakcie głosowania, w tym najdalej idąca poprawka LiD zakładająca m.in. dodatkowe ok. 2 mld zł na podwyżki dla nauczycieli.

Kilka dni wcześniej sejmowa komisja finansów pozytywnie zaopiniowała poprawkę PO, zakładającą przyznanie 1,85 mld zł na podwyżki dla tej grupy zawodowej.

Jacek Rostowski, minister finansów powiedział, że przyszły rok niesie ze sobą potencjalne zagrożenia, związane z gospodarką światową, dlatego budżet musi być ostrożny.

"Bardzo dobrze została utrzymana, jak dotąd, dyscyplina klubowa. Jest to bardzo konieczne, ponieważ budżet na przyszły rok daje nadzieję, bo deficyt jest mniejszy, a wydatki są bardziej racjonalne niż były w poprzedniej wersji. Jednak przyszły rok jest taki, że są potencjalne zagrożenia, ze względu na gospodarkę światową, dlatego musimy być bardzo ostrożni" - powiedział Rostowski.

"Dlatego dyscyplina wykazana przez kluby koalicyjne jest tym ważniejsza. Oczywiście większość tych poprawek, zgłoszonych przez opozycję, jest poprawkami pustymi. Połowa z nich dotyczy dróg, na które pieniądze są, ponad 18,5 mld zł w 2008 roku w porównaniu z 7,5 mld zł w 2007 roku. Poprawki są próbą posłów opozycji, by zwrócić na siebie uwagę. Nic nie zmieniłyby nawet, gdyby zostały przyjęte" - dodał.

Jedna z nielicznych przyjętych poprawek autorstwa PO, poparta w czwartek przez Sejm, przywróciła NIK i IPN po 15 mln zł wobec cięć zaakceptowanych wcześniej przez sejmową komisję finansów. Środki na ten cel (30 mln zł) mają być przesunięte z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jednak ostatecznie wydatki na IPN i NIK i tak mają być mniejsze, niż pierwotnie zakładał projekt budżetu.

Teraz ustawa budżetowa trafi do Senatu. Zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem, do 25 stycznia ustawa budżetowa powinna trafić do podpisu prezydenta. Prezydent ma 7 dni na jej podpisanie.

ZOBACZ TAKŻE:

wiadomości
wiadmomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)