Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Robert Kędzierski
|
aktualizacja

Polska uniknie fali zwolnień? Nowe dane

31
Podziel się:

Z badania przeprowadzonego na początku maja przez PIE w ramach Miesięcznego Indeksu Koniunktury wynika, że do końca kwietnia 12 proc. firm zatrudniło nowych pracowników, a dwa razy więcej (24 proc.) planuje to zrobić w kolejnych miesiącach 2024 r. Czy to oznacza, że Polakom nie grożą zwolnienia?

Polska uniknie fali zwolnień? Nowe dane
Nowe dane o zatrudnieniu (Licencjodawca, PxHere)

W ostatnich miesiącach nie brakowało głosów, ze Polskę może czekać fala zwolnień. Informacji o tym, że zakłady działające w różnych branżach i różnych częściach kraju decydują się na redukcję etatów, nie brakowało.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Cud" na Marywilskiej. Pożar strawił halę, ocalała jedynie budka z lodami

"Polskie przedsiębiorstwa chcą zatrudniać pracowników"

Polski Instytut Ekonomiczny publikuje analizę, która może być dowodem na to, że Polacy mogą uniknąć masowych zwolnień. "Polskie przedsiębiorstwa, mimo wysokich kosztów pracowniczych, chcą zatrudniać nowych pracowników" - piszą.

Z badania przeprowadzonego na początku maja przez PIE w ramach Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK) wynika, że do końca kwietnia 2024 r. 12 proc. firm zatrudniło nowych pracowników, a dwa razy więcej (24 proc.) planuje to zrobić w kolejnych miesiącach 2024 r. Należy zauważyć, że wśród firm, które zwiększyły zatrudnienie w br., 69 proc. planuje kolejne rekrutacje jeszcze w tym roku. Natomiast wśród tych, które do końca kwietnia nie zwiększyły zatrudnienia, 18 proc. planuje to zrobić w kolejnych miesiącach 2024 r. - podkreślają autorzy raportu.

Jak wskazuję Instytut o zwiększeniu zatrudnienia w kolejnych miesiącach 2024 r. myśli aż 37 proc. firm budowlanych. Sezonowość tej branży powoduje, że wiosną i latem pracownicy wykonujący prace budowlane są najbardziej poszukiwani.

Z badań PIE przeprowadzonych w maju br. wynika, że aż 61 proc. firm budowlanych ma problemy z dostępnością pracowników. Obecnie budownictwo jest branżą, w której niedostępność pracowników najbardziej utrudnia działalność.

Ponadto niedostępność pracowników doskwiera ponad połowie (53 proc.) badanych firm z branży TSL. Co dziesiąta firma zatrudniła już w tym roku nowych pracowników, a o rekrutacjach w 2024 r. myśli blisko co czwarta firma (23 proc.). Plany zwiększania zatrudnienia ma również co czwarta firma usługowa i 22 proc. firm handlowych. Najmniej chętne do zatrudniania nowych pracowników w 2024 r. są firmy produkcyjne (14 proc.), mimo że blisko połowa (49 proc.) przedsiębiorstw produkcyjnych boryka się z niedostępnością pracowników - piszą autorzy opracowania.

"Polskie przedsiębiorstwa nie planują masowych zwolnień"

Nie oznacza to, że zwolnień nie ma. "Do końca kwietnia br. redukcji zatrudnienia dokonało 7 proc. badanych przedsiębiorstw, a plany w tym zakresie ma 11 proc. firm. Najczęściej na zwolnienia pracowników decydują się firmy produkcyjne. Już w tym roku 12 proc. dokonało redukcji zatrudnienia, a 14 proc. planuje ją przeprowadzić w kolejnych miesiącach. W innych branżach mniej przedsiębiorców myśli o zwolnieniach pracowników – w budownictwie 8 proc., w handlu 10 proc., a w usługach i TSL po 11 proc." - pisze Katarzyna Dębkowska.

Ekspertka PIE podkreśla, że bilans nowych rekrutacji i redukcji zatrudnienia jednoznacznie wskazuje, że polskie przedsiębiorstwa nie planują masowych zwolnień pracowników i mimo rosnących kosztów pracowniczych zamierzają zatrudniać nowych pracowników.

Problemem jednak pozostaje niedostępność pracowników – przy niskiej stopie bezrobocia zwiększanie zatrudnienia staje się niejednokrotnie wyzwaniem, z którym boryka się znaczna część przedsiębiorców.

Poniżej prezentujemy dane dotyczące dotychczasowych zwolnień w Polsce w roku 2024.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
praca
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(31)
Andrzej
7 dni temu
śmieciówka to umowa o pracę, bo jest najbardziej opodatkowana. Zobacz ile od niej płacisz podatków - dostajesz 3500 na rękę a 2500 pracodawca wpłaca od tej umowy podatków do ZUS/US. A emerytur nie będzie - demografia nie pozwoli. Za niedługo 1 Polak będzie otrzymywał jednego emeryta - matematycznie niemożliwe, żeby emerytura była rozsądnej wielkosci. Dlatego każdy rozsądny człowiek pracuje na zleceniu / własnej działalności lub umowie o dzieło ORAZ inwestuje, odkłada na przyszłość. To komunistyczne myslenie ze jak bede pracowal na umowie o prace to panstwo da mi emeryture - ile masz lat? 5??
Anonim
1 tyg. temu
Jakie emerytury będą mieli zmuszeni tyrać na śmieciówach bez praw pracowniczych. Kiedy likwidacja śmieciówek i przywrócenie praw obywatelskich do pracy na umowach o pracę ze wszystkimi prawami pracowniczymi dla wszystkich obywateli RP. Ok 2mln ludzi tyra na śmieciówach z tego ok 800 tys na niewolniczej, dyskryminującej, niewolniczej, bez praw pracowniczych tzw o dzieło. Ci ludzie muszą tak pracować bo nie dostaną pracy. Tak pracują naukowcy na tzw nie publicznych uczelniach. Zarabiają ok 5 pensji mniej niż zatrudnieni na umowy o pracę. To 3 miesiące nie płatnych wakacji, 13stka, różne socjale pracownicze, jubileuszówki.. itd. Ci dla których śmieciówa ta jest jedyną formą zatrudnienia są w tragicznej sytuacji wraz z rodzinami. Nie mają prawa do renty, ich dzieci do renty w razie śmierci rodzica, leczenia, na starość nie dostaną emerytury. Płacą podatki a są pariasami wśród pracowników. To potężna grupa ludzi poza prawem pracowniczym, Śmieciówy to unijny kamień milowy do likwidacji. Rządy nic z tym nie robią. Nie zrównują ludzi w prawie do uczciwej umowy o pracę. Taka praca na umowie o pracę jest luksusem niedostępnym dla wszystkich obywateli. To totalne bezprawie i patologia. Czas z tym skończyć. Praca na umowie o pracę dla wszystkich ozusowana do średniej krajowej zarobków a o resztę np wyższe emerytury niech każdy sam zadba
Pamiętliwy
1 tyg. temu
Jak długo ludzie będą zatrudniani na dyskryminujących polskich obywateli śmieciówach? Jakie emerytury będą mieli zmuszeni tyrać na śmieciówach bez praw pracowniczych. Kiedy likwidacja śmieciówek i przywrócenie praw obywatelskich do pracy na umowach o pracę ze wszystkimi prawami pracowniczymi dla wszystkich obywateli RP. Ok 2mln ludzi tyra na śmieciówach z tego ok 800 tys na niewolniczej, dyskryminującej, niewolniczej, bez praw pracowniczych tzw o dzieło. Ci ludzie muszą tak pracować bo nie dostaną pracy. Tak pracują naukowcy na tzw nie publicznych uczelniach. Zarabiają ok 5 pensji mniej niż zatrudnieni na umowy o pracę. To 3 miesiące nie płatnych wakacji, 13stka, różne socjale pracownicze, jubileuszówki.. itd. Ci dla których śmieciówa ta jest jedyną formą zatrudnienia są w tragicznej sytuacji wraz z rodzinami. Nie mają prawa do renty, ich dzieci do renty w razie śmierci rodzica, leczenia, na starość nie dostaną emerytury. Płacą podatki a są pariasami wśród pracowników. To potężna grupa ludzi poza prawem pracowniczym, Śmieciówy to unijny kamień milowy do likwidacji. Rządy nic z tym nie robią. Nie zrównują ludzi w prawie do uczciwej umowy o pracę. Taka praca na umowie o pracę jest luksusem niedostępnym dla wszystkich obywateli. To totalne bezprawie i patologia. Czas z tym skończyć. Praca na umowie o pracę dla wszystkich ozusowana do średniej krajowej zarobków a o resztę np wyższe emerytury niech każdy sam zadba
Ewela
1 tyg. temu
Wszystkie portale przychylne po ko teraz zaprzeczają ze są zwolnienia i bagatelizuja to. Nawet wzrost inflacji opisują jak uwaga: ożywienie gospodacze. Lemingi łykają z usmiechem
Łukasz
1 tyg. temu
Powoli ten portal staje sie tubą propagandową rządu. Ktoś wie ile sie przez osttanie pół roku nowych firm otworzyło? Za to wszyscy wiedzą ile zwolniło o dalej będzie zwalniac ludzi....
...
Następna strona