Polska zamyka granicę, Niemcy apelują do Polaków. "Zostańcie po naszej stronie"

Polacy pracujący po drugiej stronie granicy już nie będą mogli swobodnie dojeżdżać do pracy. Pomoc zapowiadają niemieckie władze, a pracodawcy starają się im zorganizować noclegi. - A my ciągle nie wiemy, co robić - żalą się mieszkańcy pogranicza.

Niemcy zachęcają Polaków, by nie wracali do swojego kraju
Źródło zdjęć: © WP/Land Brandenburg | Mateusz Madejski/Land Brandenburg
Mateusz Madejski

Niemal każdy, kto przekracza polską granicę, będzie musiał teraz przejść 14-dniową kwarantannę. To spora zmiana, bo dotychczas z obowiązku byli zwolnieni ci, którzy mieszkali w Polsce, ale codziennie dojeżdżali do pracy w Niemczech czy w Czechach. Teraz będą musieli zdecydować - zostać za granicą i pracować lub wracać do Polski i zostać w kraju przynajmniej do 13 kwietnia.

To drugie rozwiązanie jednak sprawi, że nie będą mogli zarabiać. "Pracuję za granicą i już naprawdę sam nie wiem, co robić. A najgorsze jest to, że nie wiadomo, jakie będą dalsze decyzje rządu. Jeśli wrócę do Polski, to mogę wypaść z rynku pracy na długie tygodnie, o ile nie miesiące" - pisze do nas zaniepokojony pan Piotr, mieszkaniec Dolnego Śląska.

W podobnej sytuacji mogą być dziesiątki tysięcy Polaków. Tylko do Berlina i Brandenburgii dojeżdża do pracy ok. 17 tys. Polaków. Niemcy jednak podkreślają, że polscy pracownicy są im niezbędni. Mówią o tym zarówno politycy, jak i przedsiębiorcy.

Jak prowadzić księgowość w małej firmie bez błędów, mandatów i odsetek?

- Zostańcie z nami! Pomożemy w kontynuowaniu działalności zawodowej - apeluje do Polaków Katrin Lange, minister finansów Brandenburgii. Apele to jednak nie wszystko. Lange zapowiada zorganizowanie "kompleksowej pomocy", by Polacy mogli zostać na czas zamknięcia granic w Niemczech. Niewykluczone, że powstaną nawet jakieś rozwiązania dotyczące polskich pracowników na szczeblu federalnym.

Lange nie ukrywa, że "Polacy odgrywają ważną rolę w opiece zdrowotnej, opiece domowej i wielu innych obszarach usług - na przykład w logistyce".

Obraz
© Land Brandenburg | Brandenburg

"Zostańcie z nami!" - apeluje minister finansów Brandenburgii

Oferty tylko z zakwaterowaniem

Przedstawiciele agencji pracy mówią, że wielu Polaków zamierza przenieść się na czas zamknięcia granic do Niemiec. Póki co nie zawsze jest to jednak proste.

- Z informacji, które posiadamy, wynika, że osoby te starają się znaleźć tymczasowo zakwaterowanie na terytorium Niemiec, żeby zachować miejsce pracy. Nie we wszystkich przypadkach będzie to jednak możliwe, ponieważ część osób pracuje w Niemczech dorywczo lub w niewielkim wymiarze godzin. To np. personel sprzątający w domach prywatnych - mówi w rozmowie z money.pl dr Dominik Matczak z agencji Silverhand.

Pomóc starają się niemieccy przedsiębiorcy. Dla wielu z nich utrzymanie Polaków w zakładach to zresztą być albo nie być.

- Niemieccy pracodawcy starają się za wszelką cenę zatrzymać pracowników z Polski, oferując im darmowe zakwaterowanie lub jednorazowe premie - mówi dr Matczak.

Zmiany można dostrzec też w serwisach ogłoszeniowych. Przy większości ofert pracy w Niemczech, nawet tych w przygranicznych miejscowościach, można znaleźć teraz informacje, że dostępne jest również zakwaterowanie.

A czy polscy pracownicy mogą teraz negocjować podwyżki z niemieckimi lub czeskimi pracodawcami? W końcu są im bardzo potrzebni, a pozostanie za granicą, zwykle oznacza odseparowanie od rodzin na dłuższy czas. Niestety, Dominik Matczak nie ma dla nich najlepszych informacji.

- Z uwagi na niepewną sytuację gospodarczą, [polscy] pracownicy nie mogą co do zasady na razie liczyć na podwyżki - uważa.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach