Koronawirus w Polsce, problemy w Niemczech. "Nie ma komu zbierać szparagów"

Epidemia koronawirusa sprawiła, że coraz mniej chętnych jest na pracę za granicą. Problem mają zwłaszcza Niemcy, bo Polacy często pracują w firmach przetwórczych czy sadowniczych. Media alarmują nawet, że pola szparagowe w tym roku mogą pozostać puste.

Praca przy zbiorach szparagów w Niemczech jest. Chętnych - znacznie mniej niż zwykle
Źródło zdjęć: © WP.PL | Mateusz Madejski
Mateusz Madejski

- Oferty pracy jeszcze są. Ale pojedyncze - słyszymy w agencji pracy Concept Plus z Opola. Można na przykład się zatrudnić w firmie drobiarskiej, która ma zakłady w Hanowerze. Firma proponuje 10 euro za godzinę i niemiecką umowę. Stawka od 1 kwietnia jednak podskoczy o kilkadziesiąt centów za godzinę.

Chętni ponoć się jeszcze zgłaszają - choć jest ich oczywiście coraz mniej niż przed wybuchem epidemii.

Niemiecki dziennik "Bild" donosi natomiast, że w najgorszej sytuacji są firmy zajmujące się szparagami. Gazeta szacuje, że w tym roku może zabraknąć nawet 5 tys. pracowników z Polski. Cytowani przez "Bilda" właściciele pól mówią: mamy teraz ze trzy zgłoszenia, a potrzebujemy przynajmniej dziesięciu osób.

Zobacz: Koronawiurs i jego wpływ na gospodarkę Polski

Nasze agencje pracy przyznają - problem jest. A na Niemców czekają kolejne.

- Sytuacja nie napawa optymizmem - przyznaje dr Dominik Matczak z agencji pracy tymczasowej Silverhand. Polacy oczywiście rzadziej teraz szukają pracy za naszą zachodnią granicą. - Jednocześnie zainteresowanie ofertami pracy w Polsce nieznacznie wzrasta - zaznacza.

Jak jednak dodaje, brak pracowników z Polski niełatwo będzie agencjom i pracodawcom zrekompensować ludźmi zza naszej wschodniej granicy. - Dużym problemem jest również wstrzymanie przepływu osób na granicy z Ukrainą oraz Białorusią - uważa Dominik Matczak.

"Paniki nie ma"

Przedstawiciele branży przyznają - ofert jest coraz mniej, podobnie jak chętnych do wyjazdu. Jednak nie jest tak, że rynek pracy tymczasowej zupełnie stanął. W agencji Concept Plus słyszymy, że ciągle są firmy, które organizują kursy busami do Niemiec dla nowych pracowników.

Na grupach w mediach społecznościowych wciąż można znaleźć natomiast ogłoszenia. Szuka się zwłaszcza chętnych na zbieranie szparagów. Stawka to zazwyczaj 10-11 euro za godzinę. Nie tylko zresztą w Niemczech, są propozycje również z Holandii.

Oferty są skierowane też na przykład do operatorów koparek (mogą zarobić w Niemczech 1900 euro) czy pracowników magazynów (ok. 12 euro za godzinę). Na zlecenia mogą też liczyć elektrycy czy hydraulicy. Część pracodawców podkreśla, że chętni mogą liczyć na darmową odzież ochronną i inne zabezpieczenia przed koronawirusem.

Obraz
© facebook | screenshot

Nowe oferty pracy za granicą ciągle można znaleźć w agencjach i na serwisach społecznościowych

Jednak jak zauważają przedstawiciele agencji pracy, nowe oferty dotyczą tylko wybranych branż. Nabór na stanowiska do gastronomii czy hotelarstwa właściwie stanął. - Jak się wydaje, w niektórych segmentach gospodarki rynek pracownika właśnie się skończył - podsumowuje Dominik Matczak z Silverhand.

A co z tymi, którzy już są za granicą w pracy na kontraktach tymczasowych? - Panuje względny spokój. Z naszych obserwacji wynika, że osoby te w zdecydowanej większości nie ulegają panice i chcą kontynuować pracę za granicą, na przykład w Niemczech, oczywiście przy zachowaniu niezbędnych środków ostrożności. Jak można się domyślać, zupełnie inaczej wygląda sytuacja we Włoszech - odpowiada Matczak.

I dodaje, że wszyscy w branży próbują sobie teraz odpowiedzieć na to samo pytanie - ile ta sytuacja jeszcze potrwa?

- Spowolnienie gospodarcze jest odczuwalne w większości branż i w moim przekonaniu, w perspektywie krótkoterminowej ulegnie pogłębieniu. Uważam jednak, że latem doświadczymy ocieplenia nastrojów, a część osób, która straci pracę, ponownie znajdzie zatrudnienie - mówi z lekkim optymizmem szef Silverhand.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach