Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
05.09.2019 18:36

PPL komentuje wypowiedzi szefa Ryanair. "Wprowadzają element komizmu do świata biznesu"

"Pomylić Welcome AS i LS AS, to trochę tak, jakby powiedzieć, że Ryanair nie jest linią z Irlandii, a z Islandii" - pisze PPL w odpowiedzi na wywiad, którego udzielił serwisowi wnp.pl szef Ryanair, Michael O'Leary.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wikimedia Commons CC0)
PPL odpowiadają szefowi Ryanair.

Prezes Ryanair dość ostro wypowiedział się o Państwowych Portach Lotniczych. Nazwał przedsiębiorstwo monopolistą na rynku usług handlingowych - związanych m.in. z obsługą bagażu, czy zaopatrzeniem samolotów.

- "Porty Lotnicze” podniosły ceny o 40 proc. Tym samym nadużyły one swojej pozycji monopolisty. Nie zamierzamy być na łasce PPL, które drastycznie podnoszą opłaty, bo mogą. Będziemy obniżać koszty działalności z pożytkiem dla klientów - mówi O'Leary w wywiadzie dla WNP.

PPL postanowiły odpowiedzieć prezesowi Ryanair.

Oglądaj też: Zakaz handlu w niedziele. Ucierpiały sklepy z wyposażeniem i budowlane

"Wypowiedzi Pana Michaela O’Leary’ego wprowadzają element komizmu do świata biznesu" - Czytamy w oświadczeniu.

"Porty Lotnicze" informują, że monopolistą na rynku usług handlingowych nie są, bo w ogóle ich nie świadczą, zapewniają tylko infrastrukturę.

Na warszawskich lotniskac działają inne firmy, zajmujące się obsługą naziemną, m.in. Welcome Airport Services, LS Airport Services i Baltic Ground Services.

"Welcome Airport Services należy do grupy kapitałowej PPL, ale w Warszawie firma nigdy nie obsługiwała Ryanair. Linia Prezesa O’Leary’ego korzystała do niedawna z usług LS Airport Services, która należy do Polskiej Grupy Lotniczej, zrzeszającej również PLL LOT. Pomylić Welcome AS i LS AS, to trochę tak, jakby powiedzieć, że Ryanair nie jest linią z Irlandii, a z Islandii" - czytamy w oświadczeniu PPL.

"Porty Lotnicze" przypominają też, że ceny na lotniskach są takie same dla wszystkich.

"Jak widać, są one atrakcyjne, czego dowodem jest fakt, że Wizz Air – największy konkurent irlandzkiego przewoźnika – uruchamia kolejne nowe połączenia i dokłada 9 samolot do bazy" - komentują przedstawiciele PPL.

"Wypowiedzi Pana Michaela O’Leary’ego wprowadzają egzotykę do naszego lotniczego świata – warto wspomnieć pomysł wprowadzenia płatnych toalet, miejsc stojących w samolocie, czy dofinansowanie portu w Modlinie 10 mln euro. Rzeczywistość pokazała, że żadna z nich nie została zrealizowana. Traktujmy zatem stwierdzenia prezesa Ryanaira z przymrużeniem oka" - kończą swoje oświadczenie przedstawiciele "Portów Lotniczych".

Na komentarz PPL odpowiedział z kolei Ryanair.

„W swojej wypowiedzi Michael O'Leary odniósł się do państwowej grupy PGL, która w 2018 r. podniosła o 40% ceny usług handlingowych świadczonych Ryanair. Państwowa grupa PPL, natomiast, to monopolista na rynku usług infrastruktury lotniskowej w Warszawie, blokujący rozwój portu lotniczego Warszawa-Modlin, oraz partner grupy PGL w de-facto duopolu na rynku usług handlingowych" - czytamy w odpowiedzi linii lotniczych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, wiadomości, ryanair, ppl, lotnictwo
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-09-2019

KanrobSzef Ryanair.wie co mówi.Wystarczy sprawdzić kto kieruje PPL. To dopiero jest komuna.Na usługach kaczokundli.

05-09-2019

Tiktak 11Świetna odpowiedź irlandzkiemu cwaniaczkowi. Ryan air to już synonim, latam z nimi. Bo nie mam wyjścia.

05-09-2019

ab negatioW końcu wszyscy wybiorą rower i przestaną latać na zakupy.

Rozwiń komentarze (5)