Premier Francji dostał 200 przesyłek z bielizną. To protest sprzedawców
Źródło zdjęć: © Pixabay.com/Twitter (Auction Culottee)
Sklepy z bielizną - w przeciwieństwie do fryzjerów, kwiaciarni, księgarni i sklepów muzycznych - zostały we Francji uznane za nieistotne i z tego powodu nie mogą działać. Branża się oburzyła. - Czy to nie jest kwestia higieny? - zapytała w oświadczeniu i, by głos jej był bardziej słyszalny, zmobilizowała sprzedawców do wysłania majtek premierowi Francji.