Produkcja przemysłowa zaskoczyła. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał

Produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 17,3 proc. w porównaniu do poprzedniego roku - poinformował Główny Urząd Statystyczny. To podobny wynik jak miesiąc wcześniej. Najnowsze dane pozytywnie zaskoczyły. Ekonomiści przewidywali wyraźne spowolnienie m.in. w związku z wojną w Ukrainie. To dobrze wróży PKB Polski w pierwszym kwartale. Kolejny powinien być dużo słabszy.

Produkcja przemysłowa w marcu rdr wzrosła o 17.3 proc. Produkcja przemysłowa w marcu rdr wzrosła o 17.3 proc.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | THINK b

Produkcja przemysłowa w marcu 2022 roku wzrosła o 17,3 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem podskoczyła aż o 18,2 proc. - podał GUS. To oznacza utrzymanie bardzo wysokiego tempa produkcji w kluczowej gałęzi gospodarki.

Najnowszy wynik zaskoczył analityków. Eksperci ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się spowolnienia. Średnia szacunków zakładała wzrost produkcji o 12,3 proc. w skali roku.

Ekonomiści mBanku mówią wręcz o kosmicznym wyniku produkcji.

Polski przemysł. Efekty wojny przyjdą później

Eksperci z Pekao zwracają uwagę, że efekty wojny na Ukrainie wyglądają na razie na niewielkie. "Spora część (3,5 pkt proc.) zaskoczenia to zasługa produkcji energii, która w marcu przebiła szczyty z przełomu roku, rosnąc o 78 proc. Warto to podkreślić: to artefakt statystyczny niejasnej dla nas wciąż natury. Rok temu nie było takich wolnych mocy w energetyce" - podkreślają.

Jak zaznaczają, podstawowy efekt odczytu jest taki, że za chwilę produkcja przemysłowa będzie tak daleko od trendu, jak była w pandemicznym dołku. Tylko w przeciwną stronę.

"Najsilniejsze wzrosty odnotowano w działach produkcja energii i górnictwo. Słabsze wyniki zaobserwowano w przemyśle motoryzacyjnym" - wylicza Aleksandra Beśka, ekspertka Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

Bariery dla przemysłu

Wskazuje, że polski przemysł nadal pozostaje w dobrej kondycji, a lekkie spowolnienie w marcu to efekt wojny w Ukrainie. Ukraińscy pracownicy polskich fabryk decydowali się na powrót do ojczyzny, co zaostrzyło niedobory pracowników.

"Konflikt pogorszył także koniunkturę w Unii Europejskiej, co zmniejszyło liczbę zamówień w Polsce. Dane Markit wskazują, że liczba zagranicznych zamówień spadła najsilniej od połowy 2020 roku" - zauważa Beśka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Tarcza antyputinowska" wspomoże gospodarkę? Ekspert: Trzeba się wziąć do roboty

Dodaje, że główną barierą dla rozwoju przemysłu są niedobory materiałów importowanych z Chin. W reakcji na wzrost zakażeń Państwo Środka wprowadziło ścisły lockdown w regionach odpowiadających za 40 proc. PKB kraju.

"Pracę zawiesiły fabryki i porty morskie. Liczba statków czekających na załadunek w porcie w Szanghaju jest obecnie największa od 5 lat. Pogłębienie niedoborów spowolni także europejski przemysł" - ocenia ekspertka PIE.

Również ekonomiści ING Banku Śląskiego ostrzegają, że perspektywy rysują się zdecydowanie mniej korzystnie.

"Po rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz wprowadzeniu lockdownów w dużych chińskich miastach o istotnym znaczeniu przemysłowym i eksportowym (Szanghaj, Dongguan, Shenzhen) znacząco wzrosło ryzyko poważnych zaburzeń w globalnych łańcuchach dostaw i przejściowych braków podzespołów. Jednocześnie branża przemysłowa boryka się z silnym wzrostem cen surowców i kosztów energii" - wskazują.

Rośnie produkcja przemysłowa i PKB

Eksperci ING na podstawie najnowszych danych gospodarczych oceniają, że wzrost PKB w Polski w pierwszym kwartale mógł być zbliżony do 8 proc. Wskazują, że solidna koniunktura pozwala RPP na koncentrację na walce z inflacją i kolejne podwyżki stóp procentowych.

Prognozy dla PKB Polskie w pierwszym kwartale przesuwają się w górę. Wcześniej szacunki różnych ekspertów sugerowały wzrost bliższy 7 proc.

Wybrane dla Ciebie