Co z ropą z Arabii i gazem z Kataru dla Polski? Minister ujawnia

Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział w najbliższych tygodniach rozmowy z przedstawicielami Kataru i Arabii Saudyjskiej. Polska chce ograniczyć ryzyko przerw w dostawach surowców w związku z napięciami na rynku oraz problemami z transportem przez Cieśninę Ormuz.

Minister energii Miłosz MotykaMinister energii Miłosz Motyka
Źródło zdjęć: © East News | Saeid Arabzadeh,MEI,SIPA,SIPA, Lukasz Gdak
Bartłomiej Chudy

Polska delegacja miała w miniony weekend uczestniczyć w kongresie World Petroleum Council Energy Congress w Rijadzie. Wyjazd odwołano jednak po atakach Huti na lotnisko w stolicy Arabii Saudyjskiej, wskutek czego doszło do jego zamknięcia. Minister Motyka przekazał podczas Warsaw Security Forum, że rząd pozostaje w kontakcie z ambasadą oraz sojusznikami.

Jesteśmy w kontakcie z naszymi sojusznikami i na pewno, czy to będzie tutaj w Polsce, czy przy okazji innych gremiów, to w ciągu najbliższych tygodni chcemy odbyć spotkania z przedstawicielami Kataru i z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej – powiedział Miłosz Motyka, cytowany przez rmf24.pl.

Dla Polski Bliski Wschód to kluczowy kierunek dostaw ropy i gazu. Arabska ropa stanowi około połowy polskiego importu tego surowca. Z kolei Katar dostarcza Polsce gaz skroplony LNG, ale od marca tego roku, z powodu braku możliwości przepływu tankowców przez Cieśninę Ormuz, tamtejszy monopolista QatarEnergy ogłosił stan siły wyższej i wstrzymał eksport paliwa.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Motyka przyznał, że gdyby się wydarzyła jakakolwiek dalsza eskalacja na rynku ropy przy okazji najbliższych tygodni, to "aby te decyzje o ograniczeniu dostaw nie dotykały Polski, potrzeba bardzo intensywnej pracy ze strony rządu, ale także bardzo intensywnej pracy ze strony Orlenu" – Tutaj działamy w kooperacji. I dotychczasowe działania pokazują, że to przynosi pozytywny efekt – dodał minister energii.

Jak podał 9 października Bloomberg, Saudi Aramco poinformowało europejskie rafinerie o przywróceniu pełnych przydziałów ropy na listopad. Według agencji co najmniej trzech odbiorców otrzymało potwierdzenie realizacji zamówień w całości. Jest to możliwe dzięki wznowieniu pracy rurociągu Wschód–Zachód, którego uszkodzenie we wrześniu zmusiło europejskie rafinerie, w tym klientów polskiego Orlenu, do poszukiwania alternatywnych dostaw surowca.

Wybrane dla Ciebie