WAŻNE
TERAZ

Przełom na Bliskim Wschodzie. Trump: Izrael i Liban ogłoszą zawieszenie broni

Sąd zdecydował w sprawie aresztu dla Palikota

Janusz Palikot pozostanie w areszcie, bez możliwości zwolnienia za kaucją - tak zdecydował Sąd Okręgowy we Wrocławiu, który rozpatrzył w poniedziałek zażalenie na zastosowanie warunkowego aresztu. Sprawa dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę blisko 70 mln zł.

Janusz Palikot pozostanie w areszcie, bez opcji zwolnienia za kaJanusz Palikot pozostanie w areszcie, bez możliwości zwolnienia za kaucją
Źródło zdjęć: © East News | Damian Klamka

Przypomnijmy: 5 października wrocławski sąd warunkowo aresztował Janusza Palikota na dwa miesiące. Według tamtego postanowienia były poseł mógłby wyjść z aresztu po wpłaceniu miliona złotych kaucji. Poręczenie majątkowe powinno wpłynąć do sądu do 31 października. Podczas posiedzenia aresztowego prokurator złożył sprzeciw na takie postanowienie sądu. To oznacza, że Palikot, nawet gdyby wpłacił kaucję, nie opuści aresztu do momentu rozstrzygnięcia przez sąd zażaleń na postanowienie sądu pierwszej instancji. Takie zażalenie złożyli jeden z obrońców Palikota mec. Andrzej Malicki oraz prokuratura.

Sąd podzielił stanowisko prokuratury wyrażone w zażaleniu i uznał, że tylko tymczasowy areszt jest środkiem zapobiegawczym, który zabezpieczy prawidłowy tok postępowania - mówił prok. Łukasz Kudyk z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

- Uznał, że żadne poręczenie majątkowe, choćby nawet w kwocie 1 mln zł, jest niewystarczające w realiach tej sprawy. Sąd dostrzegł zarówno przesłankę w postaci uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, jak również obawę matactwa, ukrywania się, czy realność wymierzenia surowej kary. Sąd to wszystko dostrzegł w mądrym, merytorycznym i szczegółowym uzasadnieniu. Nie uwzględnił zarzutów obrońców - dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Daniel Obajtek o limicie na karcie służbowej Orlenu. "Miałem to w kontrakcie"

Obrońca Janusza Palikota: wyjątek staje się regułą

Po posiedzeniu sądu do sprawy odniósł się mec. Jacek Dubois, jeden z obrońców Janusza Palikota.

- Na to, co się stało, nie patrzeć tylko przez pryzmat tej sprawy, ale pewnych zjawisk, które zachodzą w naszym kraju. Jako obrońca mam smutną konkluzję, że im więcej mówimy o demokracji, tym ta demokracja spotyka się z bardziej radykalnymi działaniami organów państwa - mówił mec. Dubois. - Gdybyśmy przyjęli zasadę, że areszt jest zwyczajem, a niestosowanie aresztu jest wyjątkiem, to byśmy nie mogli dzisiejszej decyzji sądu nic zarzucić, bo została merytorycznie uzasadniona - dodał.

Dubois podkreślił, że konstytucyjną zasadą jest stosowanie aresztu jako wyjątkowego środka. - Wolność jest jedną z najwyższych wartości i można jej pozbawić człowieka tylko w sytuacjach wyjątkowych. Dzisiejsze orzeczenie wpisuje się w zasadę, że wyjątek staje się regułą - podkreślił.

- W dalszym ciągu stoimy na stanowisku, że w tej sprawie, gdyby nasz klient mógł realizować swoje prawo do obrony z wolnej stopy, to w żaden sposób nie zakłóciłoby to toku postępowania. Sąd nie może stwarzać fikcyjnych obaw. A wszystko to, co sąd nam powiedział, uzasadniając areszt, jest fikcyjną obawą - podkreślił Dubois.

Areszt dla Janusza Palikota

Śledczy, gdy zapowiadali złożenie zażalenia na postanowienie sądu o zastosowaniu aresztu warunkowego, podkreślili, że wobec podejrzanego powinien być orzeczony areszt tymczasowy. Sąd w poniedziałek przychyli się do ich wniosku.

To pozwoli na sprawne prowadzenie tego postępowania. Uważamy, ze środek wolnościowy, w tym przypadku nie spełni swojej roli - powiedział 5 października po zakończeniu posiedzenia aresztowego prok. Łukasz Kudyk z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Zarzuty dla Janusza Palikota

Janusz Palikot (zgadza się na publikację wizerunku i danych), Przemysław B. i Zbigniew B. zostali zatrzymani 3 października przez CBA w Lublinie i w Biłgoraju. Jeszcze tego samego dnia zostali przewiezieni do wydziału Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, gdzie usłyszeli zarzuty.

Palikot usłyszał osiem zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustwa i jeden przywłaszczania mienia. Zarzuty oszustwa usłyszeli też jego współpracownicy - Przemysław B. i Zbigniew B. Przemysław B. dodatkowo zarzut przywłaszczenia mienia. Wobec nich prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze.

Sprawa dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę blisko 70 mln zł w związku z działalnością spółek należących do podejrzanych. Zarzuty dotyczą lat 2019-2023.

Jak poinformowała Katarzyna Calów-Jaszewska z prokuratory we Wrocławiu, zarzuty oszustwa przedstawione podejrzanym dotyczą doprowadzania ponad pięciu tysięcy pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w związku z emisją akcji serii B przez spółki z Grupy Kapitałowej - należącej do podejrzanych - oraz organizowanymi, promowanymi i nadzorowanymi przez podejrzanych kampaniami pożyczkowymi.

Prokuratura: nieprawdziwe informacje w dokumentach

Według prokuratury w dokumentach ofertowych dotyczących zarówno emisji akcji, jak i kampanii pożyczkowych, przedstawiono nieprawdziwe, wprowadzające pokrzywdzonych w błąd informacje, co do sposobu wykorzystania pieniędzy wpłaconych przez inwestorów oraz co do rzeczywistej kondycji finansowej spółek.

"Zarzut przywłaszczenia dotyczy napojów alkoholowych"

Prokurator poinformowała również, że zarzut przywłaszczenia dotyczy napojów alkoholowych o łącznej wartości ponad 5 mln zł. - Podejrzani w związku z umową o współpracy zawartą z jedną ze spółek przechowywali w swoich magazynach napoje alkoholowe, po rozwiązaniu umowy nie zwrócili towaru i sprzedali go podmiotom zewnętrznym - dodała.

Według informacji prokuratury wszyscy podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia. Śledczy ich nie ujawniają. Najsurowsza kara, jaka grozi za czyny zarzucane Januszowi Palikotowi, to 20 lat więzienia.

Mec. Jacek Dubois, obrońca byłego polityka, poinformował, że jego klient nie przyznaje się do postawionych mu zarzutów. Przekonywał, że sprawa, w której postawiono mu zarzuty, prowadzona była od roku.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Prezes Zondy przemówił. Szymon Jadczak: Nie wierzę w ani jedno jego słowo
Prezes Zondy przemówił. Szymon Jadczak: Nie wierzę w ani jedno jego słowo
Kolejny kontrowersyjny członek rady Karola Nawrockiego
Kolejny kontrowersyjny członek rady Karola Nawrockiego
Prezes Zondy zabrał głos. Pokazał portfel bitcoinów, ale nie ma do niego dostępu
Prezes Zondy zabrał głos. Pokazał portfel bitcoinów, ale nie ma do niego dostępu
Lawina komentarzy po oświadczeniu prezesa Zondacrypto. "Aż ciężko uwierzyć"
Lawina komentarzy po oświadczeniu prezesa Zondacrypto. "Aż ciężko uwierzyć"
TSUE: sąd może uwzględnić przedawnione roszczenie banku o zwrot kapitału z kredytu
TSUE: sąd może uwzględnić przedawnione roszczenie banku o zwrot kapitału z kredytu
Jest opinia TSUE ws. ubezpieczeń w ramach kredytów hipotecznych. Branża reaguje
Jest opinia TSUE ws. ubezpieczeń w ramach kredytów hipotecznych. Branża reaguje
Europa ma paliwo lotnicze na kilka tygodni. MAE ostrzega przed odwołaniami lotów
Europa ma paliwo lotnicze na kilka tygodni. MAE ostrzega przed odwołaniami lotów
Weto prezydenta bez konsultacji z branżą kryptowalut i KNF? Poseł ujawnia
Weto prezydenta bez konsultacji z branżą kryptowalut i KNF? Poseł ujawnia
NBP odkrywa karty. Inflacja bazowa w Polsce znów idzie w górę
NBP odkrywa karty. Inflacja bazowa w Polsce znów idzie w górę
Podwyżki dla pracowników. Niepokojący sygnał z rynku pracy
Podwyżki dla pracowników. Niepokojący sygnał z rynku pracy
Wszystkie ceny w dół. Tyle zapłacimy na stacji w piątek
Wszystkie ceny w dół. Tyle zapłacimy na stacji w piątek
Kraj zbija fortunę na kryzysie. Jeszcze nigdy tyle nie zarobili na ropie
Kraj zbija fortunę na kryzysie. Jeszcze nigdy tyle nie zarobili na ropie