Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Krzysztof Janoś
Krzysztof Janoś
|

Śmieciowy "Big Brother" w Wołominie. Odpady pod ścisłym nadzorem

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
17
Podziel się:

Dzięki kodom kreskowym na workach pracownicy Miejskiego Zakładu Oczyszczania będą mieli pełną wiedzę, o tym ile i jakich śmieci pozbyli się mieszkańcy. Co zrobią z tą wiedzą?

Śmieciowy "Big Brother" w Wołominie. Odpady pod ścisłym nadzorem
Jak przekonują władze Wołomina, łatwiejsze ma być też oddawanie odpadów do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. (money.pl, Rafał Parczewski)

W Wołominie nowe zasady zaczęły obowiązywać pod koniec maja.

- Kody kreskowe są jednym z nielicznych dostępnych narzędzi, które pozwalają na sprawdzanie, w jakim stopniu mieszkańcy wywiązują się z obowiązku segregacji - mówi na łamach "Gazety Wyborczej" Anna Arczewska, naczelniczka wydziału mediów i komunikacji w wołomińskim magistracie.

Jak wyjaśnia, by firma mogła sprawdzić stopień segregacji, jej pracownicy nie będą musieli już przeglądać zawartości worków koło śmietników. Kontrola będzie się odbywać już na taśmie do sortowania dzięki wprowadzonym kodom kreskowym.

Zobacz także: Odpady w dobie pandemii. Niebezpieczny obieg medycznych śmieci, pracownicy czekają na szczepienia

Kody mają też umożliwić władzom miasta kontrolowanie firmy odbierającej odpady. Ma to też pomóc w wyjaśnianiu wątpliwości i reklamacji zgłaszanych przez mieszkańców.

Jak przekonują władze Wołomina, łatwiejsze ma być też oddawanie odpadów do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Tam można pozbyć się odpadów nietypowych, mebli, elektroniki.

Od końca maja wystarczy tam pokazać naklejkę z kodem, a system automatycznie przypisze przywiezione odpady do mieszkańca. Wszystkie naklejki dostarczane są do tych, którzy złożyli deklarację.

W pakiecie jest 5 naklejek na pojemnika na śmieci i 84 naklejki do oklejania worków na odpady posegregowane. Mieszkańcy Wołomina podzieleni są w ocenie tej nowości odpadowej.

Zmiana wywołała mieszane uczucia wśród mieszkańców. Szczególnie gorąco zrobiło się na wołomińskich forach internetowych. Po jednej stronie są mieszkańcy domków, którzy przekonują, że doskonale potrafią segregować i nie trzeba ich sprawdzać.

Mieszkańcy osiedli bronią pomysłu, bo to do ich śmietników mają się dorzucać "ludzie z zewnątrz".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(17)
hsu
rok temu
to przecież ludzie będą wpieprzać śmieci do śmietników przystankowych i tak czy owak będzieta segregować śmieci na taśmie nieroby.. płaci się tyle teraz za śmieci że jeszcze narzekają na pensje. Za tą kase jaką teraz płacimy nie powinniśmy nic segregować.
Wiem
rok temu
To je po to, by odowodnić naklejonemu że kijowo segreguje i za to podwyższa siem mu opłaty za odbiór śmieci i to dubeltowo. A jak dalej będzie źle segregował lub źle naklejał to się gostka z systemu wywala i musi se prywatnie wywózkę śmiecia załatwiać w prywatnej firmie należącej do R. and Company gdzie płacić trza tripletowo.
skup złomu
rok temu
A w jaki sposób nurek śmieciowy ma dokonać korekty informacji na worku? Wyjmując puszkę z amelinum z czyjegoś worka przecież skutecznie zmniejsza ilość odpadów emitowanych przez tego mieszkańca. Coś nieprzemyślany ten system.
Ktos
rok temu
Od 20 lat segreguje smieci Jak zreszta kazdy mieszkanie tzw zachodniej europy I nie ma z tym problemow. Polska nie musi odkrywac ameryki od nowa bo wystarczylo przygladnac sie systemom gospodarki odpsdami w kilku krajach I wybrac z nich to co najepsze dla swojego rozwiazania. To rowniez sprawia menttalnosci. Nalezy miec nadzieje ze nastepne pokolenie dorosnie do tego.
Stara kociara
rok temu
Przecież ja tych naklejek nie będę przyklejała na worek od śmieci tylko wywalę do kosza na tworzywa sztuczne