Notowania

Strajk nauczycieli. Beata Szydło proponuje okrągły stół z udziałem opozycji

- Zachęcamy do tego, by na czas obrad okrągłego stołu strajk przerwać - mówi wicepremier Beata Szydło. Dodaje, że dziwi się strajkującym nauczycielom, ponieważ nie protestowali, gdy rząd Platformy Obywatelskiej zamrażał ich pensje.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Grzegorz Momot)
13.04.2019. Wicepremier Beata Szydło podczas spotkania z mieszkańcami Jabłonki.

- Pan premier mówiąc, że będzie patronem okrągłego stołu daje sygnał, że jest to sprawa całego rządu - powiedziała wicepremier w porannym wywiadzie w TVN24. Przyznała, że przy okrągłym stole powinna zasiąść także opozycja.

- Jeżeli zostanie przyjęta formuła, którą będziemy proponować, to będą to trwające tygodnie rozmowy z nauczycielami, ale także z ekspertami - powiedziała Szydło. - krągły stół w sprawie edukacji będzie trwał dłużej niż jedno posiedzenie - podkreśliła.

Beata Szydło zapowiedziała, że Rada Ministrów jeszcze we wtorek ustali datę i konkretne ustalenia w sprawie okrągłego stołu.

Obejrzyj: Strajk nauczycieli. Szydło zwróciła się do nauczycieli o złagodzenie protestu na czas egzaminów

Przedstawicielka rządu w negocjacjach z protestującymi zapowiedziała wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli "w perspektywie 2-3 lat". - Musimy realnie patrzeć jakie są możliwości budżetowe - stwierdziła.

- Średnia podwyżka wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego to 700 złotych - mówiła wicepremier ds. społecznych. Dodała, że rząd dąży do tego, żeby nauczyciele zarabiali nawet ponad 8 tys. zł. Dopytana przez prowadzącego rozmowę przyznała, że chodzi o kwotę brutto.

Odpowiadając na pytanie o matury, wyraziła przekonanie, że egzaminy odbędą się bez zakłóceń. - Jestem przekonana, że wszyscy maturzyści zostaną dopuszczeni do matur - powiedziała wicepremier.

- Mam nadzieję, że uda się dojść do porozumienia przed rozpoczęciem matur - powiedziała Beata Szydło.

Przewodniczącemu ZNP Sławomirowi Broniarzowi zarzuciła, że straszy maturzystów, że ich egzaminy dojrzałości będą nieważne. - Straszenie maturzystów, że egzaminy będą nieważne jest nieodpowiedzialne - stwierdziła Beata Szydło.

W poniedziałek szef ZNP stwierdził, że przedstawiciele rządu "absolutnie nie odnoszą się do postulatów płacowych nauczycieli". - Nie przyjmujemy argumentu, że budżet państwa dał to, co mógł dać. Każdemu pracownikowi trzeba dać godziwe wynagrodzenie, a dopiero potem mówić o różnego rodzaju osłonach socjalnych - powiedział.

Broniarz zadeklarował, że przedstawiciele związku wezmą udział w okrągłym stole, proponowanym przez premiera. Spotkanie ma się odbyć po świętach. Nauczyciele nie zawieszą jednak strajku na czas świąt, o co apelował Morawiecki.

- Rozumiem roszczenia, oczekiwania ze strony nauczycieli, trudno z nimi polemizować, dyskutować - taka zaskakująca deklaracja padła z kolei w poniedziałek z ust Teresy Czerwińskiej. Szefowa resortu finansów wyraźnie zdystansowała się do konfrontacyjnej linii szefowej MEN Anny Zalewskiej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: Beata Szydło, wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-04-2019

mnzdgZa grosz nie można wierzyć tej kobiecie.

16-04-2019

BibiKlamala klamie i bedzie klamac.A wystarczy byc przyzwoitym Niestety te slowo jest obce szydlo i jej towarzystwu wzajemnej adoracji

16-04-2019

55Wiocho chodzi o podwyzki pensji i o nic wiecej

Rozwiń komentarze (194)