Szczyt drożyzny już za nami. Prognoza ekonomistów zaskakuje

Spodziewamy się, że inflacja w lipcu wyniesie 15,1 proc., co oznacza, że szczyt wzrostu cen mieliśmy w czerwcu — uważa ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) Marcin Klucznik. Jego zdaniem niższy odczyt w lipcu to głównie efekt spadku cen paliw.

Adam Glapinski, governor of Poland's central bank, also known as Narodowy Bank Polski (NBP), during a news conference in Warsaw, Poland, on Wednesday, Feb. 9, 2022. Poland increased borrowing costs for a fifth consecutive month to an almost nine-year high as pressure grows on the central bank to tame record inflation in eastern Europe's largest economy. Photographer: Piotr Malecki/Bloomberg via Getty ImagesPrezes NBP Adam Glapiński
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg

W piątek GUS ma opublikować szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu. Inflacja w czerwcu wyniosła 15,5 proc., - o 0,1 proc. mniej niż szacowano. Był to najgorszy odczyt od 25 lat. Ceny nośników energii rosły wolniej, niż wstępnie szacowano, a ceny żywności nieco szybciej.

Jak prognozuje ekspert PIE, inflacja w lipcu spadnie do 15,1 proc., co oznacza, że szczyt wzrostu cen mieliśmy w czerwcu.

W jego ocenie niższy odczyt w lipcu to przede wszystkim efekt spadku cen paliw.

Średnia cena benzyny Pb95 spadła z 7,81 zł/litr w czerwcu do 7,35 zł/litr w lipcu, a jeszcze mocniej spadły ceny oleju napędowego — powiedział PAP Marcin Klucznik.

Dodał, że PIE oczekuje także niższego wzrostu cen żywności oraz inflacji bazowej. - Głównym zagrożeniem jest obecnie wzrost cen energii — uważa ekspert PIE.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gdzie największe wzrosty cen? "Drożeje właściwie wszystko"

Według Klucznika inflacja w sierpniu pozostanie na podobnym poziomie (ok. 15 proc.), natomiast wyraźnego i systematycznego spadku inflacji można oczekiwać dopiero jesienią. Będzie to, jak wskazał, skutek słabszej aktywności gospodarczej w Polsce oraz w strefie euro.

Wskaźnik koniunktury gospodarczej w strefie euro spadł w lipcu z 104 do 99 pkt., to najsłabszy wynik od lutego 2021 roku — powiedział Klucznik. Dodał, że podobny pesymizm wskazują również polscy konsumenci.

Jak podał Narodowy Bank Polski, w czerwcu br. inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 9,1 proc. rdr wobec 8,5 proc. miesiąc wcześniej.

Wybrane dla Ciebie