Notowania

informatyka
09-02-2019 (20:41)

Testerzy gier i aplikacji. Mówią o nich "strażnicy jakości"

Jeśli chcesz dobrze zarabiać i nie martwić się o oferty pracy - celuj w branżę IT. Jak najłatwiej się do niej dostać? Przez posadę testera. Zapotrzebowanie na rynku jest coraz większe, rosną też pensje.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Iga Majewska)
Skończyła psychologię, ale wiedziała, że nie chce pracować w zawodzie

Absolwentka psychologii Marta Zawadzka już na studiach wiedziała, że nie zwiąże się z tym zawodem swojej przyszłości. Podejmowała różne prace: od kelnerki po rekruterkę. Szukając pracowników do IT, musiała nauczyć się podstawowych zagadnień technicznych, żeby wiedzieć, o co pytać kandydatów. I tak odkryła, że stosunkowo najniższy próg wejścia do dobrze opłacanej branży informatycznej mają testerzy oprogramowania.

Zobacz: Pracodawcy narzekają na brak pracowników. Ekonomista kpi: chyba niewolników

- Kiedy zaczynałam w 2014 roku od testerów nie wymagało się znajomości języków programowania, a dokładności i rzetelności. Wiele firm poszukiwało testerów na stanowiska juniorskie, więc wykorzystałam ten moment. Pracodawcy byli wtedy gotowi nauczyć chętnych i rozgarniętych nowicjuszy wszystkiego od podstaw – wspomina w rozmowie z money.pl Marta.

Pierwszej pracy przy testowaniu oprogramowania szukała cztery miesiące, ale, jak twierdzi, było warto. – Testując oprogramowanie, poznaje się sposób jego wytwarzania, a więc mechanizmy i zależności, jakie rządzą projektami IT. To świetny zawód, żeby wejść do branży, a następnie zdecydować w jakim kierunku się rozwijać - opowiada.

Marta została w testowaniu na dłużej. Postanowiła, że chce nie tylko testować, ale też wykorzystać swoją komunikatywność i doświadczenie w HR do zarządzania. Teraz kieruje zespołem czterech testerów, z którymi wspólnie dba o jakość kodu wychodzącego spod ręki 20 programistów.

Dzień pracy testera

Rola inżynierów jakości jest szalenie ważna dla firm produkujących oprogramowanie. – Im szybciej tester wyłapie i wskaże defekty, tym szybciej firmie udaje się wytworzyć poprawnie działający produkt końcowy. Testerzy pozwalają więc przyspieszyć pracę i zaoszczędzić środki – mówi Marta.

Czym konkretnie zajmuje się tester? Rozpoczynając pracę przy danym projekcie, najpierw rozpisuje jak najwięcej różnych działań użytkownika, jakie ten może wykonać w testowanej aplikacji, grze czy na stronie www. Następnie sprawdza, czy wskazane ścieżki, okna, pola do wypełnienia i przyciski funkcjonują poprawnie. Kiedy znajduje nieprawidłowość, musi ją rzeczowo opisać i zaraportować – tak, aby programista mógł jak najszybciej namierzyć błąd w kodzie i go poprawić. Właściwie nigdy nie jest to granie na konsoli czy proste scrollowanie gotowych stron.

Jak mówi Marta, testerzy pracują w monotonii i wielokrotnie przechodzą ten sam proces. – Zdarza się, że kilka razy sprawdzamy jeden przypadek użycia oprogramowania, więc osoby chcące pracować na tym stanowisku, muszą pasować charakterologicznie do takich powtarzalnych, żmudnych zadań, jak np. przechodzenie przez ten sam ekran logowania 47 raz z rzędu – tłumaczy. Jednak czynności monotonne i powtarzalne coraz częściej się automatyzuje.

Wiedza techniczna ma znaczenie

Tester powinien być dociekliwy, lubić nowe technologie i interesować się tym, dlaczego coś działa tak, a nie inaczej. W procesie rekrutacji sprawdzany jest zmysł analityczny i nieszablonowe myślenie. – Rekrutując osoby na stanowisko testera oprogramowania, pytałam kandydatów o to, jak przetestowaliby puszkę Coca-Coli czy telewizor. To zadanie sprawdza spryt i umiejętność rozwiązywania problemów – mówi Marta.

– Studia informatyczne i podstawy programowania są dodatkowym atutem dla szukających pracy w tym zawodzie, choć osoby bez takiego zaplecza, ale ze znajomością świata technologii, też mają szansę – dodaje.

O ile dostać się na stanowisko testera można bez dyplomu informatyka i bez certyfikatu zawodowego, to w codziennym wykonywaniu tej pracy wiedza techniczna jest niezbędna. – Porozumiewamy się z programistami i przekazujemy im uwagi techniczne, więc humaniści w IT muszą stale uzupełniać braki w wiedzy. Żeby przyspieszyć proces uczenia, warto czytać portale branżowe, chodzić na szkolenia i meetupy – radzi Marta.

Na rynku pracy brakuje doświadczonych testerów

Na portalach z ogłoszeniami przeważają oferty dla osób z co najmniej 2-letnim doświadczeniem. – Dziś pracodawcy nie chcą zatrudniać juniorów, bo inwestycja w ich szkolenie jest duża, a zdarza się, że ci odchodzą już po kilku miesiącach, żeby budować swoją ścieżkę kariery w innej firmie. Dochodzi do absurdalnej sytuacji: rynek pracy jest przesycony początkującymi testerami, którym coraz trudniej znaleźć pracę w zawodzie, a jednocześnie pracodawcy mają problem z zatrudnieniem testerów, którzy od razu mogą wskoczyć w zadania projektowe – tłumaczy Radosław Smilgin, założyciel portalu testerzy.pl, autor książki “Zawód tester”.

Jak mówi Smilgin, “świeżakom” nie pomagają już certyfikaty zawodowe, bo branża czeka przede wszystkim na pracowników, którzy wiedzę teoretyczną zderzyli z praktyką. Zmieniły się też oczekiwania pracodawców, którzy nie szukają już osób do “klikania po interfejsie”. Pożądane są osoby z zacięciem technicznym i wiedzą o biznesie, które mogą poprowadzić merytoryczną rozmowę i z programistą i z zamawiającym oprogramowanie.

– Poza tym młode osoby, przyciągnięte do IT wysokimi zarobkami, mają często wygórowane oczekiwania finansowe, mimo kompletnego braku doświadczenia. Jeśli już dostają ofertę pracy na stanowisku juniorskim, to nie są w stanie przystać na kwotę 1500–2500 zł netto, jaką oferują firmy na start – dodaje Marta.

Dobra wiadomość jest taka, że ci, którzy faktycznie pasjonują się testowaniem i nie traktują go jedynie jako profesji tymczasowej, mogą liczyć na szybki rozwój zawodowy. Doświadczenie oraz specjalizacja np. w kierunku testów eksploracyjnych, analizy użyteczności czy automatyzacji oznaczają też wyższe zarobki. Średnio 7310,75 zł miesięcznie w ubiegłym roku zarabiali testerzy automatyzujący, czyli twórcy skryptów, które weryfikują oprogramowanie automatycznie. Testerzy bezpieczeństwa czy wydajności dostawali zaś średnio 9421,05 zł.

– Tworząc kod, głównie testów automatycznych, współcześni testerzy coraz bardziej wchodzą w obszary tradycyjnie zarezerwowane dla programistów. Jednocześnie zachowują zdolność rozmowy z użytkownikiem i odkrywania jego oczekiwań co do oprogramowania. Pracodawcy to widzą i doceniają. Różnica między zarobkami specjalistów w testach a programistami jest coraz mniejsza. Wynika to na pewno z niedoboru doświadczonych testerów, ale również z rosnącej świadomości wartości naszej pracy w tworzeniu oprogramowania – mówi Smilgin.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: informatyka, branża it, nowy zawód, rynek pracy, programiści, gospodarka, wiadomości, testerzy oprogramowania
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-02-2019

SAPDziwne nie jest że juniorzy nie chcą pracować za mniej niż się płaci na początek w Tesco albo Biedronce...kto w dużym mieście przeżyje sam za mniej … Czytaj całość

09-02-2019

HejOprogramowanie testuje się na kliencie. Tak robi się to w największych firmach, a jak najwięcej poprawek - wtedy klient czuje się doceniony i chce … Czytaj całość

09-02-2019

ProgramistaCo za bzdury. Obecnie tester to zawód wymierający. Ci co pozostali to tylko dla aplikacji sprzed 20 lat.

Rozwiń komentarze (37)