Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

"To jest przerażające". 60 proc. gospodarstw wiejskich ma problem ze ściekami

25
Podziel się:

Zatrute studnie, dziurawe szamba, brak dostępu do zdatnej wody do picia - taki problem może mieć aż 60 proc. gospodarstw wiejskich w Polsce. To efekt wieloletnich zaniedbań.

"To jest przerażające". 60 proc. gospodarstw wiejskich ma problem ze ściekami
Ponad 60 proc. gospodarstw nadal nie ma uporządkowanej prawidłowo gospodarki wodno-ściekowej (East News, ARKADIUSZ ZIOLEK)

Sądeckie Wodociągi na początku roku opublikowały wyniki badań wody z przydomowych, prywatnych studni. Na 30 próbek przebadanych w 2023 roku, aż w 28 były bakterie, m.in. paciorkowiec kałowy czy Escherichia coli. Oznacza to, że wody nie można pić ani używać do celów higienicznych - informuje Portal Samorządowy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Marek Belka uderza w rolników. "Takich produktów już nie chcemy"

Niestety, problem nie dotyczy wyłącznie Sądecczyzny, a jest ogólnopolski. Bakterie kałowe docierają nie tylko do prywatnych studni, ale też do regularnie kontrolowanych - w przeciwieństwie do studni przydomowych - gminnych wodociągów. Wówczas konieczna jest dezynfekcja sieci - informuje serwis.

- Poziom sanitacji na obszarach wiejskich jest obecnie w granicach 37-38 proc. Oznacza to, że ponad 60 proc. nadal nie ma uporządkowanej prawidłowo gospodarki wodno-ściekowej - mówi w rozmowie z portale Leszek Świętalski, sekretarz Związku Gmin Wiejskich RP (ZGW). - Ok. 17 proc. gospodarstw nie ma dostępu do wody zdatnej do picia. To jest przerażające, bo gdzieś te ścieki muszą być w taki czy inny sposób deponowane. Dochodzi na pewno do zatruć wód płynących powierzchniowych, ale także i wód podziemnych - dodaje.

Zdaniem eksperta to efekt wielu lat zaniedbań. W rozproszonej zabudowie, z jaką mamy do czynienia na obszarach wiejskich, budowa kanalizacji jest często nieopłacalna. Nawet gdy uda się ją zbudować, ludzie nie chcą się do niej podłączać z uwagi na wysokie opłaty za zagospodarowanie ścieków.

Kontrole szamb. Posypią się kary?

Środki na gospodarkę ściekową na wsi były ujęte w ramach Programu Rozwoju Obszaru Wiejskich. Następnie uruchomiony został w ramach Polskiego Ładu program wartości 4 miliardów złotych na gospodarkę wodno-ściekową. Była to jednak kropla w morzu potrzeb - informuje Portal Samorządowy.

- Te 4 miliardy podniosło mniej więcej wolumen procentowy załatwienia problemu gospodarki wodno-ściekowej o około półtora procenta. To pokazuje skalę problemu - alarmuje Świętalski w rozmowie z serwisem.

Trwają kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni. Wprowadzono je po zmianach w Prawie wodnym. Do końca kwietnia 2024 urzędy muszą złożyć pierwsze raporty w tej sprawie. Tu jednak także jest problem, bo oczyszczanie szamba jest bardzo drogie. Może wynieść nawet kilkaset złotych za metr sześcienny, a przy kilkuosobowej rodzinie i szczelnym zbiorniku trzeba to robić co najmniej raz na trzy miesiące, a bywa że i raz na miesiąc - czytamy w Portalu Samorządowym.

Urzędy, które nie dopełnią obowiązku, mogą zapłacić wysokie kary. Grożą one także właścicielom nieruchomości.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(25)
olo999
4 miesiące temu
Na Teneryfie 90% idzie w ziemię i nikt nie robi z tego powodu problemu jak w PL.
Kasa
4 miesiące temu
Jaki problem rura w jezioro rzekę i płynie do Wisły i w baltyk. Jak i problem. Ile polski ma kanalizację 10 % he he
Polak
4 miesiące temu
Unijne dotacje lepiej przeżreć niż zainwestować w infrastrukturę. Protestujcie przeciw Unii dalej rolnicy...
Hel
4 miesiące temu
9 m to produkcja w skali 1 miesiaca
juhc
4 miesiące temu
a dotacje unijne zamiast na gospodarkę wodno-ściekową woleli przeznaczyć na aquaparki i inne parki rozrywki. Teraz są efekty
...
Następna strona