Trzaskowski spotka się z Obamą? Sprawdzamy, co szykują kandydaci na finisz pierwszego etapu kampanii

Sztaby szykują się na kampanijny finisz przed I turą wyborów. Rafał Trzaskowski szykuje się na wiece w dużych miastach, choć finał może się odbyć w Polsce lokalnej. Może też liczyć na spotkanie z Barackiem Obamą. Karol Nawrocki próbuje odzyskać inicjatywę po aferze mieszkaniowej. A pozostali kandydaci?

WyboryPierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja
Źródło zdjęć: © PAP | Wojtek Jargiło, Szymon Łabiński, Piotr Polak, Przemysław Piątkowski
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki

Do wyborów zostało 9 dni, dlatego sztaby tak starają się ustawić plan działań, by na 18 maja zostawić swoich wyborców z możliwie pozytywnym wrażeniem.

Rafał Trzaskowski ma stawiać na wiece organizowane w dużych miastach, a więc matecznikach Platformy. Cel jest prosty: pokazać, że kandydat cieszy się masowym poparciem i udowodnić to na obrazkach. Choć piątkowy finał może się odbyć w Polsce lokalnej, by pokazać, że Trzaskowski odwołuje się i do wyborców z dużych miast, i do tych mniejszych. - Jeszcze to ustalamy, ale wiele wskazuje na to, że finałowy więc nie będzie w Warszawie i niekoniecznie w ogóle w jednym z dużych miast - mówi jeden ze sztabowców Trzaskowskiego.

W ten weekend Trzaskowski ma się pokazać w Bydgoszczy i w Poznaniu, poniedziałek to dzień na przygotowanie do debaty, która tego dnia wieczorem odbędzie się w TVP. To dzień, na który szykują się wszyscy kandydaci, ponieważ to ostatni moment, by zabłysnąć przed kilkumilionowym audytorium.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Handshake z Obamą?

W przyszłym tygodniu kandydat KO może się pojawić m.in. w Poznaniu. Jak słyszymy, niewykluczone, że Trzaskowski spotka się tam z Barackiem Obamą, który będzie gościem konferencji nt. biznesu, startupów i nauki Impact.

- To strona amerykańska nawiązała z nami kontakt, dla nich też to istotna kwestia, by nie wygrał kandydat popierany przez Trumpa. Czy dojdzie do spotkania? To się jeszcze waży - zastrzega osoba z otoczenia Trzaskowskiego.

Takie wsparcie popularnego byłego prezydenta USA mogłoby posłużyć jako przeciwwaga dla sytuacji, w której PiS udałoby się sprowadzić amerykańskiego wiceprezydenta J.D. Vance'a na kongres CPAC w Rzeszowie tuż przed drugą turą wyborów.

Nasi rozmówcy z jego sztabu nie wykluczają, że mogą być podbite kampanijne przekazy w stronę seniorów i przedsiębiorców. Tu naturalnym dla kandydata KO tematem wydaje się kwestia zawetowanej przez Andrzeja Dudy ustawy obniżającej składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. Jednak nie należy liczyć, że pojawią się jakieś nowe tematy. - To jest czas mobilizacji, trudno coś wrzucać, bo już nie ma czasu, żeby dotrzeć z pomysłami do wyborców. Natomiast ważne jest budowanie emocji wśród wyborców - mówi jeden z naszych rozmówców.

Natomiast te tematy mogą wrócić po pierwszej turze. Zwłaszcza sprawa składki zdrowotnej. Nasi rozmówcy nie wykluczają, że wtedy może się pojawić poselski projekt ustawy o składce, który ma być powieleniem projektu rządowego. Zapowiedzi złożenia takiego projektu pojawiły się ze strony KO i Polski 2050.

Premier raczej z boku

Z naszych rozmów wynika, że w kampanię nie będzie się już raczej bezpośrednio angażował Donald Tusk. Co prawda premier był obecny ostatnio na wiecu Trzaskowskiego w Sopocie. Ale - jak słyszymy z otoczenia szefa rządu - chodziło tylko o uniknięcie potencjalnej niezręczności, że Tusk - sam przebywający wówczas w Sopocie - nie pojawi się na wiecu swojego partyjnego zastępcy. Także w Kancelarii Premiera słyszymy, że premier od bezpośredniego zaangażowania w kampanię Trzaskowskiego będzie stronił, a jego głowę raczej zaprzątają sprawy gospodarcze.

- Traktat z Francją, ratowanie Rafako, Baltic Towers, Euroterminal Sławków, bezpieczeństwo to są rzeczy, które teraz interesują premiera - wskazuje rozmówca z KPRM.

Generalnie w sztabie Trzaskowskiego jest przeświadczenie, że kampania wróciła na stare, sprawdzone tory, tzn. kandydat KO może prowadzić spokojną kampanię, unikając wpadek jak ta z Końskich. - Rafał nawet niespecjalnie atakuje Nawrockiego za sprawę mieszkania. Stoimy z boku i zostawiamy to dziennikarzom. Niech kandydat PiS sam się wykrwawia - przekonuje sztabowiec.

Kryzys u Nawrockiego

Podobną strategię ma Karol Nawrocki, choć jego problem polega na tym, że cały czas musi tłumaczyć się z nabycia kawalerki w Gdańsku. Codziennie na jaw wychodzą nowe fakty. Jeszcze niedawno problemem wydawało się udowodnienie, że kandydat PiS faktycznie spłacił zapisane w umowie notarialnej 120 tys. zł. Tymczasem w piątek portal Interia opublikował pismo z 2021 r, z którego wynika, że Karol Nawrocki miał się zobowiązać do dożywotniej opieki i pokrycia kosztów pogrzebu emeryta, od którego kupił mieszkanie, a który dziś jest w DPS.

Sztabowcy mają świadomość, że kryzys wokół ich kandydata ciągnie się już zbyt długo i ciągle nie ma dobrej recepty na jego przecięcie, np. poprzez wprowadzenie innego tematu na kampanijną agendę. Z tego względu sztab PiS ma koncentrować się w mniejszym stopniu na wiecach, a przede wszystkim na debatach, które - jeśli kandydat wyjdzie z nich obronną ręką - mogą okazać się jedyna okazją na tym etapie wyborczych zmagań, by Nawrocki odzyskał inicjatywę. Sam Nawrocki ma jeszcze w piątek wziąć udział w debacie w TVP Republika, a na poniedziałek szykuje się do debaty w mediach publicznych.

Pewnym kłopotem Nawrockiego jest także to, że opakował już swój program w 21 postulatów, często bardzo konkretnych, jak PIT 0 dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci, więc trudno, żeby wymyślał teraz coś nowego. Dopiero po debatach Nawrocki ma znów ruszyć w Polskę i pokazać na dużych wiecach, że ma masowe poparcie, choć trasa jest dopiero układana.

Pozostali gracze

Duże miasta znalazły się także na finalnej trasie Magdaleny Biejat - to Kraków, Poznań i Wrocław.

Z kolei Konfederacja - korzystając z układu debat (w piątek TV Republika, w poniedziałek TVP) - planuje na sobotę wiec Sławomira Mentzena w Warszawie. Finisz kampanii planowany jest w Krakowie w piątek, ale co pomiędzy, trudno jeszcze określić. - Nie planujemy specjalnych eventów. Jest takie zmieszanie, że trudno coś jeszcze wymyślać ponadstandardowego - mówi nam polityk Konfederacji.

Z kolei Szymon Hołownia w weekendowej przerwie między debatami planuje wyskoczyć na południowy wschód - do Nałęczowa i Lublina. Po debatach znów ruszy w Polskę. Na jego trasie mają być Podlasie i Wielkopolska.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze money.pl

Wybrane dla Ciebie