UE chce ograniczyć chińskie auta. Jest reakcja Pekinu

Chiny odrzuciły propozycję UE dotyczącą dobrowolnego ograniczenia eksportu hybryd do Europy. Bruksela chce uniknąć wojny handlowej, ale jeśli rozmowy w Pekinie zakończą się fiaskiem, może sięgnąć po tymczasowe środki ochronne i dodatkowe cła – podaje "Financial Times".

UE chce ograniczyć chińskie auta. Jest reakcja PekinuUE chce ograniczyć chińskie auta. Jest reakcja Pekinu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Costfoto/NurPhoto
Magda Żugier

Unia Europejska i Chiny prowadzą rozmowy, które mają zapobiec eskalacji konfliktu handlowego. W czwartek w Pekinie rozpoczynają się dwudniowe negocjacje z udziałem unijnego komisarza ds. handlu Maroša Šefčoviča. Jednym z głównych tematów są samochody hybrydowe, których eksport z Chin do UE szybko rośnie.

Komisja Europejska liczyła, że Pekin zgodzi się dobrowolnie ograniczyć dostawy. Według założeń przedstawianych przez unijnych dyplomatów udział chińskich hybryd na rynku UE miałby spaść do około 15 proc. Obecnie przekracza jedną trzecią.

Takie rozwiązanie pozwoliłoby uniknąć bardziej zdecydowanych działań ze strony Brukseli. Jak poinformowali dyplomaci, w środę państwa członkowskie zostały jednak powiadomione, że Chiny odrzuciły propozycję.

Šefčovič chce podczas rozmów znaleźć przynajmniej jeden mechanizm, który ograniczyłby rosnącą nadwyżkę handlową Chin w relacjach z UE. Bruksela wciąż liczy na porozumienie, które pozwoliłoby uniknąć kolejnej rundy wzajemnych działań odwetowych.

Jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem, Komisja rozważa tymczasowy środek ochrony handlu. Pozwalałby on Chinom na eksport określonej liczby samochodów, natomiast pojazdy sprowadzane ponad ustalony limit zostałyby objęte wysokim dodatkowym cłem.

Spór o auta to część większego konfliktu

Problem z hybrydami pojawił się po wcześniejszej decyzji UE o nałożeniu ceł antysubsydyjnych na chińskie samochody elektryczne. W zależności od producenta wynoszą one do 35 proc. ponad standardową stawkę 10 proc.

Pekin odpowiedział cłami antydumpingowymi na wybrane produkty z UE, w tym koniaki, wieprzowinę i produkty mleczne. Teraz samochody hybrydowe mogą stać się kolejnym punktem spornym.

Ewentualne ograniczenia dotyczące importu nie objęłyby wyłącznie Chin. Według dyplomatów podobne zabezpieczenia musiałyby dotyczyć również partnerów takich jak Wielka Brytania, Korea Południowa i Japonia. Ich limity mogłyby zostać ustalone na podstawie historycznego poziomu eksportu.

Bruksela zwraca uwagę na skalę nierównowagi handlowej. Według dyplomatów UE uważa deficyt sięgający około 1 mld euro dziennie za nie do utrzymania. Jednocześnie rozmowy dotyczące zwiększenia europejskiego eksportu do Chin również utknęły.

Niemcy i Francja we wspólnym dokumencie wezwały w tym tygodniu Komisję do zdecydowanych działań wobec Pekinu. Oba kraje wskazują na presję wywieraną przez chińską konkurencję na sektory kluczowe dla europejskiego przemysłu: motoryzacyjny, farmaceutyczny, lotniczy, maszynowy i chemiczny.

Berlin i Paryż chcą stworzenia instrumentu, który można byłoby szybko uruchomić w przypadku ograniczenia dostępu określonych produktów do unijnego rynku. Ma on również pomóc UE w przypadku ewentualnych chińskich działań odwetowych.

Jeden z dyplomatów ocenił, że europejskie podejście do ryzyka konfliktu handlowego z Chinami zmieniło się wraz z problemami niemieckiej bazy przemysłowej. – Gdyby istniała prosta odpowiedź, już byśmy ją znaleźli. Prosimy ich o zmianę całego modelu gospodarczego – powiedział.

Na stole są też metale ziem rzadkich

Samochody nie są jedynym przedmiotem negocjacji. UE naciska również na Chiny w sprawie ograniczeń eksportowych dotyczących magnesów ziem rzadkich i innych krytycznych minerałów. Są one ważne dla przemysłu motoryzacyjnego, technologii czystej energii i sektora zbrojeniowego.

Firmy muszą ubiegać się o chińskie licencje i przekazywać informacje dotyczące klientów oraz procesów produkcyjnych. Według dyplomatów około 90 proc. wniosków jest zatwierdzanych.

Bruksela chce także poprawy warunków dla europejskiego eksportu do Chin i apeluje o obniżenie ceł na niektóre towary. Pekin pozostaje jednak niechętny takim ustępstwom.

Chiny mają własne oczekiwania. Jak podaje "FT", domagają się zniesienia sankcji wobec części europejskich firm oskarżanych o wspieranie Rosji oraz ograniczeń eksportowych dotyczących technologii, m.in. sprzętu do produkcji układów scalonych holenderskiej firmy ASML.

Chińskie ministerstwo handlu sprzeciwiało się już wcześniej dobrowolnym ograniczeniom eksportowym. Pekin twierdzi, że naruszają one zasady WTO oraz reguły uczciwej konkurencji.

Według dyplomatów powodzenie rozmów w Pekinie będzie zależało przede wszystkim od znalezienia rozwiązania dotyczącego samochodów hybrydowych. Jeśli kompromisu zabraknie, spór handlowy między UE a Chinami może wyraźnie się zaostrzyć.

Wybrane dla Ciebie