Notowania

niepodległość szkocji
17.02.2014 16:56

Szkoci wściekli na Brytyjczyków. Za UE

Szef szkockiego rządu Alex Salmond oskarżył rząd brytyjski o prowadzenie kampanii przeciw niepodległości Szkocji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Harris Morgan/CC/Wikimedia)

Powiedział też, że żaden kraj UE nie sygnalizował, iż zamierza zablokować wejście niepodległej Szkocji do Unii.

Pierwszy minister Szkocji oskarżył rząd w Londynie o prowadzenie _ dyplomatycznej ofensywy _ przeciwko szkockiej secesji oraz o _ próby rozkazywania _ Szkocji. _ _

_ - To pokazuje, jak arogancki stał się establishment w Pałacu Westminsterskim i jak dalece stracił kontakt z rzeczywistością _ - dodał. _ - Nikt nie wątpi, że Szkocja może być odnoszącym sukcesy, niezależnym państwem. Pytanie nie brzmi, czy możemy być niezależni, ale czy powinniśmy _ - zaznaczył.

Salmond liczy na to, że Szkocja po odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa będzie mogła nadal posługiwać się funtem oraz zostanie ponownie włączona do UE, tym razem jako odrębne państwo. Tymczasem w ostatnich dniach te dwa filary jego planu chwieją się w posadach - zauważa agencja Reutera.

Szef Komisji Europejskiej Jose Barroso w wywiadzie dla BBC powiedział niedawno, że wejście Szkocji do UE _ może być bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe _. Jego zdaniem _ niezwykle trudne byłoby uzyskanie zgody wszystkich krajów Unii Europejskiej na przyznanie członkostwa nowym krajom, które postanowią oderwać się od istniejącego państwa należącego do UE _.

Salmond zbagatelizował tę wypowiedź, mówiąc, że żaden kraj członkowski nie sygnalizował dotąd, że zablokuje powtórne przystąpienie Szkocji do Unii - tym bardziej, że Szkocja jest zadowolona z dotychczasowego członkostwa w przeciwieństwie do całej Wielkiej Brytanii, która negocjuje obecnie warunki swojego dalszego udziału we wspólnocie.

- _ To do państw członkowskich należy decyzja o ewentualnym dopuszczeniu Szkocji do UE, jeśli wcześniej Szkoci w referendum opowiedzą się za wyjściem ze Zjednoczonego Królestwa. Nieuszanowanie demokratycznie wyrażonej woli szkockiego narodu byłoby sprzeczne z duchem europejskości _ - powiedział.

Salmond odniósł się też do niedawnej wypowiedzi brytyjskiego ministra finansów George'a Osborne'a, który wykluczył udział Szkocji w unii walutowej.

Gdyby Szkocja musiała odejść od funta szterlinga, firmy w całej Wielkiej Brytanii ryzykowałyby utratę _ wielu setek milionów _ w kosztach transakcyjnych - powiedział szkocki polityk. Dodał, że _ niemożliwe byłoby sprzedawanie towarów angielskim firmom _, a one same _ musiałaby płacić za przywilej eksportowania swoich produktów do Szkocji _.

Rząd Szkocji chce zachować funta i nadal korzystać z usług Banku Anglii w ramach unii walutowej, jeśli w zaplanowanym na 18 września br. referendum Szkoci opowiedzą się za niepodległością.

Do udziału w szkockim referendum uprawnionych jest około 4 mln ludzi. Z dotychczasowych sondaży wynika, że od ok. 20 lat tylko jedna trzecia wyborców popiera niepodległość Szkocji.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: niepodległość szkocji, szkocja, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz