Unijny budżet 2028–2034: von der Leyen ostrzega przed cięciami

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wystąpiła we wtorek na forum Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, gdzie głównym tematem jej przemówienia był kształt wieloletnich ram finansowych na lata 2028–2034 oraz rosnące koszty surowców. Szefowa KE stanowczo sprzeciwiła się propozycjom drastycznego ograniczania wydatków wspólnotowych, argumentując to koniecznością finansowania kluczowych dla gospodarki inwestycji.

Co ze środkami dla PolskiCo ze środkami dla Polski
Źródło zdjęć: © East News | East News, Karolina Misztal, Reporter
Robert Kędzierski

– Przypomnę, że mówimy o budżecie na poziomie 1,26 proc. dochodu narodowego brutto Unii Europejskiej – powiedziała von der Leyen podczas debaty. Zwróciła przy tym uwagę, że choć wiele państw członkowskich boryka się obecnie z problemami w finansach publicznych, nie powinno to prowadzić do rezygnacji z wcześniej uzgodnionych celów.

Wśród priorytetowych obszarów wymagających stabilnego finansowania wymieniono między innymi obronność, rozwój sztucznej inteligencji, rozbudowę infrastruktury energetycznej, pozyskiwanie surowców oraz zwiększanie ogólnej konkurencyjności europejskiej gospodarki. Jednocześnie Komisja zadeklarowała, że w nowej perspektywie finansowej utrzymany zostanie dotychczasowy poziom środków na rolnictwo oraz politykę spójności. Aby sfinansować te założenia, KE proponuje wprowadzenie pakietu nowych zasobów własnych, czyli bezpośrednich źródeł dochodu zasilających unijną kasę.

Podziały w Radzie i kalendarz negocjacji

Kwestia wielkości przyszłego budżetu dzieli obecnie państwa członkowskie. Zwolennikami znaczących cięć w unijnej kasie są między innymi Niemcy, podczas gdy przeciwko redukcjom opowiadają się Polska oraz inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej i południa kontynentu.

Ostateczny kształt finansów Unii będzie przedmiotem intensywnych negocjacji w nadchodzących miesiącach. Zgodnie z harmonogramem, pierwszy etap rozmów na szczeblu przywódców odbędzie się podczas październikowego szczytu, gdzie bazą do dyskusji będzie projekt przygotowany przez irlandzką prezydencję. Kolejne specjalne posiedzenie Rady Europejskiej zaplanowano na 26 i 27 listopada. Celem grudniowego szczytu ma być z kolei wypracowanie ostatecznego porozumienia.

Gospodarka pod presją cen energii

Druga część wtorkowego wystąpienia dotyczyła bezpośrednio portfeli obywateli i kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw w obliczu globalnych napięć. Przewodnicząca KE wskazała, że obecne szoki cenowe na rynku paliw są efektem czynników zewnętrznych, w tym konfliktu z udziałem USA, Izraela i Iranu. Jak wcześniej pisaliśmy, sytuacja ta mocno uderzyła w globalne rynki surowców.

– Od końca lutego ceny gazu wzrosły o 140 proc. Ceny oleju napędowego uległy podwojeniu. Łącznie import paliw kopalnych kosztował Europę dodatkowe 100 mld euro od początku wojny – wyliczała szefowa Komisji Europejskiej w europarlamencie.

W odpowiedzi na ten kryzys instytucje unijne rekomendują państwom członkowskim odchodzenie od powszechnych dopłat do energii. Zamiast tego zalecane jest stosowanie celowanego wsparcia wyłącznie dla gospodarstw domowych o najniższych dochodach, co zapobiega sztucznemu napędzaniu popytu i dalszemu wzrostowi cen. Jako wzór takich działań wskazano systemy bonów energetycznych funkcjonujące obecnie we Francji oraz Rumunii. Dodatkowo, w celu ustabilizowania globalnych rynków, państwa grupy G7 zdecydowały o uwolnieniu ze swoich rezerw 100 milionów baryłek ropy i oleju napędowego.

Komisja Europejska zapowiada również działania systemowe, w tym powołanie specjalnej grupy zadaniowej odpowiedzialnej za agregację popytu i organizację wspólnych zakupów surowców dla całej Unii. Długoterminową strategią pozostaje jednak elektryfikacja gospodarki i odchodzenie od importu paliw kopalnych. Zgodnie z unijnymi planami, podwojenie udziału energii elektrycznej w końcowym zużyciu do 2040 r. ma przynieść oszczędności rzędu 260 miliardów euro rocznie.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie