Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA ogłosił, że będzie sprawdzać aktywność imigrantów w mediach społecznościowych. Celem jest identyfikacja treści antysemickich, które mogą wpłynąć na decyzje dotyczące przyznania statusu rezydenta.
Weryfikacja dotyczy cudzoziemców ubiegających się o status legalnego stałego rezydenta, zagranicznych studentów oraz osób związanych z instytucjami edukacyjnymi.
Odkrycie antysemickiej aktywności może skutkować odmową przyznania świadczeń imigracyjnych. Decyzja ta jest zgodna z rozporządzeniami Donalda Trumpa, które mają "chronić kraj przed ekstremistami".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Obawy dot. ogłoszenia Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA
Ogłoszenie wzbudziło natychmiastowe obawy, w tym, w jaki sposób USA określą, co stanowi poparcie dla działalności antysemickiej i czy jakakolwiek krytyka Izraela lub jego prowadzenie wojny w Gazie wystarczy, aby zakazać komuś z kraju.
Organizacja Foundation for Individual Rights and Expression krytykuje te działania, twierdząc, że mogą one ograniczać wolność wypowiedzi.
- Duch Josepha McCarthy'ego jest żywy i ma się dobrze w administracji Trumpa, która spędziła miesiące nieuczciwie, błędnie opisując uzasadnioną krytykę zbrodni wojennych izraelskiego rządu w Gazie jako antysemickiej, wprowadzając polowania na czarownice na amerykańskich uczelniach i zagrażając prawom do wolności słowa imigrantów - powiedział cytowany przez Politico Edward Ahmed Mitchell, zastępca dyrektora działającej od 30 lat Rady ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich
W międzyczasie USA cofają wizy studenckie i deportują studentów uczestniczących w protestach przeciwko wojnie w Strefie Gazy.