W Niemczech komentują propozycję Scholza dla Polski. "Trzeba wysłać jasny sygnał"

Niemieccy komentatorzy popierają pomysł finansowej pomocy dla żyjących jeszcze ofiar wojny i okupacji, krytykując kanclerza Scholza za unikanie podania konkretnej sumy. Premier Donald Tusk będzie trudnym partnerem, a Berlin będzie się musiał liczyć ze stanowiskiem Warszawy bardziej niż za czasów PiS - podkreślają.

WARSAW, POLAND - 2024/07/02: Prime Minister Donald Tusk (R) welcomes the German Chancellor Olaf Scholz (L) in the PM's Chancellery on Ujazdowskie avenue in Warsaw. Polish-German intergovernmental consultations were held at the Chancellery of the Prime Minister in Warsaw under the chairmanship of Prime Minister Donald Tusk and Chancellor of the Federal Republic of Germany Olaf Scholz. Prime Minister Tusk and Chancellor Scholz, together with their ministers, talked about the security of NATO's eastern flank in the context of the war in Ukraine, the threats related to illegal migration, as well as economic cooperation between the two countries. (Photo by Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Donald Tusk
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

"Proces przepracowania niemieckich zbrodni w Polsce podczas II wojny światowej jeszcze się nie zakończył. Dotyczy to także niemieckiego rządu" – pisze Johan Schloemann w "Sueddeutsche Zeitung".

"Od zakończenia II wojny światowej minie niedługo 80 lat. Pomimo tego, mówi się znów o zadośćuczynieniu od Niemców za zbrodnie popełnione na Polakach i w Polsce. Czy nie jest na to za późno?" – pyta autor komentarza i odpowiada: "Nie".

Niemieckie media komentują wystąpienie kanclerza

Jak zaznaczył, pojednanie wymaga czasami kilku pokoleń. Przyczyną opóźnienia była także zimna wojna. "Pod batem sowieckiego imperium Polska zrezygnowała z niemieckich reparacji, co w okresie upadku żelaznej kurtyny w 1990 r. zostało milcząco potwierdzone, bez prawdziwego traktatu pokojowego" – czytamy w "SZ".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polska przywróci kontrolę na granicy z Niemcami? Jest odpowiedź

Schloemann przypomniał, że Holokaust, który Niemcy przeprowadzili na polskiej ziemi, przykrył – gdy RFN realizowała wynikające ze swej polityki zagranicznej zadośćuczynienie - inne zbrodnie popełnione na ludności cywilnej.

Niemcy zrezygnowały z dawnych ziem wschodnich i wypłaciły odszkodowania niektórym grupom ofiar. Z prawnego punktu widzenia temat reparacji nie powróci na agendę, a nowy rząd premiera Donalda Tuska sam to przyznał. "Tym ważniejsze jest to, żeby kroki podejmowane przez Berlin w celu pojednania, jak chociażby budowa pomnika i tak zwanego Domu Niemiecko-Polskiego, nie następowały jako niezdecydowane sygnały, lecz by były wielkoduszne" – pisze komentator "SZ".

Niedobrze, że Olaf Scholz podczas wizyty w Warszawie nie wymienił konkretnej sumy przeznaczonej na finansowy gest dla żyjących jeszcze ofiar – ocenił Schloemann. "To prawda, że wsparcie przyszłego bezpieczeństwa Polski i Europy też jest ważne jako wniosek z historii. Oprócz tego trzeba szybko wysłać jasny sygnał także w sprawie odszkodowań, jeżeli nowe otwarcie (w stosunkach) między obu krajami, po tak długim oczekiwaniu, rzeczywiście ma się udać" – pisze w konkluzji Johan Schloemann.

"Die Welt" zaznacza, że nie będzie niemiecko-polskiego "miesiąca miodowego". "Ponowne zbliżenie między Niemcami a Polską jest dobrą wiadomością, przede wszystkim ze względu na rosyjskie zagrożenie. Donald Tusk nie będzie jednak łatwym partnerem" – pisze Thomas Schmid.

"Najwyższy czas (na konsultacje), których nie było od sześciu lat. Niemiecki rząd, także ten kierowany przez Angelę Merkel, miał zawsze na podorędziu wymówkę, że z rządem PiS trudno wytrzymać. PiS zrobił w rzeczywistości dużo, aby relacje między obu krajami pokryła warstwa lodu. Prawdą jest jednak także to, że niemiecki rząd nie był z tego powodu bardzo zmartwiony" – przypomniał komentator.

"Należy mieć tylko nadzieję, że niemiecki rząd poświęci w przyszłości więcej uwagi Polsce. Największy, najważniejszy i najbardziej dynamiczny kraj wśród nowych krajów UE po prostu na to zasłużył" – podsumowuje Thomas Schmid w "Die Welt".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że "relacje niemiecko-polskie na szczęście polepszyły się. Niemcy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za usunięcie z polskiej debaty nierealistycznych roszczeń reparacyjnych" – uważa Nikolas Busse.

Odnosząc się do rządów PiS, komentator ocenił, że pomimo "podsycania antyniemieckich nastrojów" w relacjach polsko-niemieckich nie powstały nieodwracalne straty, chociaż poziom dwustronnych kontaktów był "poniżej możliwości".

Odszkodowania dla ostatnich żyjących ofiar okupacji niemieckiej są "dobrze uzasadnionym humanitarnym gestem". "Zadaniem Niemiec nie jest jednak usunięcie z polskiej debaty nieodpowiedzialnych, nierealistycznych pomysłów w rodzaju żądań reparacyjnych w wysokości 1,3 bilionów euro" – pisze Busse.

"Scholz musi się liczyć z Polską. Pod rządami Mateusza Morawieckiego i jego antyniemieckiej polityki Niemcom było łatwiej ignorować krytyczne głosy z Polski. Teraz nie będą już mogli tego robić" - przekonuje "Berliner Zeitung"

Kanclerz Scholz zapowiada wsparcie

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapowiedział we wtorek wsparcie dla osób ocalałych z okupacji, nie podając jednak szczegółów. Podkreślając wagę dobrych relacji między Polską a Niemcami, premier Donald Tusk przyznał, że "nie ma takich kwot, które zadośćuczyniłyby Polsce straty wynikające z napaści Niemiec".

Na wspólnej konferencji z premierem Donaldem Tuskiem kanclerz Niemiec Olaf Scholz przekazał, że Niemcy są świadome "swojej wielkiej winy i odpowiedzialności za milion ofiar niemieckiej okupacji" i "będą starały się realizować wsparcie" na rzecz osób ocalałych. Nieznane są jednak szczegóły tego wsparcia ani liczba jego adresatów - wcześniej nieoficjalnie szacowana na ok. 40-50 tys. osób.

Scholz poinformował również o zeszłotygodniowej decyzji swojego gabinetu federalnego ws. utworzenia w Berlinie "miejsca upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej i nazistowskiej okupacji". Zapowiadany już wcześniej Dom Polsko-Niemiecki ma być "widocznym znakiem przeciwko zapomnieniu oraz przestrogą na przyszłość".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa
Nadchodzi rewolucja w fakturach. Ministerstwo Finansów wyjaśnia
Nadchodzi rewolucja w fakturach. Ministerstwo Finansów wyjaśnia
Japonia czeka od 5 lat. Raport: USA nie wywiązują się z umów
Japonia czeka od 5 lat. Raport: USA nie wywiązują się z umów