Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Gospodarczyk
|
aktualizacja

W polskich szkołach pojawią się żołnierze. Przeszkolą uczniów

17
Podziel się:

Pilotażowy program dla uczniów "Edukacja z wojskiem" będzie prowadzony od 6 maja do 20 czerwca. Zajęcia z żołnierzami odbędą się w blisko 3,5 tys. szkół w całej Polsce. List intencyjny w tej sprawie podpisali minister edukacji Barbara Nowacka i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

W polskich szkołach pojawią się żołnierze. Przeszkolą uczniów
Barbara Nowacka i Władysław Kosiniak-Kamysz (PAP, Rafał Guz)

Uroczyste podpisanie odbyło się w Szkole Podstawowej nr 323 im. Polskich Olimpijczyków na warszawskim Ursynowie.

"Edukacja z wojskiem". Będzie pilotaż szkoleń dla uczniów

Szefowa MEN przekazała, że pilotaż obejmie trzygodzinne bloki zajęć dostosowane do wieku i zainteresowań, pokazujące potrzeby danego regionu, a zajęcia będą prowadzić żołnierze w obecności nauczycielek i nauczycieli. Wśród zajęć wymieniła m.in. rozpoznawanie sygnałów alarmowych, informacje o miejscach bezpiecznych lub jak je zorganizować, oraz informacje o tym, jak się chronić przed cyberzagrożeniami.

Dodała, że wyłączone z realizacji programu będą klasy VIII szkół podstawowych i I klasy szkół ponadpodstawowych, w których realizowany jest przedmiot edukacja dla bezpieczeństwa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Saint-Gobain: Czy zielony ład może być szansą na rozwój gospodarki w Polsce?

Minister Nowacka podkreśliła, że program ma służyć "wzmożeniu odporności wśród młodych osób, wyrobieniu postaw patriotycznych i wyuczeniu kompetencji, które przydają się w każdym momencie życia".

Zwróciła uwagę, że w polskich szkołach od wielu lat organizowane są spotkania m.in. z ratownictwem medycznym, policją czy strażą miejską, ale "młodzież sama mówi, że o wojsku wie najmniej, a to wojsko broni naszych granic i wspiera w sytuacjach kryzysowych".

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że żyjemy w czasach, w których "wszelkie działania, które mogą poprawić bezpieczeństwo, muszą być podjęte". Podkreślił, że bezpieczeństwo to nie tylko dobrze uzbrojona armia i siła w sojuszach, ale też siła i odporność społeczeństwa. Zaznaczył, że szkoła jest po to, by dawać uczniom niezbędną wiedzę i umiejętności, także o sytuacjach kryzysowych.

By Polska była bezpieczniejsza, doszliśmy do wspólnego wniosku, że trzeba wejść z edukacją o bezpieczeństwie do szkół, pokazać wojsko w szkole, pokazać, co można zrobić, pokazać, jak przygotować się na momenty kryzysowe, jak udzielać pierwszej pomocy - wyliczał.

Dodał, że program powstał we współpracy z wojskiem i został opracowany przez żołnierza-nauczyciela. Podkreślił, że z bezpieczeństwem, przygotowaniem na zagrożenia trzeba się oswajać i być na nie gotowym w każdym momencie. - Nie możemy zostać zaskoczeni - mówił.

Kosiniak-Kamysz poinformował, że "wojsko będzie obecne w szkołach, na lekcjach, wojsko będzie uczyć, będzie oswajać, będzie przygotowywać, będzie wzmacniać odporność polskiego społeczeństwa, młodych ludzi w szkołach podstawowych i średnich".

Szefowa MEN, zapytana przez dziennikarzy, kiedy będzie realizowany program (w kontekście majowych egzaminów ósmoklasistów i maturzystów), odpowiedziała, że "szkoły mają szeroki wachlarz dni" i "to od szkół i dostępności wojska będzie zależało uzgodnienie terminów". Zaznaczyła, że "matury nie są tutaj konfliktem" i gdy będą przeprowadzane, zajęcia mogą być realizowane w szkołach podstawowych. - Jesteśmy przygotowani na wszystkie warianty - zapewniła.

- Nie zawsze będą to zajęcia odbywające się w klasie lekcyjnej. Wojsko też zaprasza do siebie i będzie pokazywać, jak i gdzie funkcjonuje - dodał szef MON. - Jesteśmy za tym, żeby pozostawić inwencję dyrektorom, nauczycielom, koordynatorom ze strony wojska. Jeśli wpadną na lepszy pomysł, jesteśmy na to bardzo otwarci - zapewnił. Dodał, że zgłoszenia do programu można wysyłać do 24 kwietnia.

Minister Nowacka, zapytana, czy są już jakieś wyniki i ewentualne decyzje przeglądu schronów w szkołach, o którym mówiła w lutym, odpowiedziała, że "to element obrony cywilnej państwa, kolejnej rzeczy, mówię to z przykrością, zawalonej przez naszych poprzedników". Dodała, że temat będzie uwzględniony w ustawie przygotowywanej przez MSWiA.

Kosiniak-Kamysz poinformował, że projekt ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, której założenia pod koniec marca przedstawili szef MON i szef MSWiA Marcin Kierwiński, trafi pod obrady Rady Ministrów w najbliższych dniach. Nowe wytyczne mają m.in. rozróżnić schron od miejsca schronienia. - Muszą spełniać różne wymogi - dodał.

Rzecznik MEN Piotr Otrębski, zapytany przez PAP o szczegóły naboru, przekazał, że szkoły mogą zostać zgłoszone do udziału w programie przez jednostki samorządu terytorialnego. - Przedsięwzięcie adresowane jest szeroko, do szkół podstawowych i ponadpodstawowych, liceów, techników, szkół branżowych, szkół specjalnych, jeśli samorządy je wskażą - wyjaśnił.

Dodał, że liczba tych szkół zależy od wielkości gminy. Przekazał, że 40 miejsc przewidziano dla szkół, dla których organem prowadzącym jest np. minister kultury i dziedzictwa narodowego. Jak powiedział, z programu wyłączono "ze względów czysto technicznych" szkoły działające przy szpitalach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(17)
Kielczanin40+
4 tyg. temu
W mojej opinii przedmiot Przysposobienie Obronne powinien być przynajmniej 1 rok w szkołach gimnazjalnych i średnich - jak dawniej. Wystarczy zobaczyć jak się zachowują świadkowie wypadków. Prawdopodobnie gdyby m. in. smartfonowi pseudo-dziennikarze mieli w miarę wiedzę z udzielania pierwszej pomocy i odruchy, poczucie odpowiedzialnosci - ginęłoby kilkanaście - kilkadziesiąt % mniej osób w wypadkach na oczach innych. Miałem przedmiot przysposobienie obronne i jestem dumny z swojego zachowania przy kilku wypadkach, których brałem udzial oraz tych które widziałem. Do wiadomości niektórych - wrzeszczenie nie ratuje ludzi tylko marnuje czas na ich uratowanie.
Neon
4 tyg. temu
Element wojny psychologicznej póki co. Taka nowa propaganda covidowa. Wiadomo jak wpłynęła na dzieciaki w pandemii. Niech się walą
czesio
miesiąc temu
zeby mogly patriotycznie walczyc za Lidle, Castoramy i Biedronki i Unie Europejska W Polsce nie ma juz nic polskiego za co mozna walczyc
czesio
miesiąc temu
potrzeba miesa armatniego
kjhg
miesiąc temu
Ministrzyca do dymisji! Za zakaz zadań domowych, czyli za niszczenie nauki i przyszłości polskich dzieci.