Wciąż brakuje leków. "Żyjemy w ciągłej obsesji"

"Dzień zaczynamy od polowania. Mam listę potrzebnych leków i sprawdzam, co jest dostępne w hurtowniach" - mówią farmaceuci. W aptekach wciąż brakuje leków, głównie tych na tarczycę, cukrzycę czy stosowanych w leczeniu onkologicznym.

Farmaceuci zmagają się z brakiem leków już od dłuższego czasu
Źródło zdjęć: © East News
Jakub Ceglarz

O tym, że w aptekach wciąż jest problem z dostępnością wielu leków, informuje Onet.

Czytamy w nim, że na liście najbardziej deficytowych specyfików wciąż jest euthyrox czy glucophage. Brakuje również leków onkologicznych, takich jak xanderla, tamoxifen, symex czy flutamid.

Na tym nie koniec. - Problem faktycznie nadal istnieje, wciąż brakuje wielu leków. Braki mogą odczuć szczególnie pacjenci chorujący na nadciśnienie, cukrzycę, astmę oraz osoby zmagające się z chorobami tarczycy - mówi Onetowi Tomasz Leleno, rzecznik Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Farmaceuci przyznają, że "żyją w ciągłej obsesji".

– Jeśli w hurtowniach zaczyna brakować danego leku, zamawiamy go w większej ilości, kiedy tylko się pojawi, ponieważ nie wiemy, czy jest to chwilowy, czy dłuższy brak - mówi farmaceutka Marta Danek.

- Dzień zaczynam od polowania. Mam listę potrzebnych leków i sprawdzam, co jest dostępne w hurtowaniach. Robię to on-line, ponieważ czasami jest już za późno zanim zdążę zadzwonić - dodaje.

Problem z dostępnością leków trwa od dłuższego czasu. W połowie lipca minister Łukasz Szumowski zapewniał, że sytuacja jest opanowana, ale jednocześnie zapowiedział powołanie specjalnego zespołu w resorcie.

Zespół ma na bieżąco kontrolować to, co dzieje się w aptekach. Mają się w nim znaleźć przedstawiciele ministerstwa, lekarzy, izby aptekarskiej oraz Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Wszystko po to, by do podobnych sytuacji nie dopuścić.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie