Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|

12 listopada wolne od pracy. Przewoźnicy: komplikacji będzie wiele

326
Podziel się:

Wprowadzony na ostatnią chwilę dodatkowy dzień ustawowo wolny od pracy to problem dla branży transportowej. - Nie mamy jeszcze konkretnych wyliczeń, ile to dokładnie będzie nas kosztowało, ale straty będą – mówi Euzebiusz Gawrysiuk, przedsiębiorca transportowy z firmy Jar Sped, wiceprzewodniczący ZMPD.

Branża transportowa nie ma wątpliwości. Wprowadzony w ostatniej chwili wolny 12 listopada to dla nich straty
Branża transportowa nie ma wątpliwości. Wprowadzony w ostatniej chwili wolny 12 listopada to dla nich straty (Shutterstock/stocktributor)

Wprowadzony na ostatnią chwilę dodatkowy dzień ustawowo wolny od pracy to problem dla branży transportowej. - Nie mamy jeszcze konkretnych wyliczeń, ile to dokładnie będzie nas kosztowało, ale straty będą – mówi Euzebiusz Gawrysiuk, przedsiębiorca transportowy z firmy Jar Sped, wiceprzewodniczący ZMPD.

Sejm przegłosował, prezydent podpisał i na 5 dni przed 12 listopada wprowadzony został dodatkowy dzień ustawowo wolny od pracy. Jednak nie dla wszystkich jest to fortunna wiadomość.

Powody do narzekań ma choćby służba zdrowia i aptekarze. Otwarcie poddają wątpliwość zasadność przegłosowania tej ustawy handlowcy. Do głosów krytycznych dołącza się również branża transportowa i logistyczna.

- Wszyscy przewoźnicy pracują na kontraktach, mają zorganizowane transporty, załadunki i wyładunki. Mamy samochody w drodze. Wprowadzenie na ostatnią chwilę dnia ustawowo wolnego od pracy poważnie wpływa na naszą pracę - z mocą podkreśla w rozmowie z money.pl Euzebiusz Gawrysiuk, przedsiębiorca transportowy z firmy Jar Sped, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Niepewność do ostatniej chwili

Właściwie do samego końca nie było pewne, na jakich zasadach będzie funkcjonował biznes w niespodziewanie wolny poniedziałek po święcie niepodległości. Przewoźnicy próbowali się dowiedzieć, czy podobnie, jak w inne święta, będzie obowiązywał zakaz poruszania się pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Dopiero 29 października Ministerstwo Infrastruktury informowało, że nie prowadzi prac legislacyjnych w sprawie wprowadzenia ograniczeń w ruchu pojazdów 12 listopada 2018 r.

- Jeśli nawet nie będzie zakazu ruchu w ten dzień, to i tak komplikacji będzie wiele. Zwłaszcza wpłynie to na jazdy w kraju – stwierdza Euzebiusz Gawrysiuk. Zgodnie z regulacjami Kodeksu Pracy praca w święto jest dozwolona dla pracowników zatrudnionych w transporcie i komunikacji, ale należy im się coś w zamian.

- Pracodawca musi pamiętać, aby w przypadku pracy kierowcy w nowo ustalone święto zapewnić w zamian inny dzień wolny od pracy w ciągu bieżącego okresu rozliczeniowego. Czyli w praktyce w listopadzie przedsiębiorca będzie zobowiązany do ustalenia planowanej pracy skróconej o jeden dzień roboczy. W sytuacji, gdy nie będzie to możliwe, kierowcy przysługuje 100-procentowy dodatek do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy - wyjaśnia Łukasz Włoch ekspert z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców.

Jak przekonuje wiceprzewodniczący Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, to dodatkowe koszty dla pracodawcy. Sam również jest przedsiębiorcą. Zwraca też uwagę na inną kwestię.

"Chaos, po prostu śmieszne". Przedstawiciel branży transportowej o zamieszaniu wokół 12 listopada:

- Co z tego, że kierowca w ten dzień pracuje, kiedy może napotkać na problemy z rozładunkiem i załadunkiem towaru - mówi.

Przyznaje to również Ogólnopolskie Centrum Rozliczania Kierowców - chociaż kierowcy są wyłączeni z zakazu pracy, to jednak duża część pracowników innych powiązanych branż już nie. Może więc okazać się, że mimo iż ciężarówki dojadą w terminie do magazynów, to nie będzie nikogo, by je rozładować. Naraża to przewoźników na straty związane z niedotrzymaniem kontraktu - ostrzega OCRK.

- Tryb wprowadzenia tego święta spowoduje rozregulowanie wszystkich harmonogramów załadunku i rozładunku. Dodatkowo 12 godzin postoju, to konkretne straty dla firm. W tym czasie można przejechać około 500 km. To oznacza 500 euro wpływu, których zostajemy pozbawieni – dodaje Euzebiusz Gawrysiuk.

Ogólnopolskie Centrum Rozliczania Kierowców wprost stwierdza, że sposób procedowania ustawy pozostawia wiele do życzenia. Wprowadza chaos i zamieszanie, nie dając w ogóle przestrzeni przedsiębiorcom, by mogli się odpowiednio wcześnie dostosować i naraża ich na straty.

O jakich kwotach w branży transportowej możemy mówić? - Nie mamy jeszcze konkretnych wyliczeń, ile to dokładnie będzie nas kosztowało, nie było na to czasu. Jednak straty będą – podsumowuje Gawrysiuk.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(326)
Jorg
4 lata temu
przecie posłowie pisu po informacji,iz wolne 12 listopada to dla gospodarki strata ok 4 MILIARDÓW zło powiedzieli:STAĆ NAS!!!
Twardy
4 lata temu
Uchwała uchwałą KIEROWCY NIE POWINNI BYĆ KARANI.Niech jadą i kontynuują transporty Wolne należy się przecież to 100 lat.Trzeba uszanować i zachować się dojrzale.Nie róbmy sobie pod górę!!!!Patrzy na nas cały świat.
Niepis
4 lata temu
Cały pis. Oni decydują jak mamy żyć ich robić. Oto Polska właśnie.......
!@#$%^*()
4 lata temu
Bez jaj ,takie straty to zysk dla Narodu Polskiego!
biedak
4 lata temu
Jesteśmy bardo bogatym krajem z biednymi obywatelami bo oni mają do oddania prawie bilion zadłużenia muszą ostro pracować więc jak odpoczną to z nawiązką odrobią straty
...
Następna strona