Notowania

Duda w Wietnamie obiecuje nowe otwarcie w relacjach biznesowych. Działający tam polscy przedsiębiorcy zaskoczeni wizytą

Gwarancją powodzenia misji gospodarczej prezydenta ma być liczna delegacja 65 przedsiębiorców, którzy polecieli z głową państwa. - Fajnie, że przyjeżdża prezydent, to naprawdę robi duże wrażenie. Brakuje jednak porozumieniu z ludźmi, którzy odnoszą też tutaj sukcesy. Zaskoczyło nas, że nawet nie poznaliśmy składu tej delegacji - mówi money.pl Maciej Ryczko z Polviet Business Solutions in Vietnam.

Podziel się
Dodaj komentarz
(HOANG DINH NAM/ AFP)
Prezydent Andrzej Duda witany przez prezydenta Wietnamu Tran Dai Quang

Gwarancją powodzenia misji gospodarczej prezydenta ma być liczna delegacja 65 przedsiębiorców, którzy polecieli z głową państwa. - Fajnie, że przyjeżdża prezydent, to naprawdę robi duże wrażenie. Brakuje jednak porozumienia z ludźmi, którzy odnoszą też tutaj sukcesy. Zaskoczyło nas, że nawet nie poznaliśmy składu tej delegacji - mówi money.pl Maciej Ryczko z Polviet Business Solutions in Vietnam. Nam też nie udało się dowiedzieć w Kancelarii Prezydenta, kto tam poleciał. Skąd ta tajemnicza atmosfera?

Andrzej Duda tuż przed wylotem do Ho Chi Minh zapewniał, że jest bardzo dużo rzeczy, które można osiągnąć taką oficjalną wizytą. Jak już pisaliśmy w money.pl, dla prezydenta oczywistym jest fakt, że Wietnam jest rozwijającym się rynkiem. Dlatego właśnie na pokładzie samolotu z prezydentem poleciało kilku ministrów rządu i liczna delegacja biznesmenów.

- Częściowo uczestniczę przy organizacji tego wydarzenia, ale w mojej ocenie nie tam, gdzie powinienem się znaleźć. Cały czas podczas takich wizyt bardzo słabo się wykorzystuje przedsiębiorców, którzy odnoszą sukcesy na rynku polskim i tutaj. Robimy dokładnie co innego niż wszystkie pozostałe kraje. Za każdym razem jak to mówię, to wszyscy kiwają głowami, ale dalej nic się nie zmienia - mówi Maciej Ryczko, który oprócz prowadzenia firmy konsultingowej, jest też prezesem Stowarzyszenia "Polonia Sajgońska", zrzeszającego mieszkających i prowadzących tu interesy Polaków.

Prezydent w Wietnamie. Spotkaliśmy Andrzeja Dudę w Hanoi

- Znam też inne polskie firmy, które zajmują się tutaj na co dzień kojarzeniem biznesu z obu krajów. Znamy te rynki, ale nie wiemy, kto przyjeżdża w ramach tej delegacji. Zaskoczyło nas to tutaj, że nie poznaliśmy tej listy - mówi Ryczko.

"Może biuro PAIH coś tu zmieni"

- Fajnie, że przyjeżdża prezydent, to naprawdę robi duże wrażenie. Brakuje jednak wcześniejszego zorganizowania tego w porozumieniu z ludźmi, którzy odnoszą też tutaj sukcesy - dodaje przedsiębiorca od 10 lat mieszkający w Ho Chi Minh.

Jak podkreśla nasz rozmówca, wiara w to, że prezydent otworzy drzwi i za tymi drzwiami będzie sukces, jest przesadzona. Warto w jego ocenie mieć wiele różnych wariantów spotkań z tutejszym biznesem i dokładniejsze rozeznanie.

- Może otwierane właśnie biuro PAIH (Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu - red.) coś tu zmieni. Na razie jednak nie wygląda to najlepiej, jeżeli chodzi o tę wizytę. Wszystko chce się zachować w tajemnicy. Biznes prywatny jest traktowany tak, jakby chciał wykraść jakąś wielką tajemnicę - mówi Ryczko.

Co wiadomo o 65 osobowej delegacji polskich przedsiębiorców? Chcieliśmy poznać jej skład, jednak do czasu opublikowania tego artykułu nasze pytanie pozostały bez odpowiedzi. Kancelarię Prezydenta pytaliśmy o to już poniedziałek. We wtorek pytanie ponowiliśmy, ale bez rezultatu.

Tajemnicza lista

W biurze prasowym prezydenta zasugerowano nam, że może łatwiej będzie takie informacje uzyskać w MSZ. Tam również pytaliśmy, ale i w tym przypadku pytania pozostały bez odpowiedzi. Poradzono nam natomiast, by zapytać w Kancelarii Prezydenta.

Wiadomo jedynie, że w śród przedsiębiorców jest przedstawiciel firmy Wawrzaszek Inżynieria Samochodów Specjalnych, o której mówił sam prezydent w kontekście podpisanej podczas wizyty umowy gospodarczej.

Wiemy również, że w Wietnamie prezydent oficjalnie otworzy przedstawicielstwo Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w Ho Chi Minh. Oprócz spotkania z prezydentem i premierem Wietnamu, finalizowana jest też kwestia pożyczki, której Polska udziela Wietnamowi po to, żeby kupował dobra w Polsce (250 mln dol.).

Andrzej Duda nie pierwszy już raz deklaruje, że będzie przecierać zagraniczne szlaki naszym biznesmenom. Na pokładzie jego samolotu przedsiębiorcy latali już wcześniej do Kazachstanu, Chin czy Etiopii. Problem jednak w tym, że dobrze znający wietnamski rynek biznesmeni zajmujący się tam takim przecieraniem szlaków niewiele wiedzą o tej wizycie.

Tymczasem, jak zapewnia właściciel Polviet Business Solutions in Vietnam, to świetne miejsce do rozwijania biznesu.

Duży i chłonny rynek

- To potężny rynek 90 milionów klientów w kraju, który od 25 lat już lat może się pochwalić dwukrotnie większym od Polski wzrostem PKB (6,1 proc. w 2016 r.) Trzeba jednak na interesy w Wietnamie poświęcić trzy razy więcej czasu i dwa razy więcej pieniędzy zabezpieczyć. Ponieważ tu wiele rzeczy wychodzi gdzieś po drodze, pojawiają się dodatkowe koszty - mówi Ryczko.

Choć państwo wietnamskie jest republiką socjalistyczną, a nawet jak przekonują niektórzy obserwatorzy - komunistyczną dyktaturą w czystej postaci, dla małych i średnich firm ustrój nie ma większego znaczenia.

- Ciężko byłoby mi teraz wymyślić coś, co w związku z ustrojem komunistycznym państwa wietnamskiego jest jakąś przeszkodą. Generalnie państwo nie ogranicza biznesu w żaden sposób. Nieco inaczej wygląda to w przypadku dużych firm, koncernów, w ich relacjach biznesowych bardziej istotne są decyzje polityczne tutejszych władz – mówi Maciej Ryczko.

A co wymaga większego nakładu pracy i zwiększonych rezerw przy robieniu tu interesów? Problemem jest komunikacja miedzy partnerami w zakresie uzyskiwania kontraktów, zawierania umów, realizacji ich czy wprowadzania zmian w zasadach współpracy.

- Kultura biznesowa jest zupełnie odmienna trzeba ją zaakceptować i się jej nauczyć. Szybko dużo deklarują, dużo obiecują i dość szybko liczą pieniądze. Są przy tym bardzo gościnni podczas spotkań biznesowych, ale potem już nie jest tak różowo - mówi przedsiębiorca.

Hitem słodycze i suplementy diety

Z czym polscy producenci przebili się do wietnamskich sklepów.jak zapewnia nasz rozmówca świetnie radzi sobie tutaj nasz przemysł spożywczy, szczególnie polskie słodycze są cenione przez Wietnamczyków.

Pojawia się też coraz więcej polskiego nabiału, suplementów diety i lekarstw. - To społeczeństwo rozwija się i bogaci bardzo dynamicznie, szczególnie w aglomeracjach miejskich. Klienci szukają produktów z najwyższej półki i na takiej są nasze produkty cenione tu za jakość i europejskie pochodzenie – zapewnia Ryczko, który w ostatnich tygodniach pomagał w kontaktach polskim producentom leków, drobiu i części okrętowych.

A jak wygląda bilans wygląda biznes handlowy wymiany między oboma krajami? Mówiąc najdelikatniej nie jest dla nas specjalnie korzystny. Do Wietnamu w 2016 r. wyeksportowaliśmy towary za 846,9 mln zł. Dużo więcej jednak importowaliśmy z tego kraju, bo aż za 5,7 mld zł. Tym samy udział Wietnamu w naszym eksporcie stanowi zaledwie 0,1 proc. a w imporcie 0,8 proc.

Według danych GUS głównie eksportujemy do Wietnamu zwierzęta i produkty pochodzenia zwierzęcego, chemię przemysłowa, samochody i inne środki transportu. Importujemy maszyny i urządzenia, obuwie, nakrycia głowy , sztuczne kwiaty i produkty pochodzenia roślinnego.

Tagi: Andrzej Duda, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, gospodarka światowa
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-11-2017

IundexPojechał pomagać Polskim przedsiębiorcom, gdzie jego pomoc nie jest potrzebna. Nowe otwarcie jest potrzebne z połową krajów UE, które pisowcy … Czytaj całość

28-11-2017

marekJak zwykle - partactwo i amatorszczyzna! Nawet wizyty w Wietnamie nie są w stanie solidnie przygotować! Duda to jednak straszny nieudacznik!

28-11-2017

N-xBedą sajgonki i panga.

Rozwiń komentarze (196)

Wybrane dla Ciebie