Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Autostrada Wielkopolska pod lupą. Sprawdzą nie tylko umowy

Autostrada Wielkopolska pod lupą. Sprawdzą nie tylko umowy

Prokuratura ponownie zbada sprawę romopensat dla Autostrady Wielkopolskiej Fot. Tomasz Wojtasik/ PAP
Prokuratura ponownie zbada sprawę romopensat dla Autostrady Wielkopolskiej

Autostradę Wielkopolską czeka kolejne śledztwo. Zbigniew Ziobro zlecił śledczym nie tylko sprawdzenie umów na budowę i eksploatację autostrady, ale także polecił wznowić dawno umorzone śledztwo w sprawie rekompensat za przejazd ciężarówek.

W piątek 9 lutego Ziobro zlecił zbadanie umów koncesyjnych na budowę i eksploatację odcinków A2 przez firmę, w której udziały ma rodzeństwo Kulczyków.

- Mamy jedną z najdroższych czy wręcz najdroższą autostradę w Europie. Pieniądze z kieszeni kierowców płyną szerokim strumieniem do prywatnej spółki, a rząd nie jest w stanie powstrzymać kolejnych podwyżek. Chcę, żeby prokuratorzy ustalili, dlaczego za poprzednich rządów zgodzono się na tak skandaliczne warunki - komentował minister sprawiedliwości.

Jednak to nie wszystko. Jak ustaliła PAP, jednocześnie Ziobro nakazał wznowienie śledztwa w sprawie wypłaty rekompensat dla spółki Autostrada Wielkopolska. Prokuratura umorzyła je dziesięć lat temu, a chodziło o 170 mln zł wypłaconych spółce w latach 2004-2007.

Zobacz też: A2 znów podrożała. Minister zrzuca winę na poprzednie rządy


 

O co chodzi z tymi rekompensatami? Spór między zarządcą autostrady, a administracją państwową ma długą historię. W założeniu rekompensaty miały wyrównać spółce utratę dochodów po zwolnieniu z opłat autostradowych ciężarówek o masie przekraczającej 3,5 tony. Kierowcy ciężarówek musieli kupować winiety, więc - by nie płacili dwa razy za to samo - państwo miało wypłacać zarządcom autostrad rekompensaty. Z czasem stały się wyższe niż dochody z winiet, a państwo zamiast zarabiać zaczęło tracić.

Prokuratura zaczęła się przyglądać sprawie po kontroli NIK, według której spółka powiązana z Janem Kulczykiem zawyżała rekompensaty. Dwa lata później sprawę umorzono.

Minęło kolejnych kilka lat i Polska poskarżyła się na Autostradę Wielkopolską Komisji Europejskiej. To przyznała Polsce rację i wyceniła nadpłatę od 1 września 2005 roku do 30 czerwca 2011 na 895 mln zł. I te pieniądze Autostrada Wielkopolska ma Polsce zwrócić.

Komisja nie zaprzeczyła przy tym, że Autostrada Wielkopolska ma prawo do otrzymania rekompensaty. - Jednakże w dochodzeniu Komisji potwierdzono, że władze polskie oparły się na nieaktualnych danych z 1999 r. Doprowadziło to do zawyżenia spodziewanych przychodów AW SA z opłat za przejazd pojazdów ciężarowych w przypadku braku zmian legislacyjnych - wykazała KE.

Od początku roku za przejazd między Koninem a Nowym Tomyślem kierowcy płacą aż 60 zł. Wychodzi więc 40 gr za jeden przejechany kilometr. Autostrada Wielkopolska wyjaśnia, że te taryfy wiążą się z koniecznością spłaty kredytów zaciągniętych na budowę drogi.

Czytaj także
Polecane galerie
kosa
2018-02-13 22:01
tak zaczynali bolszewicy a teraz przyklad bierze miernota pisobolszewicka pan ZERO
radzio
2018-02-13 16:39
Typowe działanie promujące ministra sprawiedliwości. Nawet jak doszło do przekrętów w czasie budowy autostrady to przestępstwo to już się przedawniło, a osoba wskazana jako sprawca zmarła. Kogo i w jaki sposób chce ścigać minister??????????????????????
Misiek
2018-02-13 13:59
Pan Kulczyk jest mi obojętny jeśli zrobił przekręt niech ponosi odpowiedzialność. Martwi mnie natomiast to dlaczego Ziobro nie stosuje takich samych metod wobec SKOKów. panie Ziobro najpierw belka potem słomka.
Pokaż wszystkie komentarze (9)