Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rekordowe zyski Banku Millennium. Prezes dostał nagrodę

Rekordowe zyski Banku Millennium. Prezes dostał nagrodę

Joao Bras Jorge zarobił w ub.r. o prawie 400 tys. zł więcej niż w 2016 Fot. Bank Millennium / materiały prasowe
Joao Bras Jorge zarobił w ub.r. o prawie 400 tys. zł więcej niż w 2016
Millennium nigdy na działalności bankowej nie zarabiał tak dobrze jak w ubiegłym roku. Klienci wręcz pchają się z depozytami i nie oczekują wysokich odsetek. Bank na tym nieźle zarabia.

Joao Bras Jorge, prezes Banku Millennium za swoja pracę w ubiegłym roku dostał ponad 5 mln zł, z czego pensja zasadnicza wynosiła 2 mln zł, a reszta to dodatki i nagrody. To w sumie o 355 tys. zł więcej niż rok wcześniej. W przeliczeniu na jeden miesiąc pracy otrzymywał 418,38 tys. zł wynagrodzenia.

Patrząc na wyniki widać, że właściwie było za co nagradzać. Bank Millennium pobił w ubiegłym roku rekord. Jeszcze nigdy nie zarabiał tyle na swojej podstawowej działalności.

Choć wynik netto grupy kapitałowej Banku Millennium formalnie okazał się nieco niższy niż w 2016 roku - wyniósł 681 mln zł w porównaniu do 701 mln zł rok wcześniej, czyli zgodnie z tym, co bank prezentował w wynikach wstępnych - to spadek wynika wyłącznie z ekstra zysku, który udało się w drugim kwartale 2016 r. zrealizować na sprzedaży udziałów w Visa Europe. Gdyby nie liczyć tej jednorazowej transakcji, Millennium w 2017 r. zarobił na czysto o aż 31 proc. więcej.

O część zysku ze sprzedaży Visa Europe upomniała się zresztą firma First Data - podał bank w raporcie rocznym. 19 stycznia b.r. Millennium otrzymał pozew żądający zapłaty 186,8 mln zł. First Data swoje żądanie opiera na umowie z bankiem na rozliczenia operacji przeprowadzonych przy użyciu kart Visa. Bank nie uznaje żądań i „wniesie odpowiedź na pozew w terminie określonym prawem” - pisze bank.

Zobacz też: Jak oszczędzają Polacy?


 

Na rynku jest za dużo pieniędzy. Banków to nie martwi

Na korzyść dla wyników banku działa obserwowana wciąż nadpłynność na rynku. Klienci niezrażeni niskim oprocentowaniem trzymają w bankach coraz większe środki. Na koniec 2017 roku depozyty klientów Millennium osiągnęły łączny poziom 57,3 mld zł i były o 1,4 mld zł wyższe niż rok wcześniej.

Interesujący jest przy tym nie tyle ich wzrost, co struktura. Depozyty terminowe, czyli te wyżej oprocentowane, spadły o 2 mld zł, ale depozyty na rachunkach bieżących wzrosły o 3,2 mld zł. Te drugie są zazwyczaj nieoprocentowane. W rezultacie bank musi płacić swoim klientom dużo mniej odsetek, niż w poprzednich latach (702,5 mln zł w porównaniu do 771,5 mln zł w 2016 r.).

Średnie oprocentowanie depozytów, ulokowanych w banku w roku 2017, wynosiło 1,09 proc. Rok wcześniej było to 1,27 proc. Tymczasem średnie oprocentowanie portfela kredytów banku w 2017 r. wyniosło 4,11 proc. i było nawet nieznacznie wyższe niż rok wcześniej (4,10 proc.). W ten sposób bank z zadowoleniem może obserwować jak rosną zyski z tytułu różnicy odsetek od kredytów i depozytów.

Bank przy tym nie ma najmniejszych problemów z płynnością. Depozyty przyrastały szybciej niż kredyty, przez co ich wartość przekraczała kwotę udzielonych kredytów. Proporcja kredytów do depozytów spadła do 82 proc. z 84 proc. rok wcześniej. Nadwyżkę bank utrzymuje w płynnych papierach dłużnych skarbu państwa i NBP - zresztą oprocentowanych wyżej niż to, co bank płaci swoim klientom. Obecnie najniższa rentowność obligacji skarbowych to 1,7 proc., a 7-dniowych bonów pieniężnych NBP to 1,5 proc. (według stopy referencyjnej NBP).

Wartość kredytów w Banku Millennium wzrosła tylko nieznacznie, bo o 0,8 proc., do 47,4 mld zł. Trzeba tu jednak wziąć poprawkę na rynek walutowy. Umocnienie złotego, m.in. do franka szwajcarskiego o 13 proc. przełożyło się na spadek wartości walutowych kredytów hipotecznych w Banku Millennium o aż 20 proc. (o 3,6 mld zł). Stanowią one już tylko 30 proc. wartości portfela kredytowego banku, podczas gdy rok wcześniej było to 37 proc.

Bez uwzględnienia hipotecznych kredytów walutowych wartość portfela kredytowego Banku Millennium wzrosła o 3,9 mld zł, czyli o 13,7 proc. Utrzymana została przy tym ich dobra jakość - udział kredytów zagrożonych pozostał na poziomie 4,6 proc. (rok wcześniej 4,5 proc.) i są one pokryte rezerwami w 67 proc.

W rezultacie bank zarobił z tytułu odsetek 1,7 mld zł w ub.r., czyli o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Czwarty kwartał był przy tym lepszy niż średnia w roku, bo dynamika wyniosła 14 proc.

Odwrotnie było w przypadku zysków z prowizji bankowych - w czwartym kwartale (wzrost o 8 proc.) było gorzej niż w całym roku (+14 proc.). „Opłaty i prowizje związane z produktami ubezpieczeniowymi i inwestycyjnymi stały się głównym czynnikiem napędzającym wzrost, aczkolwiek w zakresie prowizji transakcyjnych i kredytowych również zanotowano wyraźnie pozytywną dynamikę” - podano w raporcie rocznym.

Wybrane dane finansowe Banku Millennium (mln zł)
mln złIV kw. 2017IV kw. 2016Zmiana %20172016Zmiana %
Wynik z odsetek 444 389 14,1 1696 1506 12,7
Wynik z prowizji 169 157 8,1 664 581 14,2
Wynik netto 180 131 36,6 681 701 -2,9
Przepływy operacyjne 1027 1282 -19,8 2107 2891 -27,1
Przepływy inwestycyjne 2845 656 333,6 933 -4374 121,3
Przepływy finansowe -97 -73 -32,6 -13 13 -198,9
Źródło: raport roczny Banku Millennium
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
FIZ
2018-05-24 11:15
ZLODZIEJE CHOZY LUDZIE
SOLIO
2018-05-24 11:13
OKRADAJA LUDZI I SMIEJA SIE ZE IM SIE UDALO KRETYNIZM
rozgarnięty
2018-02-27 23:35
Okradanie depozytariuszy trwa w najlepsze. Inflacja 2% a odsetek na RORach i i lokatach niema.
To jest zalegalizowane złodziejstwo!
Pokaż wszystkie komentarze (80)