Rewolucja w reklamach banków. Mały druk odchodzi w przeszłość

Koniec małego druku w reklamie zbliża się wielkimi krokami. 22 października zmienią się przepisy dotyczące promowania kredytów. To nie pierwszy raz, kiedy ustawodawca ogranicza fantazję bankowców, którzy najchętniej opowiadaliby o tym, jak pożyczka zmieni nasze życie na lepsze, ale słowem nie zająknęli się o jego rzeczywistych kosztach.

Ustawa o kredycie konsumenckim nakłada na bank szereg obowiązków informacyjnych. Dzięki temu banki nie mogą tylko kusić nierealnymi obietnicami, ale muszą też mówić o kosztach kredytu
Źródło zdjęć: © Wlodzimierz Wasyluk/REPORTER
Martyna Kośka

Kredyt konsumencki to ten udzielany osobie fizycznej w kwocie nieprzekraczającej 255 550 zł. Informacja o tym, że bank udostępni pieniądze w kilka minut ("Kredyt na jedno kliknięcie!") i to bez szczegółowego sprawdzania zdolności kredytowej wnioskodawcy, a do tego pożyczy na bardzo atrakcyjnych warunkach ("pożyczasz 5 000, po roku spłacasz 5 200") może działać na wyobraźnię. Taka rola reklamy, ale w przypadku produktów finansowych pochopne decyzje mogą bardzo wiele kosztować.

Aby zapobiec sytuacjom, w których bank głosem popularnego aktora zachęca do zaciągnięcia zobowiązania ("Weź teraz na dowolny cel, lepszej oferty nie ma na rynku!"), ustawa o kredycie konsumenckim już kilka lat temu zobowiązała banki do rzetelnego informowania klientów o warunkach finansowych produktu.

I tak w reklamach bank musi podać:

  • stopę oprocentowania kredytu wraz z wyodrębnieniem opłat uwzględnianych w całkowitym koszcie kredytu,
  • całkowitą kwotę kredytu,
  • rzeczywistą roczną stopę oprocentowania.

Do tego należy podać czas obowiązywania umowy, całkowitą kwotę, którą będzie musiał zapłacić konsument oraz wysokość, i wreszcie cenę towaru lub usługi oraz sumę wszystkich zaliczek w przypadku umowy o kredyt przewidującej odroczenie płatności.

Do już istniejącego szeregu obowiązków informacyjnych dochodzi jeszcze jeden.

Już nie aktorzy drugoplanowi

Jak dziś wyglądają reklamy kredytów? Słyszymy same superlatywy ("niska rata", "wydłużony okres spłaty"), a mniej "wygodne" dane są prezentowane szybko na końcu spotu. Teraz reklamodawca będzie musiał, jak czytamy w zmienionych przepisach, "w sposób co najmniej tak samo widoczny, czytelny i słyszalny" powiedzieć o różnych parametrach i kosztach kredytu.

To, co dziś było przez reklamodawców traktowane po macoszemu, teraz może awansować na widoczne miejsce w spotach. Mały druk, który przez lata charakteryzował reklamy usług bankowych, może naprawdę przejść wkrótce do historii – przynajmniej w odniesieniu do kredytu konsumenckiego.

Nowe obwarowania będą dotyczyły także reklam, w których nie ma wyliczeń liczbowych, czyli na przykład bilbordów, na których zaprezentowana jest uśmiechnięta rodzina i wielki napis: "Wreszcie możesz sobie pozwolić na wakacje marzeń". W takiej reklamie bank i tak będzie musiał przedstawić rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, bazującą na reprezentatywnym przykładzie.

Reprezentatywnym, czyli jakim?

Zobacz też: Banki wolą sprzedać niespłacany kredyt

Uśrednione warunki w komunikacie

Oczywiście, inaczej będą wyglądały wyliczenia dla bezdzietnego singla, który zarabia trzy średnie krajowe, a inaczej dla średnio zarabiającej rodziny z dwójką dzieci. Te dla tego pierwszego bardziej działają na wyobraźnie odbiorców reklam, ale - bądźmy szczerzy - są niedostępne dla większości społeczeństwa.

Aby temu zapobiec, zamieszczane w materiałach reklamowych informacje, dotyczące stopy oprocentowania, muszą wynikać z reprezentatywnego przykładu, co pozwoli kredytobiorcom bardziej świadomie dokonać wyboru.

Reprezentatywny przykład to taki, który odnosi się do co najmniej dwóch trzecich umów kredytowych, które spodziewa się zawrzeć bank. Jeśli więc bank obiecuje w reklamie, że udzieli pożyczki na 3 proc. wszystkim wnioskującym, a po przeczytaniu ogólnych warunków okazuje się, że jest to obwarowane tysiącem wyłączeń, to taka reklama narusza postanowienia ustawy.

Wybrane dla Ciebie
SAFE dla Polski. Będziemy pierwszym krajem, z którym będzie podpisana umowa
SAFE dla Polski. Będziemy pierwszym krajem, z którym będzie podpisana umowa
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Orlen bije giełdowy rekord. Najwyższe w historii notowania
Orlen bije giełdowy rekord. Najwyższe w historii notowania
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni