Załamanie wskaźnia prognozującego przyszłą kondycję polskiej gospodarki

Ekonomiści mówią o załamaniu, a przedsiębiorcy coraz częściej sygnalizują pogarszanie się ich sytuacji finansowej.

Nie takich prognoz spodziewał się premier Mateusz Morawiecki.
Źródło zdjęć: © Andrzej Hulimka/REPORTER
Damian Słomski

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w miesiąc spadł o 2,3 pkt proc. Ekonomiści mówią o załamaniu, a przedsiębiorcy coraz częściej sygnalizują pogarszanie się ich sytuacji finansowej.

"Na razie trudno powiedzieć, na ile to załamanie sygnalizuje odwrót od dotychczasowych pozytywnych tendencji i jest zwiastunem nadchodzącej dekoniunktury. Niewątpliwie ostatnie spadki wskaźnika odzwierciedlają schłodzenie koniunktury gospodarczej u naszego największego partnera zagranicznego, jakim są Niemcy" - czytamy w raporcie Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).

Eksperci wskazali, że wszystkie osiem badanych przez nich składowych wskaźnika WKK ulegają od pewnego czasu pogorszeniu.

"Niemal w równym stopniu do spadku wskaźnika w tym miesiącu przyczyniły się: gorsze niż przed miesiącem nastroje wśród menadżerów przedsiębiorstw, spadek tempa napływu nowych zamówień w przedsiębiorstwach produkcyjnych oraz nienajlepsze nastroje wśród inwestorów giełdowych" - wskazuje BIEC.

Ekonomiści uspokajają jednocześnie, że ostatnie wzrosty zapasów w przedsiębiorstwach produkcyjnych nie zapowiadają zmniejszonej produkcji w najbliższych miesiącach.

"Tym bardziej, że przewaga firm uznających, że zapasy są zbyt wysokie nad tymi, którzy uznają je za zbyt niskie wynosi obecnie około 3 punkty procentowe. W okresach wyraźnego pogorszenia koniunktury odsetek ten przekraczał zazwyczaj 10 pkt procentowych" - wynika z raportu.


WIDEO
Rafał Sonik dla money.pl: trwają gospodarcze mistrzostwa świata


Jest jednak przestroga. "Jeśli zamówienia nie napłyną ponownie szerszym strumieniem, a odkładanych w magazynach produktów będzie przybywać, przedsiębiorcy zmuszeni będą ograniczyć swe plany produkcyjne" - czytamy dalej.

Przedsiębiorcy coraz częściej sygnalizują też pogarszanie się ich sytuacji finansowej. Od końca 2016 roku można zaobserwować wyraźne pogarszanie się wydajności pracy w sektorze przetwórczym.

Ekonomiści BIEC jako jedną z zasadniczych przyczyn tego niekorzystnego zjawiska wskazują braki siły roboczej oraz niski poziom inwestycji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie