Nowe Bieliki dla MON. Eksperci komentują wybór włoskich samolotów

Mastery są nie tylko nowocześniejsze, ale znacznie wygodniejsze. - To bezpieczne maszyny dwusilnikowe, manewrowe i wygodne w pilotowaniu - podkreślają piloci.

Master to włoska nazwa samolotów typu M-346. Wśród pilotów i personelu technicznego polska wersja nieoficjalnie nazywana jest Bielikiem
Źródło zdjęć: © Michal Adamowski/REPORTER
Przemysław Ciszak

Mastery, nazywane przez naszych pilotów Bielikami, to wybór z górnej półki - twierdzą pytani przez money.pl eksperci. Manewrowe, bezpieczne i wygodne. Będą nam służyć przez kolejne dekady - przekonują. Polska potrzebuje kolejnych maszyn szkoleniowych, które zastąpią wysłużone Iskry. MON zamierza je dokupić od włoskiego koncernu Leonardo jeszcze w tym roku.

Podpisanie umowy z włoskim koncernem na dokupienie 4 kolejnych samolotów typu M-346 (nazywane przez Włochów Masterami, a przez Polaków Bielikami, o czym więcej na końcu tekstu) planowane jest niezwłocznie po zakończeniu negocjacji. Jak ujawnił w rozmowie z money.pl rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia ppłk Robert Wincencik, najpewniej dojdzie do tego jeszcze w 2018 roku.

Jak pisaliśmy w money.pl, Polska już teraz posiada 8 samolotów tego typu. Od pewnego czasu stacjonują w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Najprawdopodobniej szkolenia w powietrzu na "Bielikach" wystartują w lutym - dowiedział się money.pl.

- Szkolenie to podzielono na fazy: szkolenie w Akademickim Ośrodku Szkolenia Lotniczego we WSOSP z wykorzystaniem samolotów General Aviation, szkolenie podstawowe na samolocie PZL-130 Orlik w 42. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Radomiu i szkolenie zaawansowane na samolocie M-346 w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Tak więc, samolot M-346 zamyka cały cykl szkolenia, będąc jego najważniejszym elementem przygotowującym bezpośrednio do przejścia do szkolenia na samolocie F-16 - wyjaśnia kpt. Magdalena Busz, oficer prasowy 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego.

Zobacz także, Bardzo drogie spóźnienie:

Piloci zadowoleni

Wybór włoskich Masterów chwalą zarówno eksperci, jak i piloci. Major Jacek Moskal, zastępca dowódcy 58. Eskadry Lotniczej w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego, który szkolił się w lotach na Masterach we Włoszech, przekonuje w rozmowie z money.pl, że to trafny wybór.

- M-346 to bardzo nowoczesny samolot szkoleniowy. Jeden z najlepszych, jakie są na wyposażeniu i niewiele państw posiada lepsze maszyny do szkolenia przyszłych pilotów bojowych. Umożliwia symulowanie wykorzystania różnego rodzaju uzbrojenia bez rzeczywistego jego użycia. Jego wyposażenie oraz symulowane uzbrojenie jest porównywalne z F-16, więc pozwala się poczuć, jakby się pilotowało samolot bojowy – podkreśla z entuzjazmem pilot.

- W polskiej wersji M-346 na potrzeby szkolenia przyszłych pilotów F-16 została zmodyfikowana awionika - zauważa kpt. Busz. - System zobrazowania na wyświetlaczach oraz wskaźnikach, jak również sposób przekazywania informacji pilotom jest zbliżony do systemu w F-16.

Potrzeba więcej samolotów

Podobnego zdania jest Grzegorz Sobczak, ekspert lotniczy i redaktor naczelny pisma "Skrzydlata Polska". – To górna półka wśród samolotów szkoleniowych. Nie tylko przyczyni się do szkoleń pilotów F-16, ale i kolejnych, które je zastąpią. Kupujemy je z perspektywą 30 lat. Pewnie będzie potrzebna modernizacja w połowie czasu ich eksploatacji, ale te maszyny mają duży potencjał - zaznacza.

Jak dodał, dotychczasowe osiem M-346 to raczej minimum potrzeb, zwłaszcza, że słyszy się o planach, by w Dęblinie stworzyć duży ośrodek, który będzie szkolił również zagranicznych pilotów. Wówczas tych maszyn potrzeba by więcej.

- M-346 to najnowocześniejszy system szkolenia zaawansowanego dla pilotów samolotów odrzutowych, jaki obecnie jest dostępny w skali globalnej. Poprzez wprowadzenie tego systemu szkolenia na wyposażenie zyskujemy samodzielność w kwestii szkolenia pilotów bojowych – dodaje kpt. Magdalena Busz.

Eksperci zwracają też uwagę na koszty. Zarówno symulacja wykorzystania uzbrojenia, jak i udziału innych samolotów w misjach szkoleniowych pozwala je znacznie obniżyć. - Każde odpalenie rakiety średniego zasięgu to koszty. Ten samolot umożliwia trening, pokazując skutki każdego działania. Możliwa jest też wirtualna walka pilota samolotu z osobami umieszczonymi w naziemnych symulatorach – wylicza Grzegorz Sobczak.

Potwierdza to mjr Moskal, zastępca dowódcy 58. Eskadry Lotniczej w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego. - Co prawda nie posiada radaru, ale pozwala symulować jego działanie. Mało tego istnieje możliwość zaprogramowania symulacji walki z innymi maszynami bez ich faktycznego użycia. To oczywiście znacznie obniża koszty takiego szkolenia, a daje możliwość sprawdzenia się pilotowi w różnych warunkach - zaznacza.

Szkolenie ma być więc nie tylko bardzo realistyczne, a jednocześnie wymagające, na bardzo wysokim poziomie, ale i ekonomiczne. - Wdrożenie systemu szkolenia zaawansowanego AJT (ang. Advanced Jet Trainer) pozwoli na zmniejszenie liczby lotów na samolotach F-16, co w rezultacie skróci czas przygotowania pilotów do osiągnięcia statutu combat ready i gotowości do realizacji zadań bojowych. Dzięki temu szkolenie będzie efektywniejsze i tańsze – podkreśla kpt. Magdalena Busz.

Iskry u granic

Bieliki, czy raczej wciąż jeszcze oficjalnie M-346, mają zastąpić wysłużone TS-11 Iskra. Jak przyznaje Grzegorz Sobczak, te których obecnie używamy "dochodzą już kresów możliwości".

Mastery są nie tylko nowocześniejsze, ale znacznie wygodniejsze. - To bezpieczne maszyny dwusilnikowe, manewrowe i wygodne w pilotowaniu – podkreśla mjr pil. Jacek Moskal.

Czy piloci będą tęsknić za starymi Iskrami?

- Teraz żyjemy nowym samolotem. Szykujemy się do ich wdrożenia do sytemu szkolenia przyszłych pokoleń lotniczych. Z czasem pewnie z tęsknotą spojrzymy w stronę starych Iskier. Sentyment do Iskier pozostanie – przyznał mjr. Jacek Moskal.

Master, M-346 czy Bielik?

Master to włoska nazwa samolotów typu M-346. Dla polskich maszyn wciąż oficjalną nazwą tych samolotów pozostaje M-346. Skąd więc Bielik?

- Tradycja nadawania imion samolotom jest bardzo długa, jedną z pierwszych maszyn latających nazwali Bracia O. i W. Wright. Poprzez określony ceremoniał samolotom M-346 zostanie również nadane imię - zapewnia kpt. Magdalena Busz, oficer prasowy 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego.

- Wśród pilotów i personelu technicznego polska wersja M-346 nazywana jest Bielikiem, co jest kontynuacją tradycji nadawania imion samolotom bazując na nazwach polskich ptaków drapieżnych - objaśnia kpt. Busz. - Mamy już Orlika (PZL-130), teraz przyjęliśmy Bielika (M-346), a nasi piloci szkolący się na tych dwóch samolotach przesiądą się na Jastrzębia (F-16) - tłumacząc wylicza.

Wybrane dla Ciebie
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować